Ziętek-Wielomska: Kandyduję na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej

Kandyduję na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej bo uważam, że Polska dziś potrzebuje solidaryzmu narodowego. Solidaryzmu, który był podstawą sukcesu tych państw, które teraz przodują w świecie. Nikt nie osiągnął sukcesu grając tylko na siebie! Każdy długofalowy sukces wymaga współdziałania i wspierania siebie nawzajem. Ludzie, którzy mówią, powiodło mi się, bo jestem bystry, albo bo pracowałem ciężej niż inni mylą się.

Odnieśli sukces, bo ktoś im w tym pomógł. Bo ich rodzice nauczyli ich języka i wychowali! Bo mieli nauczyli, którzy ich wiele nauczyli. Bo ktoś zbudował dom, w którym dorastali. A ich przodkowie walczyli o lepszą przyszłość dla swoich dzieci.

Kiedy w 2002 r. wyjechałam do Niemiec, wierzyłam w propagandę, że narody się nie liczą, gdyż wszyscy jesteśmy Europejczykami.

Ale mieszkając tam zrozumiałam, że Niemcy nadal są Niemcami i dbają tylko o swój interes.

I spostrzegłam, że o mnie, jako o Polkę – nikt nie dba! A nikt nie dba, bo my nie dbamy o własne państwo i własny naród!

Magdalena Ziętek-Wielomska jest kandydatką w prawyborach Konfederacji. I dzisiaj gościmy ją w Łodzi. O godz. 18:00 wygłosi referat w Sali Rycerskiej, przy ul. Tuwima 34

Europa o nas nie zadba, bo Europa to Niemcy, Francuzi, Włosi, i inni.

Mieszkając w Niemczech zaczęłam rozumieć, co czuli Polacy mieszkający w zaborze pruskim. O ich sprawy też nikt nie dbał! Dzięki narodowej demokracji, Polacy odzyskali wolę walki o swoją polskość.

I pokazali, że to jest możliwe!

Że ciężką pracą można także przekonać innych, żeby chcieli być Polakami.

Zrozumiałam, że najważniejsza jest wola tego, by wzrastać jako naród i że od wielu set lat ciągle próbuje nam się tę wolę odebrać!

W Niemczech otwierały się przede mną różne możliwości kariery. Ale w pewnej chwili wiedziałam, że jest to decyzja albo-albo. Albo będę robić karierę, ale za cenę wyrzeczenia się wszystkiego co polskie. Oni chcieli mnie przejąć bo wiedzą, że Polacy są świetnymi pracownikami i chcą korzystać z naszego potencjału.

Albo ocalę moją polskość i nie zrobię tam kariery. Nie chciałam dla nich pracować, bo wiedziałam, że w tej chwili sprzeniewierzę się pracy tych, którzy przez tysiąc lat walczyli o Polskę.

Wracając do Polski wiedziałam, kto ma być dziś dla nas wzorem do naśladowania.

Wzorem dla nas są ci narodowcy, którzy w zaborze pruskim walczyli o polski handel, polski przemysł, polskie banki, polskie media i polską oświatę !

Oni doskonale rozumieli, że głównym sposobem Niemców na zniszczenie polskości był nacisk gospodarczy! I dzisiaj jest dokładnie tak samo!

Wielkopolscy działacze społeczni zbudowali: Centralne Towarzystwo Gospodarcze, kółka rolnicze, Bank Związku Spółek, Towarzystwo Pożyczkowe Przemysłowców, Związek Spółek Zarobkowych i Gospodarczych, Bank Spółek Zarobkowych, banki ludowe, spółki parcelacyjne, Bank Ziemski, spółdzielnie handlowe “Rolnik”, spółdzielnie handlowe “Kupiec” i inne instytucje, które wspierały polski handel i polski przemysł.

Zakładali drukarnie, wydawali prasę i książki.

Symbolem polskiej przedsiębiorczości walczącej z niemczyzną jest Hipolit Cegielski i to on jest dla nas wzorem do naśladowania!

A oprócz niego: ks. Piotr Wawrzyniak. ks. Kazimierz Zimmermann, ks. Florian Stablewski, Maksymilian Jackowski, ks. August Szamarzewski, ks. Stanisław Adamski, ks. Antoni Stychel, czy ks. Arkadiusz Lisiecki.

Oni pokazywali, że najważniejsze jest by Polacy razem pracowali dla wspólnego dobra.

By chowali swoje osobiste ambicje, urazy, animozje tam, gdzie chodzi o realizowanie wspólnego celu –

A naszym celem jest to, by naród Polski realizował to, na co go stać. A stać nas na wiele!

Zbudowanie solidaryzmu narodowego spoczywa na nas – i tylko z Wami możemy to osiągnąć.

Mamy być przykładem dla Polaków, aby chcieli być razem!

Mamy budować postawy do naśladowania

Musimy odrzucić to, co nam przeszkadza w budowaniu solidaryzmu narodowego, i tego, by Polacy potrafili być razem.

Przede wszystkim musimy pamiętać, że nie ma Polski PO, PiSu czy Partii Razem – jest jeden niepodzielny naród Polski!

Róbcie rzeczy, które przyciągną innych. Które będą lepsze od tego, co robią inni. Zróbcie coś dla ludzi w waszym otoczeniu!

Tak by wyłączyli telewizory, z których sączy się jad, i zaczęli z sobą rozmawiać i po prostu przebywać.

W szczególny sposób zwracam się do młodego pokolenia

Jesteście w szkole, na studiach albo pracujecie – zorganizujcie gry sportowe albo wspólne wycieczki, podczas których będziecie mogli nauczyć się czegoś o polskiej historii, o polskim przemyśle, polskiej kulturze! Sami to zorganizujcie i dawajcie przykład innym!

Szukajcie kontaktów ze starszymi ludźmi – słuchajcie ich, korzystajcie z ich doświadczenia!

Nie ma narodu polskiego bez więzi między wszystkimi pokoleniami!

Znajdźcie starszych ludzi w swojej okolicy – może potrzebują waszej pomocy? A może po prostu rozmowy?

To wy jesteście tym pokoleniem, które ma sprawić, że Polacy będą chcieć być razem.

Musicie wziąć odpowiedzialność za Polskę, aby Wasze młodsze rodzeństwo, Wasze dzieci – przyszłe, albo te które już się narodziły, dorastały już w innej Polsce, w której Polak będzie szanował innego Polaka.

Boli mnie to, że fałszywie oskarżają was o to, że jesteście faszystami. Wiemy, że to nie jest prawda!

Że wy po prostu nie chcecie stać się bezkształtną masą urabianą przez międzynarodowe ośrodki wpływu i w ich interesie! Ale jeśli tego nie chcecie, musicie pokazać, że jesteście prawdziwymi spadkobiercami narodowej tradycji polskiej i tego wszystkiego, co było w niej najlepsze! Przedsiębiorczości, zaradności, kreatywności, poczucia sprawiedliwości i pragnienia ładu w świecie.

Musicie pamiętać, że wielkość wykuwa się tylko i wyłącznie w walce. Że zawsze znajdą się tacy, którzy nie będą chcieli, żebyście byli naprawdę sobą. Będą oni was szczuć na siebie, będą budzić w was wściekłość, agresję, nienawiść. Pamiętajcie, że nienawiść niszczy. Że agresja nie jest siłą, a słabością! Nie dajcie się sprowokować, tylko róbcie swoje, nie tracąc nigdy z oczu naszego wspólnego celu – budowy silnego narodu polskiego!

Musimy działać mądrze i rozważnie.

Musimy także zdać sobie sprawę z błędów, na które naród przyzwolił. Od 1989 roku takie osoby jak Balcerowicz wmawiają nam, że zagraniczni inwestorzy zbudują nam dobrobyt. Że jeśli wyprzedamy majątek narodowy, będziemy bogatsi!

To jest nonsens!

Jak można być bogatszym oddając za bezcen innym swoją własność!

Od 1989 roku wmawiają nam, że aby naród był bogatszy, musimy rywalizować z sobą i wzajemnie podcinać sobie skrzydła!

Oni tak mówią, bo oni Polski w głowach nie mają!

Kapitał ma narodowość. Ikea ma narodowość, Lidl ma narodowość, Coca cola ma narodowość! A polski Orlen nie ma prawa funkcjonować na rynku niemieckim pod własną marką!

Przedsiębiorcy w Stanach Zjednoczonych, Francji, Niemczech czy Szwecji doskonale rozumieją, że jedyną drogą do potęgi jest solidaryzm.

Mówi się, że młode pokolenie nie chce już walczyć o przetrwanie, że chce bezpieczeństwa, że jest wygodne. I słusznie że nie chce, bo to był chory system. Ale drogą dla młodych nie jest socjalizm państwowy, tylko solidaryzm narodowy!

To nie prawda, że młodym się nic nie chce. My tutaj widzimy wielu młodych ludzi, którym się chce i którzy szukają sposobu na to, żeby budować lepszą przyszłość.

Jeszcze raz proszę Was o to, byście zaprowadzili pokój w Waszym otoczeniu. Zbliża się Wigilia – a ile polskich rodzin jest skłóconych przez politykę?! Bądźcie płomykiem, od którego zacznie się zmiana – łagodźcie konflikty, proście o wyłączenie telewizorów, szukajcie tego, co łączy a nie tego, co dzieli! Zróbmy to razem!

Róbmy to, co będzie przyciągać innych! Musimy zapamiętać, że inni Polacy, którzy nie podzielają naszych poglądów, nie są źli tylko zagubieni. Wskażmy więc im drogę! Pamiętajmy przy tym, że drogą do innych ludzi nie jest groźba, lecz prośba, jak mówi stare polskie powiedzenie.

Już dziś zacznijmy budować solidaryzm narodowy, tak by za 5, 10, 15 lat, było nie do pomyślenia, że Polacy mogliby nie trzymać się razem!

Solidaryzm narodowy to podstawa naszej potęgi.

Magdalena Ziętek-Wielomska

Jest to tekst wygłoszony na konwencji wyborczej Konfederacji w Warszawie