Zamach w Londynie: siedem osób nie żyje, wielu trafiło do szpitali

Co najmniej siedem osób zginęło, a prawie 50 jest hospitalizowanych po zamachu terrorystycznym, do którego doszło wczoraj późnym wieczorem w Londynie. Zamachowcy wjechali samochodem w pieszych na moście London Bridge, a następnie zaatakowali nożami ludzi w pobliżu targu Borough Market. Policja zastrzeliła trzech zamachowców. Przed południem w dzielnicy Barking służby aresztowały 12 osób w związku z wczorajszym zamachem.

 

  •  Po 22 czasu lokalnego (23 czasu polskiego) furgonetka wjechała w przechodniów na London Bridge, następnie nożownicy zaatakowali na pobliskim targu Borough Market
  • Według policji oba zdarzenia to elementy tego samego ataku terrorystycznego
  • Jest siedem ofiar śmiertelnych i prawie 50 rannych, trzej zamachowcy zostali zastrzeleni przez policję
  • Premier Theresa May powiedziała, że zamach nie spowoduje przesunięcia wyborów parlamentarnych
  • Do Londynu napływają kondolencje od przywódców z całego świata. Depeszę kondolencyjną wysłała tm.in. premier Beata Szydło
  • W dzielnicy Barking policja przeprowadziła akcję, w wyniku której zatrzymała 12 osób mogących mieć związek z zamachem
  • Szef brytyjskiego MSZ Boris Johnson napisał, że „kończą się pokłady tolerancji” Brytyjczyków

Wczoraj wieczorem zamachowcy najpierw wjechali samochodem w ludzi przebywających na moście London Bridge w centrum miasta, a następnie wysiedli z pojazdu i zaatakowali przechodniów nożami w pobliżu targu Borough Market.

Zginęło co najmniej siedem osób, a 48 zostało rannych. Część z nich odniosła poważne obrażenia, które mogą zagrażać ich życiu. Policja zastrzeliła też wszystkich trzech napastników z mostu London Bridge.

Do zamachu doszło na zaledwie cztery dni przed czwartkowymi wyborami parlamentarnymi w Wielkiej Brytanii. Obie partie zawiesiły kampanię, ale zapowiedziały, że wznowią ją jutro i nie przewidują zakłóceń w organizacji wyborów.

Kolejny atak terrorystyczny

Atak to trzeci poważny akt terrorystyczny w Wielkiej Brytanii na przestrzeni kilku miesięcy.

Wcześniej w marcu br. w zamachu na Westminster Bridge w Londynie zginęło sześć osób, a 49 zostało rannych. 22 maja doszło zaś do ataku w Manchesterze, gdzie po koncercie amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande zamachowiec samobójca wysadził się w powietrze w pobliżu wejścia do hali. 22 osoby zginęły, a ponad 120 zostało rannych.

Po zamachu w Manchesterze poziom zagrożenia atakiem terrorystycznym został podniesiony do najwyższego, „krytycznego”, który oznacza, że „kolejny zamach jest możliwy w każdej chwili”. Po kilku dniach został jednak obniżony do czwartego w pięciostopniowej skali, „poważnego”, zgodnie z którym „atak jest wysoce prawdopodobny”.

Premier May: jest zbyt wiele tolerancji dla ekstremizmu

Brytyjska premier Theresa May powiedziała, że ataki na terenie Wielkiej Brytanii „połączone są wrogą ideologią islamskiego ekstremizmu”. Zapowiedziała też zaostrzenie walki z terroryzmem, twierdząc, że „jest zbyt wiele tolerancji dla ekstremizmu”.

Przemawiając na Downing Street w Londynie, May potwierdziła, że co najmniej siedem osób nie żyje, a 48 jest rannych, „z których wielu jest w sytuacji zagrożenia życia”.

W emocjonalnym, mocnym wystąpieniu May powiedziała: „nasz kraj ponownie stał się ofiarą brutalnego ataku terrorystycznego”. Premier pochwaliła jednocześnie policję i służby ratunkowe za błyskawiczną reakcję na miejscu zdarzenia, podkreślając, że „terroryści zostali skonfrontowani (przez interweniujące służby) w ciągu ośmiu minut od otrzymania pierwszego zgłoszenia”.

Jednocześnie przypomniała, że to trzeci zamach na terenie Wielkiej Brytanii w ciągu trzech miesięcy, dodając jednak, że od ataku w pobliżu Mostu Westminsterskiego w marcu br., służbom udało się również powstrzymać pięć innych ataków.

Jak zaznaczyła, te zdarzenia nie są ze sobą połączone, tłumacząc jednocześnie: „doświadczamy nowego trendu, jeśli chodzi o zagrożenie, z którym się mierzymy”, kiedy sprawcy nie tylko przygotowują swoje plany, ale również inspirują się innymi, „najbardziej brutalnymi formami ataku”.

Przedstawiając plan odpowiedzi wobec narastającego zagrożenia terrorystycznego, May nakreśliła kluczowe obszary, w których planuje podjęcie działania.

Szefowa rządu zaznaczyła, że wszystkie ataki „są połączone tą samą wrogą ideologią islamskiego ekstremizmu, która propaguje nienawiść i sieje podziały”. „To ideologia, która twierdzi, że nasze zachodnie wartości wolności, demokracji i praw człowieka są niekompatybilne z religią islamu; ideologia, która jest perwersją islamu i prawdy, a jej pokonanie jest jednym z wielkich wyzwań naszych czasów” – podkreśliła.

Zaznaczyła też, że pokonanie tej ideologii nie jest możliwe wyłącznie za pomocą interwencji zbrojnej lub utrzymania stałych defensywnych operacji antyterrorystycznych, ale na drodze „odciągania ludzi od przemocy i sprawiania, żeby zrozumieli, iż pluralistyczne, brytyjskie wartości są nadrzędne wobec tego, co oferują siewcy i sympatycy nienawiści”.

May podkreśliła, że „nie można pozwolić tej ideologii na funkcjonowanie w bezpiecznej przestrzeni, która pozwala jej się rozwijać”, a taką – jej zdaniem – jest przyzwalanie przez dostawców usług internetowych na niekontrolowaną wymianę informacji za pomocą internetu.

– Musimy pracować z sojuszniczymi, demokratycznymi rządami, aby wypracować międzynarodowe porozumienia, które regulują cyberprzestrzeń i przeciwdziałają terroryzmowi – zapowiedziała szefowa rządu, która w przeszłości krytykowała m.in. szyfrowanie danych, które nie pozwala policji na śledzenie komunikacji internetowej na platformach takich jak komunikator WhatsApp.

Brytyjska premier powiedziała również, że konieczne jest podjęcie działań wewnętrznych w związku z tym, że – jej zdaniem – w Zjednoczonym Królestwie „jest zbyt wiele tolerancji dla ekstremizmu”. – To będzie wymagało trudnych, zawstydzających rozmów, ale cały kraj musi połączyć się w jedno, prawdziwie zjednoczone królestwo”, nie pozwalając na funkcjonowanie „oddzielonych, segregowanych społeczności.

Jednocześnie zapowiedziała również przegląd istniejącej strategii i przepisów antyterrorystycznych, aby „zapewnić, że policja i służby bezpieczeństwa mają uprawnienia, których potrzebują” w obliczu „bardziej złożonego, ukrytego” charakteru zagrożenia.

– Nadszedł czas, żeby powiedzieć: dość! Wszyscy powinni wieść swoje życie normalnie, a społeczeństwo dalej funkcjonować w oparciu o swoje wartości, ale jeśli chodzi o walkę z ekstremizmem, sytuacja musi się zmienić – podkreśliła.

Boris Johnson: kończą się pokłady naszej tolerancji

Brytyjski minister spraw zagranicznych Boris Johnson skomentował zamach terrorystyczny w Londynie, pisząc na Facebooku, że Brytyjczycy nie pozwolą zakłócić sobie życia ani demokracji. „Dość! Kończą się pokłady naszej tolerancji” – podkreślił.

„Po raz kolejny terroryści zaatakowali najlepsze miasto na świecie, Londyn. Chcą nas wystraszyć, podzielić nasze społeczeństwo i zmienić nasz sposób życia. Nie wolno nam się poddać – i nie poddamy się” – napisał Johnson, który w latach 2005-2015 był burmistrzem Londynu.

Jak dodał, w ostatnich godzinach otrzymywał kondolencje od władz innych państw, a także wysyłał swoje dla państw, których obywatele ucierpieli w sobotnim zamachu. „Te zagraniczne rządy wtórowały naszym podziękowaniom za wyjątkową reakcję policji i służb ratunkowych” – zaznaczył.

Szef brytyjskiej dyplomacji zwrócił się także bezpośrednio do osób, które „sympatyzują z tymi zabójcami, zachęcają ich, oferują przystań, pomagają lub podżegają”. „Dość! Wasz czas się skończył i kończą się pokłady naszej tolerancji. Nie pozwolimy wam zakłócić naszego życia ani naszej demokracji” – podkreślił.

Johnson argumentował, że „w tygodniu wyborów parlamentarnych milionom ludzi potrzebne jest usłyszenie argumentów po obu stronach (podziału politycznego)”. „Terroryści nie mogą im zabrać ich fundamentalnych praw” – zaznaczył, odrzucając tym samym spekulacje, że sobotni zamach może wpłynąć na zaplanowane na czwartek głosowanie.

„Miliony Londyńczyków będą dzisiaj po prostu żyły swoim życiem: pójdą do pubów, muzeów, parków, na przedstawienia (…) – to będzie najlepsza możliwa odpowiedź” – podkreślił.

za onet.pl