Wstrząs w kopalni Rudna. Dwóch górników nie żyje, trwa akcja ratunkowa

kopalnia "Rudna"Dwie osoby nie żyją, a sześciu górników jest nadal poszukiwanych. To wynik silnego wstrząsu, do którego doszło w kopalni Rudna w Polkowicach. W akcji ratunkowej bierze udział dziewięć zastępów ratowniczych, w których skład wchodzi 45 osób. Prezes zarządu KGHM Radosław Domagalski-Łabędzki potwierdził na konferencji po godz. 7 informacje, które wcześniej przekazywali przedstawiciele firmy. Zgodnie z nimi, wstrząs nastąpił ok. godz. 21:09 na głębokości 1,1 tys. metrów po powierzchnią ziemi. Domagalski-Łabędzki podał, że w momencie wystąpienia wstrząsu, w rejonie narażonym na jego skutki, przebywało 30 osób. Dziewięć osób trafiło do szpitala, pięć nadal w nim pozostaje. Potwierdzone zostały dwa przypadki ofiar śmiertelnych – to górnicy w wieku 33 i 47 lat.

– Rodziny zostały poinformowane – powiedział.

– W dalszym ciągu prowadzimy akcję ratunkową zmierzającą do ustalenia miejsca przebywania pozostałych pod ziemią sześciu górników. W akcję zaangażowanych jest 13 oddziałów ratunkowych, z czego 9 nieustająco prowadzi działania – poinformował. – Jesteśmy zszokowani po tej tragedii, która nastąpiła w rejonie średnio narażonym na takie zdarzenia – dodał.

Wcześniej TVP Info podało nieoficjalnie, że ratownikom udało się nawiązać kontakt wzrokowy z jednym z uwięzionych górników. Domagalski-Łabędzki nie potwierdził jednak tych informacji.

Prezes zarządu KGHM poinformował, że w związku ze zdarzeniem ogłoszona zostanie 4-dniowa żałoba. – Część imprez związanych z nadchodzącą Barbórką (4 grudnia – przyp. red.) zostanie odwołanych – podał.

Jak ujawnił, „skala zniszczeń po wstrząsie była nieporównywalna do wcześniejszych tego typu zdarzeń”. – Cały czas mamy nadzieję, że odnajdziemy zaginionych żywych, więc musimy postępować ostrożnie, wszystkie czynności akcji ratunkowej są prowadzone zgodnie z procedurami – zapewnił.

Zaraz po wstrząsie

Zaraz po zdarzeniu informowano o śmierci jednego górnika. Niestety wkrótce ratownicy znaleźli pod ziemią ciało kolejnego. Ze strefy zagrożenia ewakuowano na powierzchnię ośmiu górników, którzy zostali przewiezieni do szpitali.

Na konferencji prasowej poinformowano, że pomocy medycznej udzielono łącznie 20 osobom, a w strefie wstrząsu przebywało 30 górników. Część z nich udało się ewakuować. Dwóch z nich zmarło.

Epicentrum wstrząsu znajdowało się na głębokości ok.1500 metrów. Był bardzo silny i towarzyszyło mu tąpnięcie skał. – Zniszczenia pod ziemią są bardzo duże – mówił rzecznik KGHM. Wstrząs był odczuwalny nie tylko w Polkowicach, ale także w całym Zagłębiu Miedziowym.

ZG Rudna to największa kopalnia rudy miedzi w Europie i jedna z największych głębinowych kopalni tej rudy na świecie. Zlokalizowana jest na Dolnym Śląsku, na północ od miasta Polkowice.

za wp.pl