Władysław Romin, Grecy mają dość upokorzeń

205mW styczniowych wyborach parlamentarnych w Grecji spektakularne zwycięstwo odniosła lewicowo-radykalna koalicja SYRIZA, która zapewniła sobie absolutną większość w greckim parlamencie. Przy niezbędnej liczbie mandatów 151, uzyskuje ona 149.

Dla utworzenia rządu, liderzy zwycięskiej partii porozumieli się z narodowym stronnictwem Niezależni Grecy, którzy dysponują 17 mandatami w 300-osobowym parlamencie.

Zwycięstwo odniesione przez SYRIZĘ w trakcie nadzwyczajnych wyborów do parlamentu w Grecji stwarza zasadniczo nową sytuację nie tylko w tym kraju, lecz również na skalę całej Unii Europejskiej. Po raz pierwszy w historii Uunii władzę w państwie unijnym przejmują eurosceptycy. Zresztą oba ugrupowania tworzące koalicje rządową łączy ich stanowcze „nie” dla dotychczasowej polityki zaciskania pasa narzuconej Grecji przez UE i Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Misję tworzenia rządu prezydent Grecji Karolos Papulias powierzył liderowi zwycięskiego obozu, Aleksisowi Tsiprasowi. Jeszcze w kampanii wyborczej Tsipras zapewniał, że tuż po wyborach skończy z polityką zaciskania pasa oraz będzie dążył do renegocjacji niekorzystnej dla Grecji umowy z UE w sprawie udzielonej Grecji pomocy, mającej ratować jej zadłużoną gospodarkę. Tuż po ogłoszeniu częściowych wyborów, Aleksis Tiprias powiedział, że „Grecja zostawia za sobą okres zaciskania pasa i poniżeń”.

Dla Unii Europejskiej zaczynają się trudne czasy. Katastrofalny stan greckiej gospodarki i rosnący kryzys na Ukrainie wywołuje nerwowe reakcje w Brukseli. Dla biurokracji unijnej fundamentalne znaczenie ma wykonywanie przez Grecję dotychczasowych zobowiązań, w tym także pod względem obsługiwania kredytów udzielonych na ogólną kwotę 240 miliardów euro.

Aleksis Tiprias oświadczył, że żąda niezwłocznego skasowania przynajmniej połowy zadłużenia zagranicznego Grecji. A chodzi o kwotę 318 miliardów euro – jest to więcej, niż pakiet kredytowy Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i MFW. Ponadto nowy grecki premier zapowiedział rodakom rezygnację z oszczędzania środków budżetowych, podnoszenie minimalnych uposażeń i emerytur dla mało zamożnych obywateli. Unia Europejska teraz będzie miała do czynienia z zupełnie inną Grecją, niż dotychczas, i z zupełnie inną sytuacją w strefie euro.

To może być przełomowy rok dla Europy, bo w 2015 roku odbędą się wybory w Hiszpanii, która jest pełna napięć podobnych co Grecja. W tempie wręcz zawrotnym uzyskuje tam popularność miejscowy odpowiednik greckiej koalicji SYRIZA – lewicowo-radykalna partia Podemos, założona dopiero w 2014 roku.