W ośrodku dla uchodźców wykryto gruźlicę

uchodzcyW jednym z ośrodków dla uchodźców w Belgii służby medyczne wykryły gruźlicę – podało radio RMF FM. Mężczyzna, u którego wykryto chorobę, trafił do szpitala, ale cała sprawa wywołała w Belgii gorącą dyskusję na temat imigracji.

Groźną chorobę wykryto w miejscowości Koksijde, gdzie znajduje się jeden z ośrodków dla azylantów. Wcześniej belgijskie władze zapewniały, że każdy imigrant zostanie przebadany – czytamy na stronach rmf24.pl. Dlatego przypadek gruźlicy wywołał ogólnokrajową dyskusję. Przy okazji wyszło na jaw, że wśród przybywających do Belgii uchodźców, badane są losowe grupy osób.

Obawa, że imigranci przyniosą ze sobą do Europy groźne choroby, jest także w Polsce. Mówił o tym prezes PiS, że są także „kwestie związane z różnego rodzaju niebezpieczeństwami w tej sferze”.

– Są już przecież objawy pojawienia się chorób bardzo niebezpiecznych i dawno niewidzianych w Europie: cholera na wyspach greckich, dyzenteria w Wiedniu, niektórzy mówią o jeszcze innych, jeszcze cięższych chorobach. No i są pewne przecież różnice związane z geografią – różnego rodzaju pasożyty, pierwotniaki, które nie są groźne w organizmach tych ludzi, mogą tutaj być groźne. To nie oznacza, żeby kogoś dyskryminować, ale sprawdzić trzeba. Sprawdzić trzeba, dlatego minister zdrowia powinien wyjaśnić, jak w tej chwili naprawdę to wygląda, bo z tego, co my wiemy, z tego, co wiedzą nasi działacze, (…) to to wygląda bardzo niedobrze – mówił Kaczyński.

Kryzys migracyjny w Europie będzie trwał kilka lat; nie łudzę się, że to, czego dziś doświadczamy, szybko przejdzie do historii – powiedział przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker podczas wizyty w Pasawie w Bawarii.

– Ludzie muszą wiedzieć, że to (kryzys migracyjny – red.) nie jest problem chwilowy, przejściowy, ale że musimy się z nim zmagać dłużej – dodał szef KE, który w Pasawie, przy granicy niemiecko-austriackiej, odwiedził jeden z najważniejszych w Niemczech ośrodków przyjmowania migrantów. Ocenił, że kryzys na pewno nie zakończy się przed świętami Bożego Narodzenia.

za onet.pl/r