W Europie zanotowano przypadki zachorowań z Azji i tropikalnej Afryki.

ebolaPytanie – jaka mucha cię ukąsiła – a może też komar – staje się dla Europejczyków nader aktualne. W każdym razie,choroby tropikalne już zadomowiły się w Starym świecie.

We włoskiej prowincji Lodi zarejestrowane są przypadki zachorowania na gorączkę Zachodniego Nilu. Ludzie, którzy zachorowali na to, nie wyjeżdżali z Unii Europejskiej w ciągu kilku miesięcy, czyli komar, który przenosi tę chorobę, znajduje się na terytorium europejskim. W Hiszpanii lekarze zanotowali pierwszy przypadek na terytorium kraju zakażenia się tropikalnym wirusem chikungunya — i to znów poprzez zakażonych komarów. Chory 60-letni mężczyzna w ciągu ostatnich miesięcy nie wyjeżdżał z Europy. Gigantyczny „komar tygrysi”  zdolny do przenoszenia gorączki tropikalnej, został wykryty aż w 20 departamentach francuskich, przeważnie na południu kraju, zanotowano tam pierwsze przypadku zakażenia się gorączką Denge. „Komar tygrysi” potrafi przenosić także inne niebezpieczne wirusy tropikalne, na które nie ma żadnych środków. Wszystkie te choroby powodują wysoką temperaturę, bóle w mięśniach i  wysypki. A w specjalnie trudnych w przypadkach porażają mózg i powodują zgon.

Eksperci wiążą rozpowszechnianie się chorób tropikalnych na terytorium Unii Europejskiej także z przypływem migrantów. Przecież chodzi nie tylko o owady — służą one jedynie do przenoszenia wirusa, który oni otrzymują po ukąszeniu chorego człowieka czy zwierzęcia: na przykład, podróżnika, który odwiedził kraj, gdzie istnieje gorączka tropikalna, czy też jednego z uchodźców afrykańskich, których obecnie w Europie jest niezliczone mnóstwo i mieszkają oni często w warunkach niehigienicznych.

Gorączka Ebola, która narobiła tyle hałasu, chociaż odsunęła się na dalszy plan, jednakże nadal istnieje i też może być przenoszona przez owady. Francuskie ministerstwo zdrowia nader poważnie niepokoi się z tego powodu. Na kilka dni dla dezynsekcji zamknięto jeden z paryskich parków. Natomiast we włoskim regionie Veneto miejscowa administracja wprowadziła mandat w wielkości od 50 do 500 euro za nienależyte strzyżenie trawników, gdyż w wysokiej trawie w dniu mogą ukrywać się owady. Włochom zakazano także pozostawiania bez kontroli przedmiotów, w których może gromadzić się woda deszczowa — przecież tam właśnie wylęgają się komary. Wobec tego, w pewnym sensie, Europa stopniowo upodabnia się do Afryki, i globalne ocieplenie klimatu nie jest z tym związane.

***

Dawno temu, biały człowiek z Europy zawlókł ospę za ocean, co wywołało masowe zakażenia i śmierć. Teraz, historia zdaję się powtarzać, tyle, że to biały człowiek jest infekowany rozmaitym świństwem na które nie jest uodporniony. Oj, zapłacimy za bezmyślność naszych wodzów. I wcale nie za to, że oni są głupimi zdrajcami naszych racji i ściągają nam na głowę kolejne nieszczęścia, ale za to, że nie potrafimy, jako zbiorowość i wspólnota narodowa – przegnać ich do wszystkich diabłów, właśnie tam, gdzie latają komary przenoszące, np. gorączkę tropikalną, ebolę i inne ścierwo.

za pl.sputniknews.com/