Ukraina: marsze z okazji 106. rocznicy urodzin Stepana Bandery

UPAW Ki­jo­wie, a także w in­nych mia­stach Ukra­iny, w tym we Lwo­wie i w Ode­ssie, zor­ga­ni­zo­wa­no mar­sze z po­chod­nia­mi pa­mię­ci w 106. rocz­ni­cę uro­dzin przy­wód­cy ukra­iń­skich na­cjo­na­li­stów Ste­pa­na Ban­de­ry. Jego po­stać jest wią­za­na z pro­wa­dzo­ny­mi od wio­sny 1943 roku bestialskimi morderstwami na lud­no­ści pol­skiej na Wo­ły­niu i w Ga­li­cji Wschod­niej.

Na marsz w Ki­jo­wie przy­by­ło we­dług róż­nych źró­deł od ponad ty­sią­ca do kilku ty­się­cy ludzi. Ma­ni­fe­sta­cję, zor­ga­ni­zo­wa­ną przez par­tie na­cjo­na­li­stycz­ne Swo­bo­da i Prawy Sek­tor, za­koń­czył wiec na Maj­da­nie Nie­pod­le­gło­ści.

Cy­to­wa­ny przez agen­cję Unian lider Swo­bo­dy Ołeh Tiah­ny­bok po­wie­dział przed roz­po­czę­ciem mar­szu: „W wa­run­kach wojny wszy­scy wspo­mi­na­ją wy­po­wie­dzi Ste­pa­na Ban­de­ry o pół­noc­nym są­sie­dzie, a mia­no­wi­cie to, że z Mo­skwą nie wolno się do­ga­dy­wać i że Mo­skwa to agre­sor”.

Z kolei de­pu­to­wa­ny Rady Naj­wyż­szej Ukra­iny z par­tii Swo­bo­da An­drij Il­jen­ko oświad­czył, że „uczest­ni­cy akcji pa­mię­ci do­ma­ga­ją się, by wszy­scy bo­jow­ni­cy o wol­ność Ukra­iny, zwłasz­cza Ste­pan Ban­de­ra i Roman Szu­che­wycz, zo­sta­li ofi­cjal­nie uzna­ni przez pań­stwo za bo­ha­te­rów na­ro­do­wych”.

Mar­sze ku czci Ban­de­ry zor­ga­ni­zo­wa­no także w in­nych ukra­iń­skich mia­stach, w tym we Lwo­wie, Ode­ssie, Dnie­pro­pie­trow­sku.

Szu­che­wycz to do­wód­ca Ukra­iń­skiej Po­wstań­czej Armii. Ban­de­ra był przy­wód­cą jed­nej z frak­cji Or­ga­ni­za­cji Ukra­iń­skich Na­cjo­na­li­stów (OUN), któ­rej zbroj­ne ramię, UPA, jest od­po­wie­dzial­ne za pro­wa­dzo­ne od wio­sny 1943 roku czyst­ki et­nicz­ne na lud­no­ści pol­skiej na Wo­ły­niu i w Ga­li­cji Wschod­niej. Jako dzia­łacz, a potem przy­wód­ca ukra­iń­skie­go ruchu na­cjo­na­li­stycz­ne­go w mię­dzy­wo­jen­nej Pol­sce Ban­de­ra był or­ga­ni­za­to­rem akcji ter­ro­ry­stycz­nych prze­ciw­ko pań­stwu pol­skie­mu i ZSRR, m.​in. za­ma­chów w 1933 roku na kon­su­lat ra­dziec­ki we Lwo­wie oraz w 1934 roku na mi­ni­stra spraw we­wnętrz­nych II RP Bro­ni­sła­wa Pie­rac­kie­go.

Za za­mach na Pie­rac­kie­go zo­stał ska­za­ny na karę śmier­ci, za­mie­nio­ną na­stęp­nie na do­ży­wo­cie. Uwol­nio­ny zo­stał po upad­ku II Rze­czy­po­spo­li­tej. 30 czerw­ca 1941 roku Ban­de­ra ogło­sił we Lwo­wie po­wsta­nie nie­pod­le­głe­go pań­stwa ukra­iń­skie­go, za co w lipcu 1941 był aresz­to­wa­ny przez Niem­ców i osa­dzo­ny w obo­zie w Sach­sen­hau­sen. Prze­by­wał tam do wrze­śnia 1944 r. Po II woj­nie świa­to­wej Ban­de­ra za­miesz­kał w Mo­na­chium pod przy­bra­nym na­zwi­skiem Ste­fan Po­piel. W paź­dzier­ni­ku 1959 roku zo­stał za­mor­do­wa­ny przez agen­ta KGB Boh­da­na Sta­szyń­skie­go.

W roku 2010 Ste­pan Ban­de­ra otrzy­mał po­śmiert­nie tytuł Bo­ha­te­ra Ukra­iny. Nadał mu go spe­cjal­nym de­kre­tem ustę­pu­ją­cy wów­czas pre­zy­dent Wik­tor Jusz­czen­ko. De­kret osta­tecz­nie zo­stał uchy­lo­ny przez sąd. Przy­zna­nie Ban­de­rze ty­tu­łu Bo­ha­te­ra Ukra­iny wy­wo­ła­ło sprze­ciw w Rosji oraz w Pol­sce.

za onet.pl/(JM)