Szkodliwy dla Polski mit Piłsudskiego

Legenda Józefa Piłsudskiego kreowana od lat przez czynniki rządowe nie dość, że jest fałszywa, to jeszcze jest szkodliwa dla Polski i Polaków. Jak i dlaczego, wyjaśnił to w wywiadzie z Janem Bodakowskim, Tomasz Ciołkowski autor prac „Józef Piłsudski bez retuszu” i „Józef Piłsudski. Sfałszowana biografia”.

Dlaczego mit Piłsudskiego jest tak trwały i odporny na fakty?

Miała na to wpływ propaganda państwowa w okresie rządów sanacji, za życia Józefa Piłsudskiego oraz sfałszowanie historii Polski. Jak pisał Grzegorz Kowal w książce „Anatomia kulturowej legendy” – „Oddziaływanie na świadomość społeczną, manipulacja opinią publiczną, kreowanie obrazu rzeczywistości, w tym także swego wizerunku, uprawianie polityki historycznej z sobą samym w roli głównego aktora dziejów – to wszystko stało się znakiem rozpoznawczym okresu, w którym trzymał on władzę. […] Wyrażała się ona w żądaniu bezwzględnego posłuchu od najbliższego otoczenia, w swego rodzaju politycznym terrorze, jednocześnie dyskretnie i niepostrzeżenie wkradała się w serca ludzi i zniewalała ludzkie umysły. Propagowany i uprawiany kult Piłsudskiego był zjawiskiem na tyle intensywnym i masowym, że Polacy nonsens volens nim przesiąkli. […] Ofiarą manipulacji padli mu współcześni i potomni”. „Zabiegi autokreacyjne Piłsudskiego, uwidaczniające się także w jego wspomnieniach, szły w parze z krokami podejmowanymi na najwyższym państwowym szczeblu. W krzewieniu swojej legendy mógł bowiem liczyć na organy administracyjne. W ramach instytucjonalnie podejmowanych starań i działań, dzieło Piłsudskiego uległo hagiografizacji i monumentalizacji. W ten sposób ewoluował ku nieodłącznej części pamięci kolektywnej i polskiej historii”.

Dlaczego mimo oczywistych faktów, które podważają w sposób bezsporny sanacyjne fałszerstwa, a jego rzeczywiste dokonania polityczne są znane, kult Józefa Piłsudskiego cały czas funkcjonuje w polskiej przestrzeni publicznej?

Składa się na to kilka przyczyn. Pierwszym z nich jest działalność środowiska piłsudczykowskiego, które nadal propaguje jego kult, drugim elementem jest fakt sfałszowania jego biografii i wtłoczenia tego fałszerstwa w polski system edukacyjny oraz też to, iż w polską politykę historyczną ingerują czynniki obce, całkowicie wrogo do Polski usposobione podtrzymujące kłamstwa o polskiej historii we własnym interesie co zostanie omówione w kolejnym rozdziale. Natomiast ostatnim, bardzo istotnym czynnikiem jest wpisanie kultu Józefa Piłsudskiego w polski kod kulturowy. Jak pisał Grzegorz Kowal „Piłsudski stanowi podręcznikowy przykład legendy kulturowej. Rzadki to doprawdy przypadek, aby wszystkie wyodrębnione czynniki legendo twórcze zbiegły się w jednej biografii. […] Miał zresztą świadomość bycia obiektem kultu, a swoją sławę potrafił odpowiednio zdyskontować. Spolaryzował polską scenę polityczną i podzielił polskie społeczeństwo, co zaowocowało pojawieniem się czarnej i złotej legendy”.

Czym w ogóle jest kod kulturowy, w który wpisał się mit Piłsudskiego?

Kod kulturowy jest głębokim doświadczeniem historycznym danego narodu, społeczeństwa, danej zbiorowości. Wchodzi on głęboko w świadomość danego społeczeństwa i narodu, stając się trwałym elementem jego tożsamości. Na bazie kodu kulturowego polskiego społeczeństwa powstała legenda kulturowa Józefa Piłsudskiego kreowanego na bohatera masowej wyobraźni. Jak pisze Grzegorz Kowal „Legenda kulturowa ostatecznie jest zawsze odpowiedzią na czas, w którym się rodzi. Pod tym względem pozostaje „produktem” dziejów, zapotrzebowania społecznego i historycznego tła”. Kod kulturowy jest różny w różnych społeczeństwach, narodach powodując jego wyodrębnienie od innych narodów. W tym wypadku należy sobie odpowiedzieć na pytanie, co było głębokim doświadczeniem historycznym Polaków.

Co jest elementem polskiego kodu kulturowego?

Na podstawie obserwacji historycznych można stwierdzić, że trwałymi elementami polskiego kodu kulturowego jest patriotyzm i związana z tym walka o niepodległość, wartość rodziny, autorytet Kościoła katolickiego, etyka w życiu publicznym wypływająca z Dekalogu, a także wzór silnego i prawego polityka, wodza jako ojca narodu.

Dlaczego akurat te elementy wpłynęły najbardziej na tożsamość Polaków?

Otóż Polska wskutek rozbiorów straciła swoją niepodległość i kilka pokoleń Polaków walczyło właśnie o wolną Polskę. Dlatego też fakt, ten wpłynął na ukształtowanie się wzorca patrioty walczącego z obcymi o niepodległość. Polacy jako naród wychowali się na lekturze Henryka Sienkiewicza, który pokazywał wielkość I Rzeczypospolitej i chwałę polskiego oręża, dlatego też wzór patrioty walczącego z nieprzyjacielem na trwałe wszedł do kanonu polskiego kodu kulturowego również dzięki narodowej literaturze. W okresie zaborów walczono intensywnie z polską kulturą i świadomością narodową. Starano się Polaków zgermanizować lub zrusyfikować. Ostoją w walce z wrogami Polski stała się rodzina, która przekazywała odpowiednie wzorce patriotyczne, będąc ostoją polskości i porządku społecznego. Kolejnym autorytetem w społeczeństwie nieposiadającym własnej niepodległości obok rodziny stał się Kościół katolicki, który był identyfikowany jako trwały fundament polskości w kontrze do protestanckich Prus i prawosławnej Rosji. Wcześniej zaś Polska w dobie I Rzeczypospolitej była traktowana przez swoich obywateli jako przedmurze chrześcijaństwa, które stoi na straży cywilizacji łacińskiej. Sama zaś cywilizacja łacińska wrosła w świadomość polskiego społeczeństwa, a Dekalog stał się wyznacznikiem polskich zachowań w życiu publicznym.

Jednak czemu Polacy ulegli akurat mitowi Piłsudskiego?

Fakt, iż I Rzeczypospolita nie posiadała silnego rządu centralnego, był kojarzony przez Polaków jako jedna z przyczyn upadku państwa, które utraciło niepodległy byt. Stąd wynikała tęsknota za silnym charyzmatycznym przywódcą, który będzie trzymał silną ręką władzę państwową. Sama zaś władza państwowa będzie silną siłą moralną swego przywódcy.

A czy były jakieś przyczyny leżące w strukturze społecznej, które zdeterminowały kody kulturowe Polaków?

Na kody kulturowe Polaków nałożyły się również w największym zakresie przemiany w strukturze samego polskiego społeczeństwa. Polska z państwa stanowego, w którym wiodącą rolę w społeczeństwie miała szlachta, przemieniło się w państwo narodowe, w którym różnice stanowe zatraciły swoje pierwotne znaczenie. Drugim zaś czynnikiem, który zaważył na tych przemianach, był fakt, iż z państwa wielonarodowego stała się państwem dość jednolitym pod względem narodowym, co stało się faktem po II Wojnie Światowej. W takich okolicznościach historycznych polski kod kulturowy stał się wiodącym dla całego państwa. Wspomniane przemiany odbyły się najintensywniej w okresie ostatnich 200 lat naszej historii. Odwołania zaś do historii I Rzeczypospolitej jedynie wzmacniają elementy współczesnego kodu kulturowego.

Czemu mit Piłsudskiego jest tak trwały?

Kult Józefa Piłsudskiego jest tak trwały w świadomości Polaków, gdyż został właśnie wpisany w nasz kod kulturowy. Jak twierdzi Grzegorz Kowal „Piłsudski stanowił część komplementarnego mitu. Nie funkcjonował w próżni, lecz był mocno sprzężony z polską historią i literaturą”. „Dość powiedzieć, że właśnie w nim doszukiwano się spełnienia romantycznych wizji o nadejściu jednostki heroicznej, wielkiej indywidualności, która da Polsce wolność po beznadziejnie długiej niewoli. […] W ten sposób Dziadek wyrósł na godnego spadkobiercę polskiej tradycji powstańczej i wizji narodowych wieszczów. […] Nikt jak on nie opanował sztuki autokreacji. Dbał o swój wizerunek wielopłaszczyznowo i kompleksowo, pieczołowicie troszczył się zarówno o detale (szary mundur, czapka maciejówka, wąsy, zawołania), jak i sprawy uniwersalne, głosząc przykładowo, że dla dobra narodu jest w stanie sterać zdrowie i poświęcić życie”. „Gdy wybicie się Polski na niepodległość przestało być mrzonką, a na scenie pojawił się zahartowany walką w podziemiu i charyzmatyczny Piłsudski, naród dostrzegł w nim ziszczającą się romantyczną przepowiednię o wybawicielu”. „Piłsudski stał się dla wielu pokoleń Polaków urzeczywistnieniem i wcieleniem idei romantycznej. W literaturze to w nim właśnie dostrzega się wytęsknionego przez wieszczów bohatera. Legenda romantyczna doczekała się więc realizacji – wszak Polska wywalczyła wolność – i ewoluowała ku legendzie romantycznej Piłsudskiego”.

A jak wyglądał mechanizm tworzenia mitu Piłsudskiego?

Najpierw piłsudczycy, a potem sanacyjna propaganda jego osobę wpisała w pojęcia i symbole rozpoznawalne i akceptowane przez polskie społeczeństwo jednocześnie w sposób fałszywy przypisując je dyktatorowi. Jest to typowa forma manipulacji społeczeństwem charakterystyczna dla formacji politycznych pragnących zawładnąć świadomością odbiorcy. Jest z gruntu nieuczciwa, gdyż z definicji samej posługuje się fałszem. Wykorzystuje sferę emocjonalną odbiorcy, posługując się symbolami i znaczeniami powszechnie akceptowalnymi w danej zbiorowości, jednocześnie wpisując pod nie treści całkowicie z nimi sprzeczne. W takiej konstrukcji propagandowej, jak pisał Grzegorz Kowal, „po jednej stronie istnieją nadawcy szczególnie zainteresowani szerzeniem określonego obrazu wybranej jednostki, po drugie zaś muszą występować odbiorcy skłonni narzucany obraz zaakceptować, przyjąć, weń uwierzyć. Prawdziwość czy fałszywość poglądów ma tutaj drugorzędne znaczenie. Najważniejsza rola przypada wierze w skonstruowane narracje. Nad legendami kulturowymi, podobnie jak nad stereotypami, niepodzielną władzę sprawują emocje — w każdym razie niejednokrotnie większą od władzy rozumu”.

A czy Piłsudski sam też kreował swój mit?

Jak stwierdził Grzegorz Kowal w przypadku Józefa Piłsudskiego „za ważny element symbolicznej legendy należy uznać procesy autokreacyjne: tworzenie i narzucanie swego wizerunku innym […]. Mistrzem tak pojętej autokreacji okazał się Piłsudski”. Zaś „Autokreacja stanowi istotny element budowania legendy symbolicznej”. „Piłsudski sam sobie wybrał tytuł Naczelnika, przez co jednoznacznie nawiązywał do Kościuszki. […] Przydomki symbolicznych legend wskazują ich pozycję pomiędzy wielkimi poprzednikami i wielkimi następcami. […] spajają i spinają tym samym przeszłość z przyszłością”. Dodatkowo sam mianował się Pierwszym Marszałkiem Polski, chcąc występować w sferze publicznej jako autorytet z zakresu wojskowości i polityki nie mając do tego absolutnie prawa ani stosownych kwalifikacji.

Czyli mamy do czynienia z manipulacją bardzo rozbudowaną?

Tak, mamy więc do czynienia z kilkoma warstwami manipulowania świadomością polskiego społeczeństwa. Manipuluje się pamięcią historyczną, przeinacza fakty, zwyczajnie kłamie, odwołuje się do wzniosłych idei autorytetu, niepodległości, patriotyzmu, wpisuje treści propagandowe niemające nic wspólnego z faktami w społeczne zapotrzebowanie wynikające z kodu kulturowego. Narzuca się sfałszowany obraz również przez monopol informacyjny wynikły ze sprawowania władzy, niszczenie dokumentów historycznej wartości, indoktrynuje w prasie, szkole, wojsku, życiu publicznym. Zamyka się usta terrorem osobą inaczej myślącym. To wszystko robi się w celu posiadania niepodzielnej władzy politycznej przez sanację i władzy nad umysłami całego społeczeństwa, jak i poszczególnych jednostek. Nie ma tu absolutnie żadnej wzniosłości, istnieje czysty pragmatyzm grupy sprawującej władzę. Jak pisał Grzegorz Kowal „Legendę symboliczną należy zatem ujmować w kategoriach mocy. Ludzie legendy jako wodzowie stojący na czele armii, przywódcy religijni, czy liderzy grup są naznaczeni charyzmą, dzięki której wpływają na otoczenie. Promienieje z nich paraliżująca i hipnotyzująca siła. […] Osoby obdarzone autorytetem czy charyzmą kumulują w sobie moc, roztaczają wokół siebie aurę. […] Traktowanie legend symbolicznych w kategorii nadprzyrodzonej mocy wynika z historii”. Przy tak skonstruowanej narracji propagandowej grupie rządzącej rządzi się łatwiej zmanipulowanym społeczeństwem. Nieszczęściem jest to, że ten sfałszowany obraz Józefa Piłsudskiego został przetransferowany do współczesnej Polski poprzez szkolną edukację.

A jaka była prawda o Józefie Piłsudskim?

Józef Piłsudski w sanacyjnej propagandzie był przedstawiany jako wzór patrioty walczący o niepodległość Polski, jako twórca jej niepodległości, podczas gdy w rzeczywistości swoją całą karierę polityczną zawdzięcza obcym, a dyktatorską władzę w 1926 roku uzyskał dzięki pomocy zewnętrznej Wielkiej Brytanii, masonerii i mniejszości żydowskiej w Polsce. Co należy jeszcze raz powtórzyć, był przedstawiany jako wzór rodzinny, podczas gdy w rzeczywistości jego życie rodzinne było całkowicie nieuporządkowane, a on sam prowadził podwójne życie osobiste. Starano się go przedstawić jako katolika, podczas gdy Józef Piłsudski był odstępcą od wiary katolickiej, przechodząc na protestantyzm, uczestniczącym w praktykach okultystycznych oraz wydającym instrukcje walki z Kościołem katolickim. Dlatego też w momencie, gdy wyszło na jaw, że był protestantem, który w 1899 roku porzucił katolicyzm, starano się ten fakt zdeprecjonować. Starano się przedstawić fałszywy akt ponownej jego konwersji na katolicyzm z 1916 roku. Jest to oczywiste fałszerstwo. Fakt, iż takie zabiegi były czynione nawet w 1972 roku, świadczą niezbicie, że osoby, które to robią w sposób jak najbardziej świadomy, chcą zarządzać świadomością historyczną Polaków, celowo nią manipulując. Przedstawiano Józefa Piłsudskiego jako ojca narodu, gdy w rzeczywistości był zamachowcem, który obalił legalny demokratyczny rząd, wprowadzającym w życie publiczne bezprawie. Zaś jego ordynarne publiczne wypowiedzi bulwersowały opinię publiczną. Był więc całkowitym antywzorcem zachowań w życiu publicznym.

A może, pomimo że fałszywy mit Piłsudskiego może być użyteczny dla Polski?

Porównując polski kod kulturowy do zachowań politycznych Józefa Piłsudskiego, jego postawy w życiu publicznym i prywatnym należy stwierdzić, że są one całkowicie przeciwstawne. Propagatorzy kultu Józefa Piłsudskiego w tym wypadku fałszując historię Polski, bazują na sferze emocjonalnej odbiorców i na ich braku wiedzy historycznej. Jest niezmiernie ważne, aby oczywiste fałszerstwa, które usiłuje się wprowadzić w polski kod kulturowy, a dotyczące osoby Józefa Piłsudskiego zostały wyeliminowane z polskiej historii, a przede wszystkim ze świadomości polskiego społeczeństwa.

za Jan Bodakowski/prawy.pl