Siergiej Ławrow: rozmowy w formacie normandzkim byłyby teraz bluźnierstwem

Format normandzki tworzą przedstawiciele władz Ukrainy, Niemiec, Francji i Rosji. – Rozmowy w formacie normandzkim po zabójstwie przywódcy Donieckiej Republiki Ludowej Ołeksandra Zacharczenki byłyby bluźnierstwem – oświadczył minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. – Nie rezygnujemy z niego, ale teraz byłoby po prostu nie na miejscu, byłoby bluźnierstwem zbierać format normandzki, szczególnie że ani Berlin, ani Paryż nie potępił tego zabójstwa politycznego, do którego doszło w Doniecku – mówił szef MSZ w programie rosyjskiej telewizji państwowej.

 

Ołeksandr Zacharczenko zginął w piątek w eksplozji ładunku wybuchowego w kawiarni Separ w centrum Doniecka. Władze Rosji oskarżają Ukrainę o zorganizowanie zamachu. Konflikt w Donbasie rozpoczął się wiosną 2014 roku, gdy wspierani przez Kreml rebelianci ogłosili powstanie dwóch tzw. republik ludowych – donieckiej i ługańskiej. Od tego czasu zginęło tam już ponad 10 tysięcy osób.

Siergiej Ławrow zaznaczył, że porozumienia mińskie pozostają podstawą dla rozwiązania kryzysu na wschodzie Ukrainy. – Podstawa to mińskie porozumienia – zapewnił. Mińskie porozumienia z roku 2015 zakładały zawieszenie broni na wschodzie Ukrainy i przywrócenie kontroli Kijowa nad wschodnią granicą kraju. W części politycznej mówiły m.in. o wyborach samorządowych na opanowanych przez prorosyjskich separatystów terytoriach, nadaniu tym obszarom specjalnego statusu i amnestii dla bojowników, którzy nie popełnili ciężkich przestępstw.

za onet.pl