Sasin o tym, ile Poczta zapłaciła za druk kart wyborczych: Wiem, ale nie mogę teraz powiedzieć

– Wszystko zależy od tego, kiedy Sąd Najwyższy wyda postanowienie, że nie doszło do skutecznego i ważnego wyboru prezydenta i w związku z tym, będzie trzeba te wybory powtórzyć. Najwcześniejszy możliwy termin, to już termin czerwcowy – tak na temat przewidywanej daty wyborów prezydenckich mówił Jacek Sasin. Minister aktywów państwowych był pytany również o wydatki poniesione przez Pocztę Polską w związku z przygotowaniami do głosowania.

Jacek Sasin zaznaczył na antenie RMF FM, że wybory mogą odbyć się jeszcze w czerwcu „jeśli ustawa zostanie dzisiaj ostatecznie przez Sejm potwierdzona”. Wicepremier dodał, że wyborcy otrzymają pakiety do głosowania siedem dni przed jego terminem „tak, żeby można było ich użyć i zagłosować w trybie korespondencyjnym w dniu wyborów”. Minister aktywów państwowych podkreślił również, że w swoich działaniach rząd opiera się na opinii Łukasza Szumowskiego. – Pan minister bardzo wyraźnie mówi, że dzisiaj pójście do lokali wyborczych byłoby z punktu widzenia bezpieczeństwa zdrowotnego niebezpieczne i rekomenduje głosowanie korespondencyjne – przypomniał.

Wybory organizuje PKW

Rozmówca Roberta Mazurka stwierdził, że  nie są organizowane przez polityków czy Pocztę. Jego zdaniem wspomniana instytucja odpowiada tylko za dostarczenie oraz odebranie pakietów wyborczych. Kto w takim razie organizuje głosowanie? – Państwowa Komisja Wyborcza. Wybory to przede wszystkim komisje wyborcze, do których głosy są dostarczane, które liczą te głosy, tworzą protokoły i mają tutaj absolutnie kluczową rolę. Tych komisji wyborczych nie powołuję ani ja, ani żaden inny minister, ani poczta, tylko Państwowa Komisja Wyborcza działając poprzez Krajowe Biuro Wyborcze. Nic się tutaj nie zmienia – odpowiedział Sasin.

Wicepremier podkreślił, że potwierdzenie odbioru pakietu wyborczego nie będzie wymagane. Pytany o to, kto zapłaci za druk kart do głosowania stwierdził z kolei, że są one „opłacane z pieniędzy publicznych”. Podczas rozmowy padło także pytanie o to, ile Pocztę Polską kosztował druk kart wyborczych. – Wiem, ale nie mogę teraz powiedzieć – odpowiedział minister.

za wprost.pl