Rządowy projekt ustawy: in vitro dla każdego, niszczenie zarodków, anonimowi dawcy

Test tube.Zapłodnienie in vitro dla każdej pary, brak wiekowych ograniczeń dla i możliwość niszczenia zarodków „niezdolnych do prawidłowego rozwoju” – to główne założenia projektu ustawy, którą w przyszłym tygodniu ma zająć się rząd, a do końca czerwca ustawa ma być przyjęta przez Sejm.

Projekt ustawy o leczeniu niepłodności – bo tak nazwano ten akt prawny, mimo że nie ma w nim nic o leczeniu niepłodności – ma uregulować kwestie związane zapłodnieniem in vitro, które w chwili obecnej nie jest uregulowane prawnie w ogóle.

Projekt spotkał się ze zdecydowaną krytyką licznych organizacji społecznych i Kościoła, a także części specjalistów z zakresu ginekologii i położnictwa. Zwracali oni uwagę, że dokument nie jest wcale pożądaną od dawna propozycją uregulowania kwestii związanych z leczeniem niepłodności, a jedynie próbą legalizacji „przemysłu in vitro”, czyli już istniejących klinik sztucznego zapłodnienia, które od tej pory mają być dofinansowywane ze środków publicznych.

Proponowane obecnie regulacje są bardziej liberalne od pierwotnego projektu Ministerstwa Zdrowia. W tamtym projekcie prawo do korzystania z zapłodnienia in vitro zarezerwowano dla małżeństw, w których kobieta ma mniej niż 40 lat.

W projekcie zakłada się też możliwość przekazania własnych komórek rozrodczych innym parom a zgodą dawcy i po opinii lekarskiej. Oznacza to możliwość poczęcia dziecka, którego biologiczny rodzic będzie anonimowy.

Jednorazowo będzie można wytworzyć do sześciu zarodków, z wyjątkiem kobiet po 35. roku życia, które przeszły choroby wpływające na płodność lub co najmniej dwie nieudane próby in vitro. Lekarze będą mogli wybierać spośród zarodków te nieobciążone chorobą, a pozostałe niszczyć.

Po osiągnięciu pełnoletności osoba urodzona w wyniku in vitro będzie mogła zapoznać się z informacjami dotyczącymi osoby dawcy. Chodzi o rok i miejsce urodzenia dawcy komórek rozrodczych lub dawców zarodka oraz informacje na temat ich stanu zdrowia.

za: gosc.pl/IKa