Rządowa limuzyna dla męża minister. Przyłapany na łamaniu przepisów

Minister Jadwiga Emilewicz była jeszcze niedawno chwalona, że nie korzysta z rządowego mercedesa, a jeździ autobusem. Moglibyśmy być dumni z pani minister, ale okazuje się, że sprawa wygląda inaczej, bo limuzyną jeździ jej mąż.
„Fakt” przyłapał męża pani minister przedsiębiorczości na tym, jak rano służbowym rządowym mercedesem odwoził dzieci do szkołyW dodatku nie stosował się do przepisów ruchu drogowego i omijał stojący na przystanku autobus na podwójnej ciągłej linii.

Jakie było tłumaczenie ministerstwa?

„Kwestia użytkowania samochodu służbowego przez minister przedsiębiorczości i technologii jest uregulowana umową użyczenia samochodu służbowego. Zgodnie z umową osoba biorąca w użyczenie samochód może wykorzystywać samochód w celach prywatnych ponosząc koszty korzystania z samochodu” – taką odpowiedź dostał dziennik na pytanie, ile kosztuje państwa Emilewiczów użytkowanie służbowego auta przez męża pani minister.

„Fakt” przypomina także, że obecnie małżeństwo nie posiada prywatnego samochodu, a jeszcze rok temu byli właścicielami 13-letniego Saaba.

za o2.pl