Rozpoczęły się wybory prezydenckie w Rosji. Sondaże wskazują na jednego kandydata

W Moskwie oraz w większości obwodów europejskiej części Rosji w niedzielę o godz. 8 czasu lokalnego (godz. 6 w Polsce) rozpoczęły się wybory prezydenckie. Ze względu na wielość stref czasowych na terytorium Rosji głosowanie trwa niemal dobę.

 

Głosowanie w tych wyborach rozpoczęło się o godz. 23 czasu moskiewskiego w sobotę (godz. 21 czasu polskiego), kiedy to do urn wyborczych poszli mieszkańcy regionów najdalej wysuniętych na wschód: Czukotki i Kamczatki. Wybory zakończą się o godz. 21 czasu moskiewskiego (19 czasu polskiego) w graniczącym z Polską obwodzie kaliningradzkim.

W Federacji Rosyjskiej jest dziewięć stref czasowych i wszędzie lokale wyborcze są otwarte w godzinach 8-20 w niedzielę czasu miejscowego.

Według sondażu opublikowanego 7 marca przez Ogólnorosyjskie Centrum Badania Opinii Publicznej (WCIOM), ośrodek zbliżony do Kremla, 69,7 proc. Rosjan gotowych jest głosować na obecnego prezydenta Władimira Putina.

Pozostali kandydaci – Siergiej Baburin, Paweł Grudinin, Grigorij Jawliński, Ksenia Sobczak, Maksim Surajkin, Boris Titow i Władimir Żyrinowski – zebrali w sondażach od 7,1 proc. głosów (Grudinin) i 5,6 proc. (Żyrinowski) do niespełna jednego procentu.

Wśród rywali zarejestrowanych przez Centralną Komisję Wyborczą nie ma najgłośniejszego krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego.

***
We Lwowie policja nie wpuszcza do konsulatu Rosjan chcących wziąć udział w wyborach

Policjanci wraz z przedstawicielami ukraińskiej Gwardii Narodowej ogrodzili metalowym płotem budynek rosyjskiego konsulatu we Lwowie, gdzie mieści się jeden z lokali wyborczych. Rosjan pragnących wziąć udział w głosowaniu w wyborach prezydenckich w Rosji, nie wpuszcza się do środka.

„Przepuszczamy tylko tych, którzy pracują w konsulacie i tylko według listy, którą mamy. Nikogo więcej nie wpuszczamy” — powiedział dziennikarzowi policjant przed budynkiem konsulatu.

Kilkadziesiąt przedstawicieli ruchu nacjonalistycznego „Korpus Narodowy” postawiło namiot i beczki w pobliżu budynku. Zamierzają zorganizować tak zwany „korytarz wstydu” dla tych, którzy chcą głosować na wyborach.

Ponadto przed budynkiem znajduje się kilkudziesięciu funkcjonariuszy. Na razie sytuacja jest spokojna, informuje nasz korespondent.

za tvp.info/pl.sputniknews.com