Robert Biedroń ma kłopoty. Jest zawiadomienie do prokuratury

Robert Winnicki zawiadamia prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez partię Wiosna. Chodzi o finansowanie ugrupowania Biedronia, które – zdaniem szefa Ruchu Narodowego – jest nielegalne. Jak powiedział Winnicki w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press, zawiadomienie trafi nie tylko do prokuratury, ale i do Państwowej Komisji Wyborczej. – Liczba informacji, którymi dysponujemy, które potwierdzają, że prokuratura powinna wszcząć postępowanie ws. nielegalnego finansowania, to są 44 strony – dodał.

– Liczę na to, że odpowiednie organa się tym zajmą, a partia pana Biedronia będzie musiała odpowiedzieć za to, że fundusze na działalność pozyskuje w sposób absolutnie łamiący prawo – podkreślił prezes Ruchu Narodowego.

Problemy z finansowaniem partii Biedronia

Winnicki przyznał, że zawiadomienie oparł w dużej mierze na ustaleniach Marcina Dobskiego. Jako dziennikarz Polskiego Radia 24 opublikował serię tekstów o finansowaniu partii Roberta Biedronia. Przed tygodniem został zwolniony z pracy za wysłanie maila do resortu kultury.

Ostatnio dziennikarz opublikował na Twitterze fakturę dowodzącą tego, że za spotkanie z Biedroniem w Wałbrzychu, które odbyło się 7 grudnia, zapłaciła prywatna firma. „Cyrk, bo powinna partia” – skomentował na Twitterze Dobski.

Kocham Polskę, Wiosna czy Instytut?

Winnicki w zawiadomieniu zwraca uwagę, że takich wątpliwości jest więcej. Biedroń został 21 grudnia 2018 roku wpisany do władz partii Kocham Polskę. A do czasu konwencji, na której ogłosił, że nazwą partii będzie Wiosna, odbył co najmniej 4 spotkania w innych miastach.

„Koszty organizacji tych spotkań, z racji ich stricte politycznego charakteru, powinny zostać poniesione ze środków finansowych partii politycznej. Tymczasem można domniemywać, że sfinansowane one zostały ze środków pochodzących od fundacji Instytut Myśli Demokratycznej” – donosi Winnicki.

za wp.pl