Reforma PiS: ośmioletnia szkoła podstawowa i czteroletnie licea

Zalewska– Celem zmian jest usunięcie tego, co przeszkadza w kształceniu naszych dzieci – mówiła w trakcie prezentacji planowanych reform, minister edukacji narodowej Anna Zalewska. Zmiany w systemie szkolnictwa rozpoczną się w 2017 roku.

 

Jak zapowiedziała Zalewska, proces wygaszania gimnazjów rozpocznie się właśnie w 2017 roku. Jednocześnie zastrzegła ona, że każda reforma jest tak przygotowana, by ratować miejsca pracy. Jest również tak zaplanowana, by zmieścić się w obecnym budżecie MEN. Rekrutacja do czteroletnich liceów rozpocznie się natomiast w 2019 roku.

MEN planuje wprowadzenie nowej struktury szkoły podstawowej – kształcenie ma trwać osiem lat, w tym cztery lata edukacji wczesnoszkolnej. – Ta nowa struktura, do której będziemy dążyć to szkoła powszechna, liceum, technikum i szkoła branżowa – wyjaśniała w trakcie konferencji minister. Jak podkreśliła: musimy w Polsce wprowadzić czteroletnie licea.

– Szkoły powszechne według reformy to klasy I-VIII z edukacją wczesnoszkolną w klasach I-IV – zaznaczyła Zalewska. I dodała, że klasa I i VII będą prowadzone według nowej podstawy programowej. – W klasach V-VIII będzie obowiązywał „poziom gimnazjalny”. Następnie uczniowie będą mieli do wyboru czteroletnie liceum ogólnokształcące, pięcioletnie technikum lub dwustopniową szkołę branżową (która zastąpić ma dzisiejsze szkoły zawodowe). (…) Celem reformy w obliczu katastrofalnego niżu demograficznego jest uratowanie potencjału polskiej edukacji – podkreślała minister Zalewska.

– Wspólnie z Ministerstwem Cyfryzacji unowocześnimy szkoły. Doprowadzimy szybki internet do każdej szkoły – zapowiedziała szefowa MEN. Jak mówiła, konieczne jest, by: „pracodawcy włączyli się w doskonalenie zawodowe uczniów i nauczycieli”. – Szkoły polonijne będą miały swoich opiekunów w Polsce – obiecała.

W ramach zapowiadanej przez MEN reformy szkolnictwa przewidziano trzyletni okres przejściowy. W tym czasie klasy VII (odpowiadające obecnie I klasie gimnazjum) będą mogły znajdować się albo w budynku gimnazjum lub szkoły podstawowej.

Minister Zalewska zapowiedziała również: stopniowe wprowadzanie dualnego systemu kształcenia, powołanie II stopniowej szkoły branżowej oraz utworzenie Korpusu Fachowców i specjalnego Funduszu Rozwoju Edukacji Zawodowej (FREZ). Jak podkreśla minister: „obecny model kształcenia zawodowego w systemie edukacji nie spełnia swojej funkcji”, stąd zmiany uznano za niezbędne.

W oświadczeniu opublikowanym na stronie MEN czytamy również, że: „zmianie musi ulec także struktura kształcenia zawodowego. Będzie ona polegała na utworzeniu dwustopniowej szkoły branżowej”. Dwustopniowa szkoła branżowa będzie realizowała kształcenie zawodowe; w ramach I stopnia zdobyć będzie można pierwszą kwalifikację zawodową, np. mechanika pojazdów samochodowych, w II stopniu – drugą kwalifikację, czyli np. technika pojazdów samochodowych”.

MEN wprowadzi szkoły branżowe w Polsce

Po II stopniu można będzie zdawać maturę zawodową (obowiązkowe na niej będą egzaminy z języka polskiego, obcego i matematyki) i pójść po niej na wyższe studia zawodowe, które zapewnią tytuł licencjata. Jeśli młody człowiek będzie chciał kształcić się dalej i zdobyć tytuł magistra, będzie musiał zdać taką maturę, jaką zdają uczniowie liceów i techników. Minister edukacji mówiła także o rozwoju Centrów Kształcenia Praktycznego poprzez utworzenie jednego centrum w powiecie.

Wskazywała na konieczność kształcenia w zawodach dopasowanych do potrzeb rynku pracy, ale – jak podkreślała – przy zaangażowaniu pracodawców. Jak mówiła, należy doprowadzić do tego, by całość kształcenia praktycznego, łącznie z egzaminem, odbywała się u pracodawców. Przekonywała, że młody człowiek powinien kończyć szkołę ze wszystkimi uprawnieniami koniecznymi do podjęcia pracy w swoim zawodzie.

Minister Zalewska przekonywała, że należy kształcić w zawodach, które są potrzebne, a nie takich, których przedstawiciele zasilają szeregi bezrobotnych. Mówiła, że będzie zróżnicowana subwencja oświatowa – wyższa dla tych placówek, które kształcą w zawodach oczekiwanych.

Wicepremier Mateusz Morawiecki przekonywał, że dzięki szkolnictwu branżowemu będzie można rozpoznawać trendy na rynku i dopasowywać system kształcenia do potrzeb pracodawców. Minister edukacji wskazywała, że nowy system kształcenia zawodowego będzie finansowany m.in. z Funduszu Pracy, Krajowego Funduszu Szkoleniowego oraz spółek Skarbu Państwa, czyli składek od zrzeszonych w projekcie przedsiębiorców.

Wicepremier mówił, że sięgania po środki finansowe z różnych źródeł pomoże urzeczywistnić wspólnotę celów między edukacją a biznesem. Szefowa MEN oraz wicepremier przedstawili dzisiaj w siedzibie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Invest-Park” kierunki zmian w szkolnictwie zawodowym. Zostały one wypracowane w ramach ogólnopolskiej debaty „Uczeń. Rodzic. Nauczyciel – Dobra Zmiana”.

za onet.pl