Prezydent Duda ułaskawił pedofila. To może być „czarny łabędź” kampanii

Nie milknie burza, jaka wybuchła wokół ułaskawienia przez prezydenta Andrzeja Dudę ojca skazanego za wykorzystywanie seksualne córki. Faktowi udało się uzyskać komunikat Prokuratury Krajowej w tej sprawie. Z przesłanej nam informacji dowiadujemy się nowych szczegółów na temat okoliczności, jakie doprowadziły do skorzystania przez głowę państwa z prawa łaski.

W ostatnim czasie prezydent Andrzej Duda kilkakrotnie skorzystał z prawa łaski, jednak o tych sprawach nie informowała Kancelaria Prezydenta – podała we wtorek „Rzeczpospolita”. Dziennik ujawnił, że jedno z ułaskawień miało dotyczyć osoby skazanej m.in. za zgwałcenie osoby poniżej 15. roku życia.

Sprawą zajmowały się gdańskie sądy i we wszystkich instancjach zapadł wyrok skazujący. Ze względu na dobro pokrzywdzonych rozprawy odbywały się z wyłączeniem jawności. 

Ofiary same prosiły o ułaskawienie

Faktowi udało się uzyskać komunikat Prokuratury Krajowej w tej sprawie. Czytamy w nim, że skazany nie został ułaskawiony z kary pozbawienia wolności i odbył ją w całości, a zastosowane prawo łaski dotyczy wyłącznie skrócenia orzeczonego na sześć lat zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonymi, czyli pełnoletnią dziś córką i jej matką.

„To one same wystąpiły z wnioskiem o skrócenie tego zakazu. Pokrzywdzone argumentowały, że mężczyzna pracuje, pomaga finansowo swojej rodzinie i wspiera ją w życiu codziennym. Nie pije również alkoholu, co było wcześniej przyczyną konfliktów rodzinnych” – informuje biuro prasowe Prokuratury Krajowej.

„Córka skazanego, dziś już dorosła osoba, deklaruje, że w pełni wybaczyła ojcu, a orzeczony wobec niego zakaz kontaktowania się z rodziną działa na jej niekorzyść. Jej matka wskazuje, że zakaz, który miał ją chronić, stoi na przeszkodzie jej planom życiowym, które wiąże ze skazanym. Obie argumentują, że zakaz kontaktów nadmiernie ingeruje w ich sprawy rodzinne, a one same ‚czują się ofiarami agresji ze strony służb państwa polskiego’. Podkreślają, że między nimi a skazanym doszło do dobrowolnego, autentycznego pojednania i pragną żyć razem w spokoju” – pisze PK.

„W tej sytuacji zarówno Sąd Okręgowy, jak i Sąd Apelacyjny w Gdańsku pozytywnie odniosły się do prośby o ułaskawienie skazanego. Uwzględniając pozytywne opinie sądów Zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand przekazał wniosek o ułaskawienie Kancelarii Prezydenta RP. Skazany po wyjściu na wolność realizował obowiązek wynikający z orzeczonego wobec niego zakazu kontakt w zdecydowanej części tj. 4 lat 6 miesięcy. Celem zastosowanego środka karnego było wyłącznie zadbanie o bezpieczeństwo osób, których zakaz kontaktowania się dotyczył, a to właśnie one wniosły o jego skrócenie poprzez akt łaski” – podkreśla Prokuratura Krajowa. 

Prezydent wyjaśnia

Prezydent tłumaczył się ze swojej decyzji na Twitterze. „Sprawa dotyczyła jedynie zakazu zbliżania się. Inne kary były dawno wykonane (nie było gwałtu). Dorosła już od lat pokrzywdzona z matką prosiły o uchylenie zakazu zbliżania się, bo w praktyce mieszkają ze skazanym w jednym domu. To sprawa rodzinna. Wniosek popierały sądy i PG” – napisał.

za fakt.pl