Czy prezydent Duda, bez pytania Polaków o zgodę, chcę budować elektrownię jądrową w sercu Polski?!

W trakcie wizyty prezydenta Dudy w USA będą prowadzone rozmowy o zaangażowaniu firm z USA w budowę polskiej elektrowni atomowej. — Dążymy do zawarcia dwustronnego porozumienia w sprawie energii jądrowej, które pozwoli Polsce na szybki postęp w budowie dużych elektrowni jądrowych w oparciu o amerykańską technologię — powiedział dziś jeden z urzędników Białego Domu.

Okazują się prawdą pogłoski, jakoby prezydent Andrzej Duda, bez pytania kogokolwiek o zgodę, podjął decyzję o zaangażowaniu Polski w kontrakt, którego celem jest budowa groźnej elektrowni atomowej w Polsce. Nikt nie kupuje amerykańskich, przestarzałych  technologii nuklearnych.

To skandaliczna i  nieobliczalna w skutkach samowola! Pisowski polityk, który prawdopodobnie będzie prezydentem Polski jeszcze tylko kilka dni, dla podniesienia swojej popularności, trwoni gigantyczne kwoty na zakup rozmaitego uzbrojenia i zobowiązuje naszą Ojczyznę do zobowiązania budowy śmiertelnie groźnej elektrowni jądrowej.

Nikt z kancelarii prezydenta Dudy nie zaprzeczył pogłoskom, że elektrownia atomowa ma być budowana w centrum Polski, w miejscu Kopalni Bełchatów, co będzie zagrożeniem nie tylko dla całej centralnej Polski, z Bełchatowem i Łodzią na czele, ale dla całej środkowej Polski!

Jak ujawnił wysoki urzędnik Białego Domu, Polska jest w tej chwili w trakcie przeprowadzania 123 umów zakupu sprzętu wojskowego w USA – ujawnił dziś Biały Dom. Całkowita wartość tych umów to 15,6 mld dol. Do najważniejszych sprzedanych Polsce w ostatnim czasie rodzajów sprzętu należą – mówił urzędnik – myśliwce F-35, których wartość wyniosła 4,6 mld dol., system obrony przeciwpowietrznej Patriot (4,6 mld dol.), system artylerii rakietowej HIMARS (417 mln dol.); pociski manewrujące JASSM dla lotnictwa (136 mln dol.) oraz rakiety przeciwpancerne Javelin (55 mln dol.)

Żądamy ukrócenia tej bezprzykładnej samowoli!

Jaki podaje w środę „Rzeczpospolita”, trudno spodziewać się konkretów dotyczących budowy elektrowni jądrowej. „Z naszych informacji wynika, że wbrew wcześniejszym oczekiwaniom prezydentowi nie będzie towarzyszyć Piotr Naimski, pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej. By rozmawiać o energetyce do USA nie poleci też minister klimatu Michał Kurtyka czy wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin” – czytamy.

Spotkanie Duda-Trump. Rozmowy o elektrowni atomowej w Polsce

Dziennik dodaje, że krążą spekulacje, jakoby na wizytę Andrzeja Dudy w Białym Domu miała nalegać amerykańska firma Westinghouse, która liczy na kontrakt jądrowy na naszym rynku. „Po naszej stronie istnieje jednak potężny problem z dopięciem finansowania dla tego kosztownego projektu. W polskim rządzie nie ma też zgody co do tego, jaki wariant przyjąć – budowę wielkich bloków energetycznych, czy raczej postawić na większą liczbę małych reaktorów jądrowych” – zaznacza „Rz”.