Powstanie resort służb specjalnych?

KaminskiW rządzie powstanie nowy superresort: Ministerstwa Bezpieczeństwa Narodowego. Pokieruje nim Mariusz Kamiński, który jako minister byłby samodzielnym przełożonym szefów specsłużb – pisze „Nasz Dziennik”. Nowy resort ma skonsolidować polskie służby specjalne, cywilne i wojskowe.

Nad takim rozwiązaniem pracują eksperci Prawa i Sprawiedliwości. Na czele nowego urzędu stanąłby dotychczasowy koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Polityk uzyska jednak znacznie szersze kompetencje. Obecnie jako minister w kancelarii premier Beaty Szydło posiada jedynie zapisane w ustawach kompetencje premiera dotyczące służb specjalnych. Na czele oddzielnego resortu byłby samodzielnym przełożonym szefów specsłużb. W Polsce jest ich pięć. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zajmuje się kontrwywiadem, ochroną tajemnic państwowych (m.in. nadaje certyfikaty dopuszczenia do informacji niejawnych), zwalczaniem mafii i terroryzmu, monitoruje działalność grup ekstremistycznych i nadzoruje obrót bronią. Pozostałe służby cywilne to Agencja Wywiadu i Centralne Biuro Antykorupcyjne. Z kolei z resortem obrony związane są Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Służba Wywiadu Wojskowego.

– Obecne rozwiązanie, to jest mechanizm koordynatorów służb specjalnych, nie jest najszczęśliwsze. Mamy do czynienia z innymi zadaniami służb takich jak ABW, a innymi służb wojskowych. Zamówienia pod adresem służb ze strony tak wojska, jak i administracji cywilnej są spore. Trzeba jednocześnie wyczuwać potrzeby armii i innych podmiotów. To jest pewne wyzwanie. Potrzebny jest spory aparat do ich koordynowania, tak by nie utraciły możliwości wykonywania zadań, które do tej pory pełnią. Ale też nie można oszczędzać tam, gdzie oszczędzać nie należy. Taką dziedziną życia jest bezpieczeństwo państwa – uważa mec. Andrzej Lew-Mirski, prawnik zajmujący się sprawami z pogranicza działań służb i wieloletni współpracownik Antoniego Macierewicza.

za naszdziennik.pl