Polka zginęła w ataku w Reutlingen. Syryjczyk zaatakował ją maczetą

niemcyPolicja niemiecka potwierdziła naszym służbom, że ofiarą ataku w Reutlingen w Badenii-Wirtembergii była polska obywatelka – poinformował dyrektor biura rzecznika MSZ, Rafał Sobczak. Uzbrojony w maczetę mężczyzna zabił kobietę i ranił dwie inne osoby. Napastnik, 21-letni uchodźca z Syrii, został zatrzymany.

Reutlingen leży około 20 kilometrów na południe od Stuttgartu. Do ataku doszło w niedzielę około 16.30 na Listplatz.

Napastnik pokłócił się z kobietą – według dziennika „Bild” – pracownicą lokalu serwującego kebab i zadał jej kilka śmiertelnych ran maczetą. Tabloid sugerował, że ofiara była w ciąży.

Zabita nie miała przy sobie żadnego dowodu tożsamości i dlatego przez wiele godzin po ataku nie ustalono ani jej nazwiska, ani narodowości.

MSZ: ofiarą polska obywatelka

Kilkadziesiąt minut przed północą niemiecka policja potwierdziła polskie obywatelstwo zabitej. – Późnym wieczorem dostaliśmy potwierdzenie tej tragicznej informacji, że niestety ofiarą popołudniowego ataku była polska obywatelka – potwierdził Rafał Sobczak, dyrektor biura rzecznika MSZ.

– W tym momencie mamy informację, że władze niemieckie, policja niemiecka prowadzi szczegółowe wyjaśnienia oraz motywy działania sprawcy. Takie informacje będziemy na bieżąco otrzymywali, natomiast z uwagi na dobro rodziny, jak i ochronę danych osobowych, takich informacji nie będziemy mogli przekazywać osobom trzecim – dodał Sobczak. Internetowe wydanie gazety „Sueddeutschen Zeitung” podaje, że zabita kobieta miała 45 lat.

Dwie osoby ranne

Napastnik zranił też inną kobietę i mężczyznę. Nie wiadomo, czy sprawca i ofiary znali się.

Policja podała, że napastnikiem był znany policji uchodźca syryjski. Rzecznik policji w Reutlingen ujawnił też, że Syryjczyk wystąpił w Niemczech o azyl. W przeszłości mężczyzna miał być zamieszany w incydenty, w których inni ludzie odnieśli obrażenia.

Nie jest jasne, kiedy mężczyzna przybył do Niemiec. Według „Sttutgarter Zeitung” pojawił się w kraju pół roku wcześniej.

Jak informuje policja, nic nie wskazuje na to, że był to zamach terrorystyczny, a napastnik działał sam. Podkreślono, że nie ma już zagrożenia dla okolicznych mieszkańców.

Sprawcę ujęto

„Bild” cytuje naocznego świadka, który powiedział, że „sprawca był całkiem oszalały” i że „nawet gonił z maczetą policyjny radiowóz”.

Ten sam świadek powiedział, że przejeżdżający tamtędy kierowca „przyspieszył i potrącił napastnika”. Policja ujęła sprawcę. Na stronie dziennika „Bild” pojawiło się zdjęcie przedstawiające moment zatrzymania mężczyzny. Napastnik leży skuty kajdankami na ziemi. Obok niego stoi dwóch policjantów. Nieco dalej widać trzeciego funkcjonariusza i leżącą koło niego maczetę.

Do zajścia w Reutlingen doszło zaledwie dwa dni po strzelaninie w Monachium, gdzie 18-letni szaleniec zastrzelił dziewięć osób, a następnie popełnił samobójstwo.

za tvn24.pl