Paweł Rabiej: małżeństwa homoseksualne to konserwatywne rozwiązanie

Wokół „karty LGBT+” narosło mnóstwo nieporozumień – mówi w wywiadzie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej. Jak stwierdził, jest sceptyczny w kwestii adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. – Jestem za etapowaniem: najpierw wprowadźmy związki partnerskie, potem równość małżeńską, a na koniec przyjdzie czas na adopcję dzieci – uważa wiceprezydent Warszawy z Nowoczesnej, Paweł Rabiej. Tak wygląda plan polityczny Koalicji Europejskiej dla Polski ujawniony przez Rabieja – obojętnie, czy mu się te słowa wymknęły, czy uczynił to rozmyslnie. Rabiej, to jeden z liderów Nowoczesnej, tworzącej rdzeń KE. Zastanówmy się, zanim oddamy na nich swój głos.

Pytany przez Roberta Mazurka o kwestię edukacji seksualnej dzieci, zawartą w karcie, Rabiej zapewnił: – Zajęcia, o których mówimy, to lekcje dodatkowe, organizowane za zgodą rodziców. Tak jest np. w Łodzi w 2012 roku. Jak dodał, wbrew pogłoskom, zajęcia takie miałyby odbywać się od czwartej klasy szkoły podstawowej.

Rabiej zaznaczył, że obecnie dużo dzieci wychowuje się w rodzinach niepełnych i pytają, „dlaczego tu jest tylko mama lub tata”. Jak dodał, to rodzice powinni tłumaczyć dzieciom istnienie różnych modelów rodziny. Jednak bywa, że rodzice nie mówią dzieciom prawdy o świecie, a wtedy trzeba „edukatorów”, jak na przykład ma to miejsce  w Łodzi, gdzie działacze fundacji „Spunk” (sperma) [!!!], są dopuszczeni przez służby Hanny Zdanowskiej do edukowaniu ich pod kątem akceptacji dla LGBT.

Wiceprezydent Warszawy poruszył też temat hostelu dla osób LGBT+ wyrzuconych z domu. – Takie miejsce w Warszawie kiedyś istniało. Był postulat tego środowiska, by stworzyć takie miejsce na nowo. Dodał, że Warszawa ma osobną ścieżkę pomocy dla matek i ofiar przemocy.

Robert Mazurek zapytał Rabieja o to, czy chciałby, aby jego związek mógł zostać w Polsce sformalizowany. – Chciałbym, by uznano, że nasz związek istnieje, że prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe. Chciałbym, by państwo przestało temu zaprzeczać. Jak dodał, uważa się za konserwatystę, więc jest zwolennikiem małżeństw – stwierdził.

Pytany o kwestię adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, wiceprezydent Warszawy przyznał, że jest sceptyczny. – W wielu krajach tak jest i nie spowodowało to trzęsienia ziemi, ale nie mogę abstrahować od sytuacji polskiej. Jak dodał, nie chce zmieniać społeczeństwa na siłę, ale jest za etapowaniem. – Najpierw przyzwyczajmy ludzi, że związki partnerskie nie są złe. Potem łatwiej będzie o kolejne kroki, o równość małżeńską z adopcją – dodał.

za onet.pl