Paweł Jaszczak, Czeski prezydent przeciw banderowcom

204m„Zabij każdego Polaka w wieku od 16 do 60 lat”. „Jeśli tych słów Bandery nie znacie, nie możecie uważać się za specjalistów od Ukrainy. Jeśli jednak wypowiedź Bandery jest wam znana, to odpowiedzcie, czy zgadzacie się z nią lub nie”. Tych słów nie napisał żaden polski polityk zatroskany o losy Polski i Polaków i domagający się prawdy historycznej. Autorem powyższego fragmentu listu jest… prezydent Czech Milosz Zeman, którego poruszyła postawa czeskich naukowców, specjalistów od spraw ukraińskich, którzy bronią prawa Ukraińców do oddawania czci Stepanowi Banderze, twórcy UPA. Grupa oburzonych historyków napisała do prezydenta, zarzucając władzom Czech, które potępiały gloryfikację Bandery, kontynuowanie propagandy antyukraińskiej z czasów komunizmu.

Historycy twierdzili, że Bandery nie można uważać za mordercę, bo okres II wojny światowej spędził w niemieckim obozie koncentracyjnym, a obecnie Wszechukraińska Organizacja „Tryzub” im. Stepana Bandery działa na Ukrainie legalnie, a jej lider, Dmytro Jaros, kandydował nawet na urząd prezydenta Ukrainy.

W odpowiedzi prezydent Milosz Zeman przytoczył słowa Stepana Bandery: „Zabij każdego Polaka w wieku od 16 do 60 lat”. Zeman podkreślił też w liście, że prezydent Wiktor Juszczenko ustanowił Banderę bohaterem narodowym, a teraz część Ukraińców chce tak uhonorować Romana Szuchewycza, dowódcę UPA-OUN. Czeski prezydent zaznaczył, że ten ostatni w 1941 roku strzelał we Lwowie do Żydów. „Nie mogę pogratulować Ukrainie takich narodowych bohaterów”– napisał Zeman. Wcześniej prezydent Czech wyrażał zdumienie, że Unia Europejska nie zareagowała na wielotysięczny marsz, jaki odbył się 1 stycznia w Kijowie w rocznicę urodzin Stepana Bandery. Podobne manifestacje odbyły się w Odessie, Lwowie i Dnietropietrowsku. I w tej sprawie polski prezydent nie zabrał głosu.