„Pan wezwał Cię, Karolu”


„Pan wezwał Cię, Karolu” to tytuł sztuki, która 10 maja rozpoczęła festyn w parafii pw. Dobrego Pasterza w Łodzi. Inscenizacja była wydarzeniem niezwykłym, bo blisko godzinne przedstawienie autorstwa Mirosława Orzechowskiego wykonano niezwykle profesjonalnie i dużą dbałością o szczegóły.

Honorowy patronat na przedstawieniem objął Ksiądz Arcybiskup Marek Jędraszewski, Metropolita Łódzki, a premiera odbyła się w okazałym przykościelnym amfiteatrze w wigilię niedzieli Dobrego Pasterza w Łodzi, patrona tutejszej parafii.

W kameralnej sztuce Mirosława Orzechowskiego wystąpili renomowani aktorzy scen łódzkich: Mirosława Marcheluk i Ryszard Mróz, a spektakl wyprodukował Jacek Gwizdał, szef firmy producenckiej „Contrastudio”. Scenografię i oprawę plastyczną przygotowali Elżbieta Żukowska-Jóźwiak i Jacek Jóźwiak. Przeniknięta wiatrem sceniczna biel otaczająca aktorów dawała wrażenie napiętego żagla. Oprawę muzyczną przygotował i wykonywał Łukasz Szafrański.

Przed rozpoczęciem festynu słowo wstępne wygłosił proboszcz parafii Dobrego Pasterza ks. Czesław Duk, który przywitał zaproszonych gości, w tym przedstawiciela Wydziału Katechetycznego Kurii Metropolitarnej ks. Marcina Wojtasika, dziekana dekanatu bałuckiego ks. Edwarda Półtoraka z parafii Najświętszej Marii Panny Królowej Pokoju i wicedziekana ks. Pawła Sudowskiego z parafii Zesłania Ducha Świętego. Powitał też parafian i gości z innych parafii, którzy, mimo sobotniego przedpołudnia i nisko wiszących chmur, niezwykle licznie przybyli na imprezę.

Ks. proboszcz podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do wystawienia sztuki, dodając, że wykonywali swoją pracę społecznie. Ks. Duk podkreślił, że ten wyjątkowy element festynu parafialnego jest dziękczynieniem za kanonizację Ojca Świętego Jana Pawła II. Ks. proboszcz nawiązał do słów Jana Pawła II z 1983 r., gdy mówił, że abyśmy „swoje słabości, grzechy, wady, sytuacje, nazywali po imieniu”, byśmy się z nimi zmagali, byśmy „nie pozwolili się pochłonąć fali demoralizacji, zobojętnienia, upadku ducha”. To dlatego mamy patrzeć „wciąż w oczy Dobrego Pasterza: «Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną» (Ps 32,4)”.

O dążeniu do świętości, o życiu z Bogiem i dla Boga, o Polsce, a nade wszystko o Bożym Miłosierdziu jest sztuka Mirosława Orzechowskiego. Na wewnętrznym dziedzińcu parafii, przed kilkusetosobową widownią rozegrały się sceny niezwykłego spotkania Św. Jana Pawła II ze Św. Siostrą Faustyną Kowalską. Ze względu na różnicę czasów, w których żyli Święci Miłosierdzia Bożego, przejmująca rozmowa odbywa się w …niebie, zaraz po kanonizacji Papieża Miłosierdzia Bożego.

– „Jak to dobrze, że jesteś już z nami, Janie Pawle! – powitała Św. Faustyna Świętego Papieża, który swoim pontyfikatem otworzył światu drogę do poznania objawień Jezusa zapisanych przez zakonnicę w „Dzienniczku”.

„Pan wezwał Cię, Karolu” z dużą wrażliwością ukazuje duchową drogę pontyfikatu Papieża z Polski, którego fundamentem było Miłosierdzie Boże i synowskie oddanie Matce Bożej. Autor pokazuje, jaki wpływ miało objawienia św. Faustyny na pontyfikat Jana Pawła II i dzieje Kościoła.

„Orędzie Miłosierdzia stało się ratunkiem dla udręczonych ludzi tego czasu pogardy”– stwierdza w sztuce Jan Paweł II – „Dzięki tobie, droga Siostro Faustyno rozlało się ono na cały świat. Dzisiaj oglądasz w Bogu owoce twojego posłannictwa na ziemi. Dziś doświadczasz u samego Źródła, kim jest twój Chrystus: dives in misericordia”– stwierdza Jan Paweł II.

Autor sztuki nie ucieka też od palących problemów współczesnego świata. Bohaterowie mówią więc o zagrożeniach dla człowieka: „Chrześcijanie pozwolili sobie wmówić, że wiara jest sprawą osobistą – rozważa Jan Paweł II. – Pozwolili ją wyrugować ze szkół, z pracy, z mediów, często z domu rodzinnego.

A przecież wiary nie można odstawić na bok, a żyć Chrystusem tylko w określonym czasie i miejscu. Katolik nie może mieć innej moralności w domu i poza nim”.

„Na tym polega przebiegłość złego – tłumaczy siostra Faustyna – że przoduje w taki sposób, aby nowe ideologie i zapatrywania, zwyczaje i mody były zwichrowane przeciw prawom Bożym. Zawsze poprzedza je zamęt i odwrócenie prawdziwego znaczenia słów. Człowiek ma się zgubić w zawiłościach świata, którego nie rozumie”. W tym autor upatruje też istoty świętości – to Bóg posyła świętych i błogosławionych, by „swoim bliskim powtarzali prawdy dobrze im znane, ale zapominane, aby przypominali, że misją człowieka wiary jest nieustanna ewangelizacja siebie i tych, których spotykają w życiu”.

Sztuka jest literacką interpretacją dzieł Jana Pawła II i bazuje na jego przemówieniach, homiliach, encyklikach i innych tekstach, i przez to staje się inspiracją do zapoznania się z nauczaniem Jana Pawła II i orędziem siostry Faustyny o Miłosierdziu Bożym.

Co prawda realizatorzy inscenizacji pominęli kilka ważnych i pięknych motywów obecnych w oryginalnym scenariuszu widowiska, ale wysoki poziom aktorskich ról zbliżył inscenizację do naszych wspomnień o Janie Pawle II i do wyobrażeń tych, którzy „znali” Świętego Papieża z telewizyjnych przekazów. Była mowa o objawieniach Fatimy, o kapłaństwie, grzechu i nawróceniu, nie zabrakło miejsca dla wspomnień o życiu i pracy Helenki Kowalskiej w Łodzi i wezwaniu Chrystusa do jej wyboru drogi zakonnej. Razem wspominali Łódź, a Jan Paweł II przypomniał Eucharystię na łódzkim lotnisku w 1987 roku.

Autor zasugerował, że akcent Eucharystyczny obecny na łódzkim Lublinku mógł zapoczątkować myślenie Jana Pawła II o czwartej Tajemnicy Różańca, Tajemnicy Światła, której centrum jest ustanowienie Eucharystii.

Przedstawienie zakończyło się wspólnym z widzami odmówieniem Koronki do Miłosierdzia Bożego.

Brawo, księże Kanoniku! Brawo artyści! To był czas spędzony wyjątkowo pożytecznie. Świetne kreacje Mirosławy Marcheluk i Ryszarda Mroza, osadzone w pomysłowej scenografii zajęły bez reszty uwagę licznej widowni, która reagowała na każdy akcent zaznaczony w kreacjach. Osobne gratulacje należą się Jackowi Gwizdale, którego kompetentna ręka pokierowała zdarzeniem w naprawdę spektakularnym kierunku.

– Każdy z nas może uczynić coś skromnego dla Jana Pawła II, a w istocie dla Chrystusa, któremu jesteśmy winni wdzięczność za wszystko – powiedział nam Mirosław Orzechowski. – Bóg tak chciał, żebyśmy przeżyli zdarzenia historyczne i poznali ludzi, na których Polacy czekali 1000 lat. Każdy z twórców dostał talenty darmo i serce każdego z nas wypełnia radość kiedy powstaje w nas coś, co uczestniczy w planie Bożym. A najważniejszym planem jest Jego Miłosierdzie.

Na premierze „Pan wezwał Cię, Karolu” nie skończyły się atrakcje. Po uczcie ducha przyszłą pora na coś bardziej rozrywkowego: grill, słodkości, przygotowane m.in. przez uczniów znajdującego się na terenie parafii Zespołu Szkół Zawodowych Specjalnych. Szereg atrakcji – gier i zabaw – przygotowano dla dzieci, które licznie przybyli ze swoimi rodzicami i dziadkami. Rodzinna, radosna atmosfera sprawiała, że nikt nie miał ochoty opuszczać festynu.