Naszym miejscem jest Ojczyzna

226_12Miał bardzo bogate życie: był oficerem… Armii Czerwonej, oficerem polskiej Policji Państwowej i Wojska Polskiego, cichociemnym zrzuconym do Polski we wrześniu 1942 r. Zginął zamordowany przez komunistycznych oprawców w 1953 r. Major Bolesław Kontrym pseud. „Żmudzin”.

Urodził się 27 sierpnia 1898 r. w Zaturcach na Wołyniu. W 1915 r. zaciągnął się do armii carskiej, później walczył z bolszewikami w Archangielsku, by w końcu zostać wcielonym siłą do Armii Czerwonej, gdzie szybko do awansowano. Na początku 1922 r. nawiązał współpracę z polskim wywiadem, ale już pod koniec roku, zagrożony aresztowaniem, wrócił do Polski. Tu rozpoczął służbę najpierw w Straży Granicznej, później w Policji Państwowej.

Przełożeni pisali o nim: Świadom swych obowiązków, posiada zmysł analizy i obserwacji, rozważny i stanowczy, w warunkach bojowych orientuje się bardzo dobrze, działa w sposób prosty, spokojnie, konsekwentnie, zdolny do podjęcia szybkich i rozsądnych postanowień, bardzo dobry bojowiec, żołnierz nie uznający zmęczenia.

Po klęsce wrześniowej przekroczył gra- nicę Litwy. Następnie walczył pod Narwikiem i służył w 1 Brygadzie Spadochronowej, gdzie uzyskał specjalizację łącznościową i szturmowo-strzelecką. Później przeszedł szkolenie dla cichociemnych. Ukończył kurs dywersji i został zaprzysiężony pod pseudonimami: „Żmudzin” i „Biały”. Zrzucono go Polski we wrześniu 1942 r.

Po aklimatyzacji uzyskał przydział do „Wachlarza” – jako dowódca III odcinka, w miejsce aresztowanego kpt. Alfreda Paczkowskiego „Wani”.

Jak piszą jego biografowie, to właśnie „Żmudzin” był autorem planu przeprowadzenia jednej z najbardziej brawurowych akcji, w której uczestniczyli cichociemni – odbicia więzienia w Pińsku, którą dowodził inny cichociemny – por. Jan Piwnik „Ponury”, a odbito w niej m.in. „Wanię”, też cichociemnego.

W marcu 1943 r. został szefem Kedywu Okręgu Brześć, a już w lipcu kierował w Warszawie Centralą Służby Śledczej Państwowego Korpusu Bezpieczeństwa, który wykonywał wyroki śmierci na kolaborantach, ale walczył też z przestępczością kryminalną. Powołał oddział specjalny o kryptonimie„Sztafeta-Podkowa”, którego zadaniem było likwidowanie kolaborantów i akcje rozbrajania Niemców. W ramach jednej z akcji ukradziono opancerzony samochód, należący do Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, który… „Żmudzin” wymienił na kilku żołnierzy AK aresztowanych przez Niemców.

Bolesław Kontrym uczestniczył w powstaniu warszawskim, podczas którego przeprowadzał m.in. słynny atak na PASTę. Był czterokrotnie ranny. Po powstaniu przebywał w obozach jenieckich, po ucieczce z jednego z nich, dotarł do Dywizji Pancernej gen. Maczka.

Po zakończeniu wojny wrócił w 1947 r. do kraju. Syn Władysław Kontrym wspominał: Ojciec głośno wyrażał pogląd, że żadna emigracja nie budowała Polski i miejscem naszym jest Ojczyzna. Nie dano mu jednak żyć w powojennej Polsce. Aresztowano go w 1948 r. i przetrzymywano w tajnym więzieniu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Straszliwie torturowany, nie załamał się w śledztwie. Zamordowany został 2 stycznia 1953 r., po sfingowanym procesie. Został powieszony, co świadczy o tym, że uznano go za pospolitego przestępcę, a nie żołnierza. Odmówiono mu też grobu. Ciała nie wydano bliskim. Przez lata nieznane było miejsce pochówku.

Został zrehabilitowany już w 1957 r. dzielnie, mężnie walczył z okupantem – napisano w postanowieniu o rehabilitacji – i był jednym z najodważniejszych członków Armii Krajowej. Uniewinnienie stanowi Dlań akt pełnej rehabilitacji i przywraca mu honor i cześć, a Jego Rodzinie moralną satysfakcję.

Dziś wiemy, że pochowano go na „Łączce”, tam gdzie leży wielu polskich bohaterów zamordowanych przez komunistycznych oprawców. Dzięki pracom prowadzonym przez Instytut Pamięci Narodowej w 2014 r. udało się zidentyfikować jego szczątki. 27 września 2015 r. został uroczyście pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

TERESA SZEMERLUK