Mirosław Orzechowski, W rocznicę ustanowienia Święta

205mZ wdzięcznością przyjmujemy mocne słowa hierarchów polskiego Kościoła wypowiedziane ostatnio w obronie rodziny i niezmiennych prawd wiary (o moralności). Takie słowa potrzebne są dzisiaj Polsce i Kościołowi, bo otaczający nas świat relatywizuje rzeczywistość i stacza się niebezpiecznie w przepaść występków przeciw Bogu i tradycji, odrzucając ład i Bożą opiekę.

 Na naszych oczach, „ludzie tego świata” próbują wprowadzić wokół ziemski porządek, którego źródłem i celem jest zło.

Rzucają wyzwanie Chrystusowi, budując nową bluźnierczą cywilizację, nową „wieżę Babel”, aby sięgnąć po zakazany owoc grzechu, aby pokazać Stwórcy, że na Ziemi może ustanowić swoje prawa człowiek. Tak, jakby Boga nie było. Próbą takiej budowy nowego porządku jest przegłosowanie w Sejmie ustawy o ratyfikacji Konwencji CAHVIO, potocznie nazywanej konwencją o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. W rzeczywistości, chodzi o skuteczną próbę wprowadzenia ideologicznej rewolucji kulturowej w Polsce. Rewolucji antropologicznej, bo polegającej na zmianie definicji płci jako zmiennego zjawiska społecznego, a nie biologicznego oraz próbie obarczania odpowiedzialnością za przemoc małżeństwa i rodziny. Pośród licznych kontrowersji, wyjątkowo mrocznym śladem jest fakt, że odkładane długo głosowanie odbyło się 6 lutego, w 250. rocznicę ustanowienia święta Najświętszego Serca Pana Jezusa.

To właśnie 6 lutego 1765 roku Biskupi polscy otrzymali z Watykanu odpowiedź na opracowany przez siebie memoriał z prośbą na odprawianie Mszy Świętej i wprowadzenie w Polsce Officjum Brewiarzowego ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Zdecydowali się na ten krok widząc w Bożym Sercu ostoję serc polskich w trudnym okresie poprzedzającym pierwszy rozbiór Polski. Podjęli tę próbę, choć Stolica Apostolska stale odmawiała ustanowienia uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa. W memoriale skierowanym do Ojca Świętego, Episkopat Polski opisał rozwój kultu Serca Jezusowego w Polsce oraz liczne odpusty związane z tym kultem. Ojciec Święty Klemens XIII zachwycił się wszechstronnym i głębokim opracowaniem tego dokumentu i powiedział: „…Jeśli Polska ma tak gorliwych biskupów, nie widzę potrzeby odmawiania ich prośbie”. Oficjalna odpowiedź Kongregacji Świętych Obrzędów brzmiała: „Na prośbę wielu Najprzewielebniejszych Biskupów Królestwa Polskiego … Kongregacja Świętych Obrzędów … postanowiła przychylić się do próśb…”.

Już w tym samym roku Papież zezwolił na obchodzenie święta Serca Pana Jezusa siostrom wizytkom i w całej Polsce. W 1799 r., przywilej ten otrzymała Portugalia, a kilka lat później – kraje Ameryki Łacińskiej i Ziemia Święta. Dopiero w 1856 roku Papież Pius IX, dekretem „Urbis et Orbis”, wprowadził to święto w całym Kościele. Wtedy nabożeństwo Serca Pana Jezusa stało się własnością całego Kościoła, we wszystkich formach, które polecił świętej Małgorzacie Alacoque sam Zbawiciel.

Święta Małgorzata Maria Alacoque czczona jest w Kościele jako apostołka nabożeństwa ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Przez nią Chrystus przypomniał ludziom ewangeliczną prawdę, że „Bóg jest miłością”. Misję rozpowszechniania nabożeństwa do Serca Jezusowego powierzył jej Pan Jezus w czasie objawień, których doświadczyła w klasztorze sióstr wizytek we Francji w latach 1673-1675. W objawieniach tych skarżył się na „oziębłość i niewdzięczność ludzką” wobec nieskończonego ogromu Jego miłości. Przekazał św. Małgorzacie swoje żądania: aby ludzie poznali Serce Boże jako ognisko Jego Nieskończonej Miłości do ludzi i oddawali Mu należną cześć, aby dokonywali zadośćuczynienia i wynagrodzenia Jezusowi za grzechy przez częste przyjmowanie Komunii Świętej i inne praktyki religijne, aby król Francji Ludwik XIV, wraz z rodziną i całym dworem poświęcił się Sercu Jezusowemu, aby pierwszy piątek po Oktawie Bożego Ciała był poświęcony, jako osobne święto, dla uczczenia Serca Bożego.

W czasie ostatniego z objawień – 16 czerwca 1675 roku Pan Jezus obiecał: „…Serce moje wyleje hojne łaski na tych wszystkich, którzy w ten sposób Sercu memu oddadzą cześć lub przyczynią się do jej rozszerzenia”. Gdy św. Małgorzata zapytała, jak może to spełnić, Jezus odpowiedział: „Czy nie wiesz, moje dziecię, że ja zawsze używam słabych, aby zawstydzić mocnych?” Król Ludwik XIV nie spełnił żądania Jezusa; tym samym Francja nie wypełniła swojego posłannictwa i rozpoczął się jej upadek. Wiele lat później, król Ludwik XVI, chciał naprawić błąd swojego poprzednika; ale nie zdążył. We Francji wybuchła wielka rewolucja. Król zginął na szafocie, a Francja – nazywana kiedyś starszą Córą Kościoła – do dziś nie może się podnieść z duchowego upadku. Najbardziej spektakularnym dowodem tego jest obecny stan tożsamości Francji, która daje przyzwolenie na bluźnierczą działalność przedsięwzięć podobnych do redakcji tygodnika „Charlie Hebdo”.

Żyjemy w czasach gwałtownej reakcji pogaństwa. Liczni fałszywi przewodnicy, okultyści, sataniści i rozmaici deprawatorzy mocno się trudzą, by ludzie wierzyli we wszystko, za wyjątkiem Jezusa Chrystusa. Powstają rozbudowane struktury zła, by ludzie uwierzyli w moc pieniądza, by bardziej wierzyli przepowiedniom i wróżkom, niż Bożej Opatrzności. Na światową skalę realizowane są działania zmieniające świadomość z chrześcijańskiej na świecką lub panteistyczną. Jednak cokolwiek człowiek by nie wymyślił, nie może sobie sam zapewnić boskiego życia. Tylko Bóg może dać życie wieczne. Tylko Bóg jest gwarantem naszego szczęścia. Tę prawdę przekazał Pan Jezus Św. Małgorzacie Alacoque, a ona zapisała ją dla potomnych w słowach aktu osobistego poświecenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu: „Ciebie, o Najświętsze Serce, obieram jako jedyny przedmiot mojej miłości, jako obrońcę mego życia, jako rękojmię mego zbawienia, jako lekarstwo na moją słabość, jako naprawianie wszystkich błędów mojego życia i jako pewne schronienie w godzinę śmierci”. Słowa tego zawierzenia, to najmądrzejszy „przepis” na udane życie.

Kult Serca Jezusowego powinien przekładać się na życie osobiste każdego z nas, na życie naszych rodzin i działalność publiczną i społeczną. Czcząc Najświętsze Serce Pana Jezusa realizujemy program, który przygotował dla nas sam Jezus Chrystus. Chcąc zasłużyć na obiecaną nagrodę w Niebie, musimy przyjąć na siebie zobowiązania: że będziemy walczyć z grzechem, że będziemy bronić nierozerwalności i świętości małżeństwa, że będziemy strzec życia nienarodzonych, że będziemy dbać o wychowanie religijne młodzieży i walczyć z naszymi wadami i skłonnościami, które prowadzą do grzechu. A nade wszystko, ze będziemy rozpoznawać prawdę i zawsze stawać po jej stronie.

Święty Jan Paweł II o kulcie Serca Jezusowego powiedział, że zawiera orędzie niezwykle aktualne w naszych czasach. Ponieważ z Serca Syna Bożego, umarłego na krzyżu, wytrysnęło wiekuiste źródło życia, z Serca ukrzyżowanego Chrystusa rodzi się nowa ludzkość odkupiona od grzechu. Człowiek każdego czasu potrzebuje Serca Chrystusa, aby poznawać Boga i samego siebie. Potrzebuje tego kultu dla budowania cywilizacji miłości. W walce o tę cywilizację, niech nieustannie wybrzmiewają słowa modlitwy: „Najświętsze Serce Jezusa, przyjdź Królestwo Twoje…”.

Zbieżność 250. rocznicy ustanowienia święta Najświętszego Serca Pana Jezusa z dniem głosowania w polskim Sejmie praw uderzających w istotę człowieka i rodziny, jest tylko na pozór paradoksalna. W ten sposób Pan Jezus przypomina nam o naszych zobowiązaniach. Być może wystawia nas na ciężka próbę. Pokazuje, kim są ludzie, którzy doszli do zaszczytów rodząc się jako politycy często w salkach parafialnych, klęcząc fałszywie przed Najświętszym Sakramentem, mnożąc święte słowa, które dzisiaj okazały się fałszem. Poszukajmy wśród głosujących posłów z naszego miasta i z naszego województwa. Zapytajmy ich – kim są, ale nie oczekujmy na to, że powiedzą prawdę.