Mirosław Orzechowski, Gender w Bełchatowie

203mTakim dramatem skończyła się próba przeprowadzenia zajęć tzw. techniką dramy. Na jednej z lekcji polonistka oraz wychowawczyni poleciły chłopcom, by odgrywali role dziewczynek i rozmawiali o lalkach Barbie. Za ten aktorski wyczyn chłopcom obiecano najwyższą ocenę – szóstkę.

Inspiracją do klasowego przedstawienia był fragment książki, której bohaterowie są zbiorem dziwolągów: matka tytułowego bohatera to zakupoholiczka, uprawiająca medytacje, której najlepszą przyjaciółką jest wróżka. Siostra chłopca klnie natomiast jak szewc, pluje na odległość i donosi.
Jeden z uczniów miał zagrać rolę matki i pocałować jedną z dziewczynek, grającą rolę córki. Chłopiec nie wytrzymał napięcia i rozpłakał się, bo scena odbywała się na oczach klasy.
Z nieodpowiedzialności, złego gustu i rażącego braku kompetencji pedagogicznych nauczycieli, bełchatowska „Ósemka” stała się głośna w całej Polsce. Genderowy scenariusz zajęć ujawnia upodobania pani nauczycielki, która zachowała się w sposób skandaliczny wobec chłopca, przymuszając go do scenicznej zmiany płci, mimo ewidentnego dramatu małego ucznia.
Co na to rodzice? – Zaprotestowałam – mówiła „Naszemu Dziennikowi” pani Lidia Kuliberda, mama Dawida. – Powiedziałam, że nie godzę się na to, by moje dziecko brało w tym udział, bo wiem, jakie niesie to za sobą konsekwencje na przyszłość. Wiem też, że tego typu zajęcia związane z zamianą ról żeńskich i męskich były prowadzone w innych klasach.
To dopiero niespodzianka! Szkoła podstawowa w Bełchatowie rozwija specjalizację gender? A co na to dyrektor szkoły? Co na to łódzki kurator oświaty? Co na to nowo wybrana pani prezydent Bełchatowa?
– Nauczycielka nie tylko zignorowała nasze argumenty, ale zapowiedziała, że tego typu zajęcia będą kontynuowane, np. w inscenizacji bajki o Kopciuszku, w której rolę tytułową będzie odgrywał chłopiec. Próbowała się tłumaczyć, że zamiana ról jest pewnego rodzaju zabawą, aktorstwem. Jednym słowem, chciała sobie zjednać tym rodziców – relacjonuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Lidia Kuliberda, mama Dawida.
Na moje oko ta sytuacja dostarcza aż nadto argumentacji do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego i natychmiastowego odsunięcia nauczycieli, którzy uczestniczyli w tej sprawie od kontaktów z dziećmi.
Sprawa jest tak bulwersująca, że głos zabrał ks. Abp Marek Jędraszewski Metropolita Łódzki, kierując List do mieszkańców Bełchatowa. Ksiądz Arcybiskup pisze w nim, m.in.: ostatnie wydarzenia w Szkole Podstawowej nr 8 w Bełchatowie, w której w klasie czwartej, bez wiedzy i zgody rodziców, miały miejsce zajęcia dla dzieci w duchu ideologii gender. Niektóre z dzieci płakały, czując się przymuszone do odgrywania ról, które godziły w ich poczucie tożsamości i godności. Ich rodzice, dowiedziawszy się o tym, byli zszokowani zaistniałą sytuacją, tym bardziej że w Programie Wychowawczej Szkoły jest zapis mówiący o tym, iż w Szkole tej jest tworzona atmosfera, w której uczniowie, nauczyciele i rodzice wspólnie pracują nad kształtowaniem osobowości młodego człowieka.
Pragnę Was powiadomić, Drodzy Siostry i Bracia, że w powyższej sprawie wysłałem pismo do Kuratora Wojewódzkiego, prosząc go o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji w Szkole Podstawowej nr 8 w Bełchatowie, jak również o zatroskanie, aby podobne zdarzenia nie miały miejsca zarówno w tej szkole, jak również we wszystkich innych placówkach oświatowych podległych kierowanemu przez niego Kuratorium.
Równocześnie wyrażam solidarność z dziećmi, które stały się ofiarami ideologii gender, oraz z ich rodzicami. Was wszystkich, Drodzy Siostry i Bracia, proszę o modlitwę i postawę nieustannej czujności, aby polskie szkoły były ośrodkami, w których dzieci wychowuje się do prawdy, dobra i piękna, a zatem do wartości, których Stwórcą jest sam Pan Bóg.