Michał Lisiecki, wydawca „Wprost” i „Do Rzeczy”, zatrzymany przez CBA. W tle wyłudzenia

CBA zatrzymało cztery osoby w sprawie wyłudzenia kilkudziesięciu mln zł na szkodę firmy specjalizującej się w budowie i remontach infrastruktury kolejowej. Wśród zatrzymanych ma być wydawca tygodnika „Wprost” oraz „Do Rzeczy” Michał Lisiecki. Sprawę zatrzymań potwierdził w rozmowie z portalem tvp.info rzecznik CBA Temistokles Brodowski. 

– CBA pod nadzorem prokuratury prowadzi czynności w śledztwie dotyczącym przekroczenia uprawnień przez syndyka i inne osoby przez wyprowadzanie pieniędzy z mas prowadzonych upadłości, a następnie ich pranie przy użyciu szeregu fikcyjnych podmiotów gospodarczych – powiedział TVP Brodowski.

Michał Lisiecki jest założycielem oraz prezesem firmy PMPG Polskie Media. Wydaje ona m.in. „Wprost” oraz „Do Rzeczy”. – Wydawca, menadżer, przedsiębiorca, ekspert rynku mediów i komunikacji marketingowej, promotor przedsiębiorczości, w tym przede wszystkim przedsiębiorczości młodych – czytamy o przedsiębiorcy na stronie PMPG.

Zatrzymano również Wiolettę R., Michała F. i Marcina K. Zatrzymania dokonane zostały na terenie Warszawy, Torunia i Lublina – podaje prokuratura.

– Prokuratorzy ustalili, że zorganizowana grupa przestępcza działała w okresie od 2012 do 2015 roku w Warszawie. W tym czasie członkowie grupy doprowadzili do powstania szkody majątkowej w wysokości blisko 40 milionów złotych na szkodę Przedsiębiorstwa Napraw Infrastruktury – czytamy z kolei w komunikacie Prokuratury Krajowej.

– Zatrzymanym zarzuca się m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, spowodowanie szkody w wielkich rozmiarach oraz dopuszczenie się przestępstw skarbowych. Prokurator podejmie wkrótce decyzje co do zastosowania środków zapobiegawczych. Czyny zarzucone podejrzanym zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności – informuje ponadto prokuratura.

Prowadzący postępowanie nie wykluczają, że lista podejrzanych i zarzutów się powiększy – podaje CBA w komunikacie.

Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” Bartek Godusławki skomentował informację na Twitterze. – On [Michał Lisiecki] podaje na Facebooku, że jest w podróży do USA – napisał.

Po południu, w związku z informacją o postawieniu Lisieckiemu zarzutów, jego prawniczka poinformowała, że Lisiecki zgadza się na publikowanie jego wizerunku i nazwiska.

za o2.pl