Miasto nie wyraziło zgody na postawienie figury Chrystusa

FiguraChryst1W niedzielę na Placu Mickiewicza w Poznaniu miała stanąć pięciometrowa figura Jezusa Chrystusa, która miała być elementem wystawy „Wdzięczni za Niepodległość”. Na to zgody nie wyraził Zarząd Dróg Miejskich i konserwator zabytków, mimo że monument odbudowano, bo oryginał postawiony jako votum mieszkańców Poznania za odzyskanie niepodległości został zburzony przez Niemców w czasie II wojny światowej. Członkowie Społecznego Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności czują się rozgoryczeni. – Traktuje się nas jako obywateli drugiej kategorii, którzy chcą wywołać konflikt – uważa Jolanta Hajdasz.

Wczoraj Zarząd Dróg Miejskich, który jest zarządcą Placu Mickiewicza, nie wyraził zgody na ustawienie figury `Chrystusa. Według rzecznika magistratu organizator wystawy nie uzyskał wymaganych prawem pozytywnych opinii i nie dostarczył do Wydziału Urbanistyki i Architektury dokumentacji technicznej.

FiguraChrystO braku zgody na ustawienie wystawy poinformowana została policja oraz Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.

Decyzją urzędników zdziwieni są członkowie Społecznego Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności, którzy są organizatorem wystawy i pomysłodawcami sprowadzenia na Plac Mickiewicza pięciometrowej figury Chrystusa o wadze 1,7 tony. W tej sprawie zwołali dziś konferencję prasową.

– Decyzja ma wymiar kuriozalny. Komitet złożył stosowne dokumenty. Mieliśmy już wstępną zgodę Zarządu Dróg Miejskich. Wystawa nie narusza konstytucyjnych praw. Władze mają obowiązek dbać o tradycje narodowe. Przypomnę, że na początku maja rada miasta wydała pozytywną decyzje. Nie chcieliśmy stawiać figury na stałe, tylko na czas trwania wystawy przez 26 dni – powiedział prof. Stanisław Mikołajczak, przewodniczący Społecznego Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności i szef Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Na razie nie wiadomo, co stanie się z figurą. Organizatorzy decyzję mają podjąć wieczorem podczas spotkania zarządu komitetu.

– Na pewno nie odwołamy niedzielnej uroczystości o godz. 17. Na Placu Mickiewicza odbędzie się nabożeństwo i koncert patriotyczny. Nie chcemy łamać prawa. Decyzję odnośnie figury podejmie zarząd komitetu, który spotyka się dzisiaj wieczorem – wyjaśnia Jolanta Hajdasz ze Społecznego Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności.

– Czujemy się rozgoryczeni. Miasto prowadzi z nami grę. Tę decyzję przekazuje nam się na ostatnią chwilę. Spełniliśmy wszystkie wymogi. Traktuje się nas jako obywateli drugiej kategorii, który chcą wywołać konflikt. Pod odbudową Pomnika Wdzięczności podpisało się ponad 26 tysięcy mieszkańców, czy to nie liczy się dla prezydenta? – dodała Jolanta Hajdasz.

– Prezydent w kampanii wyborczej deklarował, że wspiera inicjatywy lokalne. Czy ten sam standard instytucje wymagały w przypadku innych wystaw? Co by takiego by się stało, gdyby figura Chrystusa przez kilka dni stała na Placu Mickiewicza, czy zaburzyłaby ona harmonię i układ przestrzenny? – pytał Jarosław Lange, członek komitetu i przewodniczący wielkopolskiej Solidarności.

Pięciometrowa figura Serca Jezusowego miała być częścią wystawy „Wdzięczni za Niepodległość” poświęconej Pomnikowi Wdzięczności, który na Placu Mickiewicza został postawiony 83 lata temu. W październiku 1939 roku wyburzyli go Niemcy.

– Zbliża się 100. rocznica Powstania Wielkopolskiego. Nie wyobrażam sobie, by nie było do tego czasu Pomnika Wdzięczności. Pomnik Wdzięczności ma wrócić do przestrzeni tego miasta. Sam Klemens Mikuła, który projektował Maltę, wspierał nasza inicjatywę. Chcemy uhonorować Powstańców – podsumował Stanisław Mikołajczak.

za onet.pl/r