Magdalena Sroka odwołana z funkcji dyrektora Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej

Magdalena Sroka została odwołana ze stanowiska przez ministra kultury Piotra Glińskiego nieoficjalnie już w zeszłym tygodniu. W poniedziałek Rada Programowa PISF-u stanowczo sprzeciwiła się decyzjom kadrowym resortu kultury. Sroka podpisała do amerykańskich filmowców z Hollywood skandaliczny list-donos na polski rząd, sugerując, że w Polsce panuje cenzura.

 

Wczesnym popołudniem w poniedziałek obradowała Rada Programowa PISF, która negatywnie zaopiniowała wniosek ministra o zwolnienie Sroki. Zdaniem Rady nie ma przesłanek do odwołania Magdaleny Sroki, której kadencja upływa w 2020 roku.

Jak powiedział przewodniczący Rady Jacek Bromski, powód do odwołania dyrektor podany przez resort kultury – list wysłany z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej do prezesa Motion Pictures Association of America (Stowarzyszenia Amerykańskich Producentów Filmowych) senatora Christophera Dodda jest znany Radzie i był przedmiotem jej posiedzenia na początku czerwca.

– List miał na celu pozyskanie licencji do fragmentów ceremonii oscarowej dot. polskich twórców w celu umieszczenia ich w materiale filmowym promującym polską kinematografię na festiwalu w Cannes. Rada uznała zarówno treść, jak i formę tego listu za skandaliczne i poprosiła dyrektor Magdalenę Srokę o wyjaśnienie.

– Przede wszystkim naraziła na szwank dobre imię instytucji, którą reprezentuje, czyli Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej – twierdzi wiceminister Paweł Lewandowski. Jak dodał, dyrektora instytucji, „której celem jest promowanie Polski i kultury polskiej na świecie”, całkowicie dyskwalifikuje takie postępowanie. „Zaufanie zostało całkowicie zburzone, zrujnowane” – skomentował.

„Sytuacja w Polsce jest znów bardzo niebezpieczna i jako artyści, filmowcy chcemy być jedną społecznością i mieć moc wolności” – alarmowała Sroka śmietankę Hollywood. Tłumaczyła też, że specjalny pokaz filmu Wajdy pt. „Człowiek z żelaza” podczas tegorocznego festiwalu w Cannes wiąże się z tym, że tak jak w 1981 roku „historia naszego kraju jest znów w kluczowym momencie”.