Kościół zakazuje tzw. spowiedzi furtkowej (Aspekt Polski nr 208)

W związku z pojawieniem się w ostatnim czasie nowej formy sprawowania sakramentu pokuty w postaci tzw. spowiedzi furtkowej przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski wydał zakaz stosowania tej formy spowiedzi jako niezgodnej z nauczaniem Kościoła i niebezpieczniej dla wiernych.

Jak czytamy w opinii Komisji Nauki Wiary KEP, na podstawie której podjęto decyzję, „sama nazwa jest niejasna i tajemnicza”. Rozumie się pod nią spowiedź generalną połączoną z modlitwą o uwolnienie. „Takie określenie jest jednak mylące i może wprowadzać w błąd” – stwierdza Komisja. – „Jak wynika z dostarczonych komisji materiałów, istota tej spowiedzi polega na zamykaniu „furtek” (stąd nazwa „furtkowa”), które grzech (osobisty lub „pokoleniowy”) otwarł przed szatanem, dając mu w ten sposób pewną władzę nad człowiekiem. Cechą charakterystyczną „spowiedzi furtkowej” jest wysoce rozbudowany, aczkolwiek ograniczony do pierwszego przykazania Dekalogu (stąd nie jest to spowiedź generalna) rachunek sumienia oraz modlitwa o uwolnienie, czasem przybierająca formę uroczystego egzorcyzmu. Tego rodzaju praktyka domaga się pogłębionej refleksji oraz oceny teologicznej i pastoralnej”.

Jak podkreśla Komisja Nauki Wiary spowiedź furtkowa jest „pewnego rodzaju synkretyzmem, polegającym na łączeniu sakramentu pokuty z elementami psychoterapii i egzorcyzmu”, w związku z czym „może prowadzić do poważnej szkody psychicznej i duchowej penitenta” i „jawi się jako prawdziwe zagrożenie duchowe”.

Zdaniem Komisji „poważnym nadużyciem jest wprowadzanie w ryt sakramentu pokuty modlitwy o uwolnienie, której tekst przyjmuje czasem formę uroczystego egzorcyzmu. Dodatkowa modlitwa o uwolnienie podważa skuteczność wcześniej udzielonego sakramentalnego rozgrzeszenia. Należy pamiętać, że sama spowiedź jest już egzorcyzmem, a uwolnienie od winy jest owocem doświadczenia absolutnego usprawiedliwienia, jakie otrzymuje się w rozgrzeszeniu. To samo dotyczy innych elementów „spowiedzi furtkowej”, których nie przewidują Obrzędy pokuty. Trzeba stanowczo podkreślić, że sakramenty są dobrem Kościoła i żaden kapłan nie ma prawa samowolnego wprowadzania nowych elementów do rytu sakramentalnego ustalonego przez kompetentną władzę kościelną. Wszelkie innowacje w tym zakresie (…) czynione bez zgody są nadużyciem”.

Za groźne uznano także „szukanie nowych spowiedników, by zlokalizować „furtkę” i ją zamknąć ostatecznie. Wiąże się z tym wielokrotne powtarzanie tej samej spowiedzi aż do skutku. Tego rodzaju praktyka może doprowadzić do skrupułów oraz osłabienia wiary w nieograniczoną moc Bożego miłosierdzia. Ponadto zakłada ona, że jakiś grzech niewyznany bez winy penitenta (np. wskutek zapomnienia) pozostaje nieodpuszczony i nadal może stanowić „furtkę” dla złego ducha. Jest to niezgodne z nauką Kościoła, wedle której do ważności spowiedzi wymagana jest zawsze i koniecznie zupełność formalna wyznania grzechów, niekoniecznie zaś materialna”.

Zastrzeżenia Komisji budzi też przekonanie, że tylko określone wykroczenia otwierają „furtkę” dla złego ducha oraz sposób, w jaki przeprowadzany jest rachunek sumienia.

Jak podkreśla Komisja Nauki Wiary „istnieją też problemy życiowe, które nadają się na dłuższą rozmowę poza konfesjonałem, czy może wymagałyby kierownictwa duchowego. W samej spowiedzi zamiast tracić czas na szukanie szatańskich „furtek” należy otwierać wiernych na słowo Boże, na zaufanie w moc Bożej łaski, na przemianę w myśleniu, by żyć Ewangelią w realiach swego życia i powołania. W takiej perspektywie „spowiedź furtkowa” jawi się nawet jako szatańska prowokacja. Sakrament pokuty zamiast stać się miejscem spotkania człowieka z miłosierną miłością Boga, która uzdrawia i leczy, staje się napawającą lękiem konfrontacją z siłami zła. Dlatego zamiast zamykać „furtki” przed szatanem, należy jeszcze bardziej otwierać penitenta na Chrystusa, a w Nim na nowość życia chrześcijańskiego, by trwało w nim „nasienie Boże” (słowo Boże, łaska, Duch Święty), bo tylko taki człowiek nie może grzeszyć (por. 1 J 3,9)”.

Komisja Nauki Wiary postulowała więc zakazanie tej formy spowiedzi, zaleciła też, by duszpasterze zachęcali wiernych do „korzystania z kierownictwa duchowego oraz różnego rodzaju rekolekcji”, a tam gdzie to uzasadnione „z pomocy psychoterapeuty lub diecezjalnego egzorcysty”.

OPRAC. IKA