Kolejny atak terrorystyczny w Londynie. Jedna osoba nie żyje, co najmniej 10 rannych

Samochód dostawczy wjechał w grupę pieszych w pobliżu meczetu w Londynie. Jest wielu rannych. Jedna osoba zginęła. Według świadków w aucie były się trzy osoby, jedna została aresztowana, a dwóm udało się zbiec z miejsca zdarzenia.

 

– Co najmniej dziesięć osób jest rannych po tym, jak samochód dostawczy wjechał w grupę osób w pobliżu meczetu w dzielnicy Finsbury Park w północno-wschodnim Londynie – wynika z relacji świadków.

Według najnowszych informacji przekazanych mediom przez służby ratunkowe, co najmniej jedna osoba nie żyje, a osiem pozostaje w szpitalach. Dwie osoby zostały opatrzone na miejscu zdarzenia.

– Londyńska gazeta Evening Standard poinformowała w nocy z niedzieli na poniedziałek, że jeden ze sprawców zajścia w pobliżu meczetu w dzielnicy Finsbury Park w Londynie wyskoczył z samochodu, którym wjechał w grupę ludzi i ranił co najmniej jedną osobę nożem. Tych informacji nie potwierdza policja.

Jak wynika ze źródeł Sky News w londyńskiej policji metropolitalnej, wszystko wskazuje na to, że sprawcy celowo wjechali w grupę muzułmanów ze względów religijnych.

Samochód wjechał w grupę ludzi w pobliżu meczetu, gdzie wcześniej odbywała się sunnicka modlitwa zwana tarawih, którą odprawia się w czasie świętego miesiąca muzułmanów – ramadanu. Takie informacje przekazuje na Twitterze Rada Muzułmańska w Wielkiej Brytanii.

Rada Muzułmańska w Wielkiej Brytanii opublikowała oświadczenie w sprawie tragedii. Napisano między innymi, że ten akt przemocy jest „manifestacją islamofobii”.

Atak terrorystyczny?

Brytyjska premier Theresa May poinformowała, że w poniedziałek będzie przewodniczyć posiedzeniu sztabu kryzysowego COBRA. Zajście jest traktowane jako „potencjalny atak terrorystyczny” – dodała.

Burmistrz Londynu Sadiq Khan zdarzenie w Londynie nazwał „przerażającym atakiem terrorystycznym na niewinnych ludziach”.

Do zajścia doszło w dzielnicy Finsbury Park w północno-wschodnim Londynie w pobliżu lokalnego meczetu i centrum społeczności muzułmańskiej około godz. 00.15 (godz. 1.15 czasu polskiego), tuż po wieczornej modlitwie (tarawih) odprawianej w miesiącu ramadan.

Policja metropolitalna w Londynie poinformowała, że śledztwo w tej sprawie prowadzone jest przez oddział antyterrorystyczny oraz że zatrzymano 48-letniego kierowcę pojazdu, którzy przejdzie badania psychiatryczne.

Londyńskie pogotowie ratunkowe wydało oświadczenie, w którym poinformowano, że na miejsce zdarzenia zostały wysłane wyspecjalizowane zespoły medyczne. „Naszym priorytetem jest ocena poziomu i charakteru urazów oraz zapewnienie pomocy najbardziej potrzebującym” – napisano.

„Wokół mnie leżeli ludzie”

– Widziałam z okna wielu ludzi, nie wiem, co dokładnie się stało, ale krzyczeli i byli bardzo zdenerwowani – relacjonowała w rozmowie z CNN jedna z osób, która mieszka w pobliżu zdarzenia.

– Byłem w szoku wokół mnie leżeli poszkodowani ludzie – opisywał inny świadek zdarzenia.

Według informatora CNN meczet w Finsbury Park, który znajduje się w pobliżu miejsca „incydentu”, był wcześniej miejscem spotkań islamistycznych bojowników.

Abu Hamza al-Masri, muzułmański duchowny odsiadujący w USA karę dożywocia za wspieranie Al Kaidy, przed aresztowaniem i ekstradycją do Stanów Zjednoczonych często odwiedzał meczet – donosi CNN. Wcześniej policja informowała, też że w meczecie „rekrutowano osóby podejrzane o terroryzm oraz, że wspierano ich działalność zarówno w kraju, jak i za granicą”.