Kłamią z miłości do złotych zegarków

KamińskiW naj­now­szym oświad­cze­niu ma­jąt­ko­wym Mi­chał Ka­miń­ski, mi­ni­ster w Kan­ce­la­rii Pre­mie­ra, wpi­sał swój ostat­ni na­by­tek – cho­dzi o ze­ga­rek marki Paul Picot, do­kład­nie o model Gen­tle­man 42, wart 37 tys. zł. I jak Ka­miń­ski za­pew­nił Fakt, kupił go sam już po odej­ściu z eu­ro­par­la­men­tu, a przed pod­ję­ciem pracy u boku Ewy Ko­pacz. Do­tar­li­śmy do zdjęć z lipca 2011 roku, na któ­rych Ka­miń­ski z dumą pre­zen­tu­je… do­kład­nie taki sam cza­so­mierz! Dla­cze­go więc wtedy nie wpi­sał go do swo­je­go oświad­cze­nia ma­jąt­ko­we­go?

Po­sia­da­niem luk­su­so­we­go ze­gar­ka Gen­tle­man 42 marki Paul Picot Mi­chał Ka­miń­ski po­chwa­lił się w swym naj­now­szym oświad­cze­niu ma­jąt­ko­wym – po ob­ję­ciu sta­no­wi­ska se­kre­ta­rza stanu w kan­ce­la­rii pre­mier Ewy Ko­pacz. 

Py­ta­ny przez Fakt o ze­ga­rek, Mi­chał Ka­miń­ski oświad­czył, że nowy cza­so­mierz spra­wił sobie po tym, jak prze­stał być eu­ro­po­słem i dla­te­go w po­przed­nich oświad­cze­niach nie ma wzmian­ki o takim ze­gar­ku. – Ten ze­ga­rek był naj­droż­szy, a ku­pi­łem już po tym, jak prze­sta­łem być eu­ro­po­słem. Po­przed­nie wpi­sa­ne były wcze­śniej – po­wie­dział Fak­to­wi Mi­chał Ka­miń­ski.

Spra­wa jed­nak do końca jasna nie jest. Od­na­leź­li­śmy zdję­cia z 2011 r., na któ­rych Mi­chał Ka­miń­ski ma… ze­ga­rek Gen­tle­man 42 marki Paul Picot. A w oświad­cze­niach ma­jąt­ko­wych z tam­te­go czasu oraz ko­lej­nych ni­g­dzie nie po­ja­wia się in­for­ma­cja o po­sia­da­niu tego luk­su­so­we­go ze­gar­ka.

To sy­tu­acja nie­mal iden­tycz­na jak słyn­na afera ze­gar­ko­wa Sła­wo­mi­ra No­wa­ka. Były już mi­ni­ster i poseł za nie­wpi­sa­nie luk­su­so­we­go ze­gar­ka Ulys­se Nar­din do­stał pro­ku­ra­tor­skie za­rzu­ty i zo­stał ska­za­ny przez sąd na grzyw­nę. I na nic zdały się za­wi­łe tłu­ma­cze­nia, ja­ko­by ze­ga­rek ku­po­wał mu przy­ja­ciel Piotr Waw­rzy­no­wicz za pie­nią­dze ze­bra­ne przez ro­dzi­nę…

za fakt.pl