Kaczyński: Było kworum. Opozycja pokazuje listy obecności

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński utrzymuje, że posiedzenie Sejmu przeniesione do Sali Kolumnowej było legalne, gdyż było wymagane kworum. Posłowie opozycji są jednak innego zdania i na dowód pokazują nagrania, na których widać, jak politycy podpisują listy już po zakończeniu posiedzenia Sejmu.

 

Przypomnijmy, w piątek po godzinie 22:00 odbyło się głosowanie nad ustawą budżetową. Za było 234 osób, głosowało 236. Głosowanie odbywało się poprzez podniesienie ręki, liczenie trwało kilka minut. Opozycja twierdzi, że na sali mogą znajdować się osoby niebędące posłami.

W kolejnym głosowaniu posłowie zdecydowali, że projekt tzw. ustawy dezubekizacyjnej nie zostanie odrzucony. Następnie za przyjęciem ustawy zagłosowało 235 posłów, jeden wstrzymał się od głosu. Po przyjęciu ustawy rozległy się okrzyki: Precz z komuną i Solidarność. Posłowie zgromadzeni w Sali Kolumnowej odśpiewali hymn. W tym czasie większość posłów opozycji opuściła już mównicę sejmową.

Z relacji naszego wysłannika do Sejmu wynikał, że przedstawiciele opozycji mieli problem z przedostaniem się przez boczne wejście na Sale Kolumnową, przez co nie mogli wziąć udziału w obradach. Przed północą zakończyło się posiedzenie Sejmu. Na koniec marszałek Kuchciński złożył wszystkim życzenia i wspólnie odśpiewano kolędy.

– Jeśli jest kworum, to oczywiście, że jest legalne – powiedział w piątek Jarosław Kaczyński pytany w Sejmie przez dziennikarzy o to, czy legalne było posiedzenie Sejmu w Sali Kolumnowej.

Opozycja z kolei zaczęła umieszczać na Twitterze zdjęcia i nagrania, z których wynika, że posłowie PiS, jak i prezes Jarosław Kaczyński podpisywali listę obecności już po zamknięciu obrad.

za wprost.pl