Jak zmienia się Polska w epidemii koronawirusa

Już 325 osób w Polsce zachorowało na chorobę wywowałną koronawirusem. Codziennie liczba zakażonych wzrasta o kilkadziesiąt osób. Jak twierdzi minister zdrowia Łukasz Szumowski, szczyt zachorowalności jeszcze przed nami. Najwięcej zachorowań notujemy w województwie mazowieckim, dolnośląskim i łódzkim. 5 osób zmarło, ale warto pamiętać, że były to osoby leczące się na inne przewklekłe schorzenia.

Nieczynne są szkoły, centra handlowe, kina, teatry, restauracje (mogą prowadzić sprzedaż „na wynos”) i biblioteki, zakazane są wszelkie zgromadzenia powyżej 50 osób. Odwołano wszelkie szkolenia i konferencje. W ograniczonym zakresie działa komunikacja miejska, a urzędy i wiele firm ogranicza kontakty z osobami z zewnątrz i przechodzi na pracę zdalną. Obowiązuje stan zagrożenia epidemicznego. Wiele firm staje na skraju bankructwa.

Mimo że praktycznie zamarła możliwość prowadzenia kampanii wyborczej, rządzący nie planują na razie zmiany daty wyborów.

Przewodniczący Konferencji Eppiskopatu Polski zaapelował do biskupów do udzielenia dyspensy od obowiązku uczestnictwa w niedzielnej Mszy świętej do 29 marca dla osób w podeszłym wieku osobom z objawami infekcji (np. kaszel, katar, podwyższona temperatura, itp.), dzieciom i młodzieży szkolnej oraz dorosłym, którzy sprawują nad nimi bezpośrednią opiekę, a także osobom, które czują obawę przed zarażeniem.

Odwoływane są kolejne uroczystości kościelne, wiele z nich transmitowanych jest przez internet i telewizję oraz radio.

Obecnie najgorsza sytuacja jest we Włoszech, gdzie codziennie umiera kilkaset osób. Dziś, 19 marca, jest pierwszym dniem, gdy w źródle epidemii, Wuhan w Chinach nie zanotowano nowych zachorowań.