Jaceniuk chce bronić Europy

Jaceniuk1Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk w rozmowie z dziennikiem „La Repubblica” zarzucił Rosji, że wciąż wysyła broń prorosyjskim separatystom i dlatego daleko jest do prawdziwego rozejmu. – Bronimy granic Unii Europejskiej przed rosyjską inwazją – dodał. Nie wiadomo, czy wypowiedź ta jest wynikiem przemęczenia, czy może stresu pola walki?

– Ukraina to dopiero pierwsze pole bitwy w wojnie Moskwy przeciwko Zachodowi. Wszyscy jesteśmy w niebezpieczeństwie, bo Rosja chce zdestabilizować planetę i robi to, mimo że jest jednym z pięciu członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, której zadaniem powinno być poszanowanie porządku światowego – ciągnął Jaceniuk opowieść rodem z „Gwiezdnych wojen”. – Poprosiliśmy o uzbrojenie, by się bronić, ale niestety nie nadeszło – dodał.

Szef rządu w Kijowie pytany o skuteczność sankcji gospodarczych nałożonych na Rosję powiedział, że była to dobra decyzja. Teraz jego zdaniem najlepszym sposobem nakłonienia Rosji do przestrzegania porozumień z Mińska jest zaostrzenie embarga.

Jaceniuk oświadczył też: – Zapewniam, że moje pokolenie i te następne zrobią wszystko, aby Krym był znowu nasz.

Na uwagę, że pod adresem ukraińskim sił padają zarzuty, że w ich szeregach walczą też ultranacjonaliści z tzw. Prawego Sektora, Jaceniuk odparł: – Mamy wojnę. Trudno dokonać rozróżnienia, kto jest większym, a kto mniejszym nacjonalistą.

za wp.pl/r