Izabela Maria Trelińska, Kult św. Charbela

204mPo pogrzebie ojca Charbela miało miejsce niezwykłe zjawisko. Nad Jego grobem pojawiła się niezwykła jasna poświata, utrzymująca się przez wiele tygodni. Łuna spowodowała, że do grobu pustelnika zaczęły przychodzić co noc rzesze wiernych.

Gdy po kilku miesiącach, zaintrygowane wydarzeniami władze klasztoru, dokonały ekshumacji pochówku, okazało się, że ciało ojca Charbela jest w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę ciała osoby żyjącej oraz wydzielało olej.

Po umyciu i przebraniu zwłoki zostały złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Mimo osuszenia z ciała zmarłego dalej sączyła się substancja, która została uznana za relikwię.

Szybko zaczął się rozwijać kult zakonnika. Do klasztoru Annaya zaczęły przybywać tłumy pielgrzymów z Bliskiego Wschodu. Miały też miejsce liczne uzdrowienia, związane z niezwykłą substancją (olejem) sączącą się z ciała Charbela. W 1926 r. Kościół maronicki rozpoczął starania w Rzymie o uznanie ojca Charbela Makhloufa – błogosławionym Kościoła katolickiego. W 1927 r. ciało zakonnika zostało drobiazgowo zbadane przez komisję kościelną, na której czele stali dwaj lekarze z Francuskiego Instytutu Medycyny w Bejrucie. Następnie ciało złożono do nowej metalowej trumny, którą zamurowano w grobowcu w niszy kaplicy. W 1950 r. miało miejsce niezwykłe zjawisko związane z ojcem Charbelem Makhloufem. Pielgrzymi odkryli bowiem, że z kamiennego grobowca znowu zaczęła sączyć się lepka substancja, z którą spotkali się świadkowie ekshumacji zwłok. 22 kwietnia 1950 r. Komisja Kościelna otworzyła trumnę i odkryła, że ciało ojca Charbela jest w doskonałym stanie; zachowało elastyczność i temperaturę ciała osoby żyjącej. Znaleziono również dobrze zachowany humerał, na którym dobrze odciśnięta była twarz zmarłego.

5 grudnia 1965 r. na zakończenie Soboru Watykańskiego II, Papież Paweł VI, ogłosił ojca Szarbela Makhloufa błogosławionym. Po tym ponownie zamknięto grobowiec zakonnika. 9 października 1977 r. w Watykanie, Papież Paweł VI kanonizował ojca Szarbela. Do dziś grób Świętego w Annaya jest celem licznych pielgrzymek z całego świata.

Będąc w Annaya, 21 września 2014 r., zerwałam kwiat, który traktuję jako relikwię. Pani prof. botaniki Barbara Sudzik-Wójcikowska (uczestniczka naszej pielgrzymki z mężem Andrzejem), rozpoznała ten piękny kwiat – jest to celozja z rodziny szarłowatych; podobny do dłoni ludzkiej i rękawiczki, koloru bordo, z pięknymi kropeczkami w kolorze seledynowym, przypominającym miękka tkaninę, np. aksamit na długiej nóżce. Tę relikwię przewiozłam w notatniku, oprawiłam i jest w moim pokoju, w obecności portretu ojca Szarbela.