Iwona Klimczak, Tylko na Chrystusie można budować przyszłość

204m6 stycznia obchodziliśmy Święto Objawienia Pańskiego, popularnie zwane świętem Trzech Króli. Święto Epifanii, czyli objawienia jest jednym z najstarszych świąt w Kościele, obchodzonym od IV wieku. Grecki termin epifania oznaczał uroczysty wjazd władcy. „Mędrcy świata, monarchowie, gdzie śpiesznie dążycie. Powiedzcież nam Trzej Królowie, chcecie widzieć Dziecię” – śpiewamy w starej polskiej kolędzie i znakomicie oddaje ona charakter tego dnia.

„Nic monarchów nie odstrasza, do Betlejem spieszą”
Mędrcy ze Wschodu lub magowie, którzy tradycyjnie nazywani są trzema królami przybyli do Palestyny, by odnaleźć Dziecię, które zbawi świat. Czytamy o tym w Ewangelii św. Mateusza. Gwiazda zaprowadziła ich do Betlejem i tam złożyli pokłon i dary: złoto, kadzidło i mirrę. „Z Wschodnich krain przyszli jeszcze Trzej Królowie/ Każdy myślał: «Coś wielkiego dziś zobaczę»/ Lecz zdziwili się ci wielcy monarchowie,/ Że ich król jest malusieńki i że płacze” – śpiewamy o tym wydarzeniu w innej kolędzie. Imiona mędrców, którzy złożyli pokłon Panu Jezusowi, weszły do tradycji w średniowieczu. Ewangelista nie podaje bliższych informacji na temat owych mędrców, zwanych też zwłaszcza na Wschodzie magami. Wówczas zaczęto mówić o Kacprze, Melchiorze i Baltazarze.

Dary Mędrców mają oczywiście znaczenie symboliczne, a pokłon to hołd oddawany Bogu Wcielonemu przez pogan. Złoto to godność królewska Chrystusa, wypływającą z połączenia się natury ludzkiej (mirra) z Boską (kadzidło). Na pamiątkę tych darów w kościele święci się kredę i kadzidło. Kredą znaczymy drzwi naszych domów, pisząc K, M, B, przedzielane krzyżykami i dodając rok na końcu. To znak, że w domu tym mieszkają chrześcijanie. Czasem pojawia się też napis C, M, B, którzy ma nawiązywać na łacińskiego zwrotu: „Niech Bóg błogosławi to mieszkanie” (Christus mansionem benedicat).

Neopogaństwo nie ostoi się
W całym kraju odbywały się liczne i barwne uroczystości związane z świętem Trzech Króli. W Łodzi centralnym momentem była Msza święta w kościele pw. Matki Bożej Fatimskiej w Łodzi, którą odprawił Ksiądz Arcybiskup Marek Jędraszewski: Jesteście powiewem nadziei, że ta fala neopogaństwa, która nam zagraża i która jest tak niszcząca, że ta fala nie ostoi się wobec tych, dla których Jezus wcale nie jest śmieszny, a jego przykazania wobec Boga i bliźniego budują prawdziwie silny, oparty na twardych fundamentach, ład społeczny – mówił Ks. Abp Jędraszewski w homilii.

Metropolita łódzki podkreślił, że tylko na Chrystusie możemy budować dobrą przyszłość. Odnosząc się organizowanych w tym dniu, także w Łodzi, orszakach Trzech Króli, mówił, że nimi dajemy świadectwo, że On jest Królem naszych serc – poprzez ofiarną miłość do końca, on jest alfą i omegą. Pokazujemy , że chcemy iść drogą mędrców i złożyć mu dary naszych serc – miłość i nadzieję, dlatego prosimy: „nie daj Panie, aby nasze drogi stały się drogami Heroda”. Jak podkreślał Abp Jędraszewski, Mędrcy ze wschodu szli za gwiazdą do otoczonego miłością dzieciątka Jezus i padli przed nim na twarz, a przez dary w sposób symboliczny wyznali wiarę w to, kim to dziecko na prawdę jest. Ofiarując Dzieciątku kadzidło mędrcy wyznali, że jest to prawdziwie Bóg. Przynosząc Mu złoto symbolicznie oddali Mu królewską władzę. Wręczając Mu mirrę wyznali wiarę w Jego męczeńską śmierć na krzyżu dla zbawienia świata. To wydarzenie stało się symbolicznym znakiem tego, że do Jeruzalem zmierzali nawet poganie.

Metropolita Łódzki zwrócił uwagę na współczesną postawę wielu ludzi, którzy uważają, że być chrześcijaninem to wstyd. – Ale my wiemy, że to On ma rację – podkreśla Pasterz Kościoła łódzkiego – Nie może być zachodniej kultury i Europy bez chrześcijaństwa. Odrzuca się powołanie człowieka, kobiety i mężczyzny. A to Bóg ma rację.
Metropolita Łódzki zwrócił uwagę, że dzisiaj możemy całemu światu głosić publicznie te wartości, które przyniósł nam Chrystus i które sprawiły, że przez tyle wieków kultura europejska była kulturą najbardziej znaczącą we współczesnym świecie. Z tej kultury wyrosło szczególne uwrażliwienie na drugiego człowieka zwłaszcza na tego małego i bezbronnego – na dziecko. Z tej kultury wyrosło zupełnie inne rozumienie tego czym jest wolność i na czym polega godność osoby ludzkiej. Dzisiaj próbuje się to zdeptać i odrzucić, a z Jezusa uczynić kogoś śmiesznego.

Wiele zgromadzonych dzisiaj osób, dało świadectwo, że Jezus nie jest dla nich śmieszny, ale jest ich drogą, prawdą i życiem i chcą o tym mówić głośno. Wiele osób cieszy się, że to święto po tylu latach jest znowu wolne od pracy i, że mogą je obchodzić rodzinnie. Wielu pamięta jak było zakazywane i wymazywane z ludzkich serc.

„Chcemy iść drogą mędrców”
Tradycją obchodów święta Objawienia Pańskiego stają się powoli barwne pochody ulicami miasta – orszaki Trzech Króli. Ten łódzki – z udziałem ok. 10 tysięcy osób – przeszedł z kościoła pw. Matki Bożej Fatimskiej ulicami Zarzewską, Sieradzką i Piotrkowską do łódzkiej archikatedry. Orszaki zapoczątkował Jerzy Kropiwnicki, pełniący wówczas funkcję prezydenta Łodzi. Do inicjatywy tej odnosił się w swojej homilii Ks. Abp Jędraszewski: O tym, że On ma rację świadczą te Orszaki Trzech Króli, które mają dzisiaj miejsce na całym świecie. Wszędzie tam gdzie jest chrześcijaństwo, także w Europie i także od kilku lat, w Polsce – i powiedzmy to z dumą, radością i wdzięcznością, dzięki staraniom pana prezydenta Kropiwnickiego z Łodzi, to jest powód naszej dumy, z naszego miasta. Bo te zabiegi sprawiły, że po ponad 50 latach Polski bez Święta Trzech Króli, zniesionego jako Święto wolne od pracy – możemy się nim dzisiaj cieszyć na powrót.
Wielu uczestników pochodu miało papierowe korony, śpiewano kolędy. Przed katedrą Mędrcy – Tadeuszu Kaczor, Ignacy Ścibiorek i Wojciech Łaszkiewicz wręczyli Arcybiskupowi Łódzkiemu Markowi Jędraszewskiemu dary: złoto (z NBP), kadzidło (z Jerozolimy) i mirrę (z Etiopii).

Święto Objawienia Pańskiego kończy okres Bożego Narodzenia. W Polsce z kalendarza świąt państwowych Trzech Króli wykreślił w 1960 roku Władysław Gomułka.

To z Łodzi, której prezydentem był wówczas Jerzy Kropiwnicki wyszła inicjatywa powrotu Święta Trzech Króli jako dnia wolnego od pracy. Po raz pierwszy po długoletniej przerwie było dniem wolnym od pracy 6 stycznia 2011 roku.