IPN ujawnia, co znajduje się w drugim pakiecie dokumentów z domu Czesława Kiszczaka

IPNgwProkurator IPN przekazał do archiwum dokumenty, które znajdowały się w drugim pakiecie materiałów znalezionych w domu gen. Czesława Kiszczaka. Wśród nich znajdują się m.in. odręczne notatki, rękopisy i projekty wystąpień samego Kiszczaka, kolorowe kserokopie zdjęć, ale także materiały wytworzone przez ówczesne MSW.

W sumie w domu byłego szefa MSW odnaleziono sześć pakietów. Pierwszy z nich, udostępniony dziś, zawierał teczki TW „Bolek”. Drugi, który będzie dostępny od 24 lutego w siedzibie IPN dla tych, którzy chcą wykorzystać je do prowadzenia badań naukowych oraz w celach dziennikarskich. Jak czytamy w komunikacie Instytutu, po dokonaniu przez prokuratora oględzin kolejnych pakietów ich zawartość będzie w analogiczny sposób przekazywana do archiwum IPN i udostępniana.

Co dokładnie znalazło się w drugim pakiecie dokumentów odnalezionych w domu generała Kiszczaka? Oto lista, którą zamieszczono w komunikacie przygotowanym przez Instytut Pamięci Narodowej:

  1. Kserokopie dokumentów dotyczących działań Policji w dniach 15-16 czerwca 1990 r. w Mławie związanych z likwidacją blokady drogi E-77 przez protestujących rolników.
  2. Dokumenty dotyczące działań Policji w dniu 29 czerwca 1990 r. związanych z odblokowaniem siedziby Ministerstwa Rolnictwa, Leśnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
  3. Materiały statystyczne MSW dotyczące przestępczości w latach 1976-1985.
  4. Kserokopia listu Mieczysława Rakowskiego z 7 stycznia 1958 r.
  5. Kserokopia życiorysu Mirosława Milewskiego datowana na 22 czerwca 1953 r.
  6. Częściowo wypełniony Zeszyt Pracy WSW należący do Czesława Kiszczaka.
  7. Kolorowe kserokopie zdjęć, na których występują m.in.: Czesław Kiszczak, Wojciech Jaruzelski, Adam Michnik, ks. Henryk Jankowski, Lech Wałęsa i Bronisław Geremek.
  8. Fragmenty wspomnień Czesława Kiszczaka.
  9. Różne rękopiśmienne notatki Czesława Kiszczaka.
  10. Maszynopis książki dotyczącej Czesława Kiszczaka.
  11. Kopie dokumentów dotyczącej procesu Wacława Komara z 1953 r.
  12. Kopie dokumentów z wojskowych akt personalnych Czesława Kiszczaka.
  13. Projekty wystąpień Czesława Kiszczaka przed Trybunałem Stanu.
  14. Notatka dotycząca struktury departamentu IV MSW z 25 października 1984 r.
  15. Projekty wystąpień Czesława Kiszczaka przed sejmową Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej w sprawie wprowadzenia stanu wojennego.
  16. Maszynopisy wspomnień gen. Józefa Kuropieski.
  17. Materiały do przygotowywanej przez Czesława Broniarka biografii Czesława Kiszczaka.
  18. Uwagi do zmian ustaw o kombatantach oraz o Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich.
  19. Notatka zawierająca ocenę sytuacji politycznej w końcu 1980 r.
  20. Ocena komendanta wojewódzkiego MO w Legnicy.

Oprócz udostępnienia kolejnych dokumentów przez IPN, prokurator postanowił zwrócić Marii Kiszczak korespondencję z lat 1998-2000 z różnymi instytucjami dotyczącą represji niemieckich wobec Edwarda Jabłonki.

Udostępnianie kolejnych część dokumentacji znalezionej w domu Czesława Kiszczaka zapowiedział dziś prezes IPN Łukasz Kamiński. Jak mówił, kolejne materiały zabezpieczone w domu generała Czesława Kiszczaka będą przekazywane sukcesywnie, tak szybko, jak będzie to możliwe.

Kamiński dodał, że czynności te są „dość pracochłonne, wymagające zaangażowania prokuratora, specjalisty archiwisty”. – Jak tylko one będą ukończone, podobnie jak było to w przypadku pierwszej części tych materiałów, będą one przekazywane z zasobu Instytutu Pamięci Narodowej i w najkrótszym możliwym czasie udostępniane wszystkim uprawnionym podmiotom – powiedział.

Komentując zainteresowanie jakie wywołało udostępnienie w poniedziałek przez IPN materiałów z domu generała Czesława Kiszczaka dotyczących Lecha Wałęsy, prezes IPN powiedział, że Instytut spodziewał się, że zainteresowanie odwiedzeniem czytelni IPN w poniedziałek będzie „wyjątkowe”, dlatego przygotowano więcej miejsc i – jak mówił – „odpowiednią” liczbę kopii tych materiałów.

– Ostatnio takie wielkie zainteresowanie miało miejsce w 2005 r. , kiedy też dziennikarze byli bardzo zainteresowani zawartością teczki ówczesnego premiera Marka Belki. Jak sądzę, zapewne to zainteresowanie mediów z dnia na dzień będzie słabnąć. Natomiast liczę, że coraz częściej nad tymi materiałami będą się pochylać historycy, będą je analizować, będą je interpretować i wydawać swoje opinie – mówił Kamiński.

Pytany czy publikowanie materiałów dotyczących Lecha Wałęsy bez opinii grafologa to dobry pomysł odpowiedział: „Uważam, że podjęliśmy dobrą decyzję”. Pytany, czy Instytut szuka innych materiałów i dokumentów niż te pochodzące z domu generała Kiszczaka, odparł, że nie może informować o dalszych działaniach prokuratora IPN.

za onet.pl/(RZ)