IPN rozpoczął ostatni etap prac na „Łączce”

18 kwietnia, zaraz po świętach wielkanocnych Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN rozpoczęło ostatni etap ekshumacji w kwaterze „Ł”. „Spodziewamy się odnaleźć szczątki jeszcze około stu ludzi. Wierzę, że wśród nich będą rotmistrz Witold Pilecki, gen. August Emil Fieldorf i płk Łukasz Ciepliński” – mówi w rozmowie z portalem Radia Maryja prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN. Poszukiwania rozpoczęto 5 lat temu.

– Czego się spodziewamy? Spodziewamy się, że wykonamy plan, który sami przed sobą postawiliśmy, a to oznacza przeszukanie całego, niebadanego do tej pory obszaru więziennych pochówków z lat 1948-56 i – w co głęboko wierzę – odnalezienie szczątków jeszcze około stu ludzi, o których wiemy, że w tamtym okresie zostali zamordowani, straceni w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Zwłoki tych ludzi zostały następnie pogrzebane gdzieś na terenie kwatery „Ł”. Cmentarza Powązkowskiego – podkreśla prof. Krzysztof Szwagrzyk.

Prace ekshumacyjne w kwaterze „Ł” przez lata były utrudniane ze względu na znajdujące się tam pochówki osób zasłużonych dla władzy komunistycznej. Nie byli to tylko zbrodniarze, ale także inżynierowie, lekarze czy historycy. Zanim pogrzebano ich ciała, na Łączce pojawił się ciężki sprzęt. Szczątki polskich bohaterów zostały najprawdopodobniej wciśnięte w ziemię, choć nie ma pewności, że nie zostały wywiezione w inne miejsca.

– Co to oznacza dla nas? Oznacza sytuację, że bardzo wątpliwe, abyśmy teraz – w przyszłym tygodniu i przez najbliższe dwa miesiące – odnajdywali szczątki w pewnym układzie anatomicznym. Myślimy – są do tego podstawy, żeby tak sądzić – że będą to szczątki bardzo, bardzo zniszczone działaniami koparki, działaniami tych, którzy budowali te pomniki w latach 80’. Mimo wszystko wierzę, że uda się odnaleźć i zidentyfikować szczątki naszych bohaterów, tych, których jeszcze nie odnaleźliśmy – wskazuje wiceprezes IPN.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w trakcie ostatniego etapu prac w kwaterze „Ł” odnalezione zostaną szczątki m.in. rotmistrza Witolda Pileckiego, gen. Augusta Emila Fieldorfa i płk. Łukasza Cieplińskiego.

– Wierzę, że tak się stanie. Wiem, że takie są oczekiwania milionów Polaków, którzy pytając o prace na Łączce, zawsze pytają o te wielkie postacie – pana generała, pana rotmistrza, pana pułkownika. Wierzę, że ich odnajdziemy. Wierzę, że ich zidentyfikujemy i będziemy mogli w jakiejś nieodległej przyszłości ujawnić ich nazwiska na konferencji identyfikacyjnej w Pałacu Prezydenckim – tłumaczy prof. Krzysztof Szwagrzyk w rozmowie z portalem Radia Maryja.

W najbliższych miesiącach prace ekshumacyjne Instytutu Pamięci Narodowej nie będą ograniczać się jedynie do terytorium Polski. Poszukiwania mają być poszerzone o Kresy Rzeczypospolitej, w tym tereny będące obecnie częścią Ukrainy czy Litwy.

– Szukamy ludzi, którzy oddali życie w walce o naszą niepodległość. Szukamy obywateli polskich, którzy zostali zamordowani, którzy zginęli z rąk różnych oprawców, zginęli w wyniku działań totalitaryzmu sowieckiego, niemieckiego, ale także z rąk UPA. Poszukujemy i będziemy poszukiwać na Kresach Rzeczypospolitej w różnych miejscach. Tych miejsc na razie – dopóki w nich nie jesteśmy – nie wymienię. […] Żebyśmy mogli tam dotrzeć, musimy dopełnić wszelkich możliwych formalności, ale też nie mówić zbytnio wcześniej o tym, do których miejsc zamierzamy się udawać. Proszę o wyrozumiałość dla naszego sposobu postępowania. To dla dobra sprawy – mówi wiceprezes IPN.

Nie ma możliwości podjęcia działań ekshumacyjnych na terenie innego państwa bez uzgodnień z tamtejszymi władzami. Rozszerzenie obszaru poszukiwań o dawne ziemie Rzeczypospolitej na wschodzie prof. Krzysztof Szwagrzyk zapowiadał jeszcze w trakcie obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

za: radiomaryja.pl