Fatalne wieści dla Clinton. Ci, na których liczyła, zostają w domach

trumpdZ Florydy, Ohio i Karoliny Północnej – trzech tzw. wahających się stanów – nadeszły złe wiadomości dla kandydatki demokratów Hillary Clinton. Od uruchomienia systemu wczesnego głosowania w wyborach prezydenckich, liczba Afroamerykanów, którzy oddali swoje głosy jest o kilkanaście procent niższa niż cztery i osiem lat temu, gdy w startował w nich Barack Obama. Demokraci właśnie w poparciu mniejszości widzą szansę na pokonanie Donalda Trumpa.

Afroamerykanie nie pojawili się w komisjach wyborczych w miejscach, w których mogą już głosować, w takim stopniu, w jakim liczył na to sztab Partii Demokratycznej. Tym samym stało się to „nieznośnym problemem” Hillary Clinton – pisze „The New York Times” komentujący te doniesienia. Do wyborów prezydenckich w USA pozostał tydzień (8 listopada) i demokraci liczyli, że do tego dnia zyskają już pewną przewagę w głosowaniu. Problemy w Ohio i na Florydzie Tzw. early voting to system pozwalający na rejestrowanie się w systemie wyborczym osób, które chcą oddać głos wcześniej. Dzięki niemu frekwencja w wyborach jest zawsze wyższa. Demokraci prowadzili w ostatnich tygodniach bardzo intensywną kampanię, zachęcając sympatyków do głosowania w tej właśnie formie.

Zła atmosfera w Karolinie Północnej

W Karolinie Północnej w lokalach wyborczych stawiło się 16 proc. mniej czarnoskórych niż przed czterema laty. Tam dodatkowo w grę może wchodzić mniejszy entuzjazm Afroamerykanów spowodowany działaniami władz stanowych, mogącymi mieć podłoże rasowe – wskazuje nowojorski dziennik.

Kobiety i Latynosi szansą dla Clinton

Choć spływającej dotychczas informacje mogą martwić demokratów to sztab Hillary Clinton uważa, że pewne straty związane z pozostaniem w domach czarnoskórej ludności da się wyrównać zwiększonym zainteresowaniem wyborami wśród Latynosów, a także lepiej wykształconych kobiet. Zwłaszcza te ostatnie głosowały w przeszłości rzadziej, teraz natomiast – niezadowolone z kandydatury Donalda Trumpa – zamierzają w czasie wyborów wyrazić swój sprzeciw wobec kandydata oskarżanego o mizoginię, głosując na byłą sekretarz stanu USA.

za tvn24.pl/r