Ewangelizacja w czasach nowoczesnych (Aspekt Polski nr 208)

Czasy nowoczesne naznaczone zostały silnymi procesami ateizacji i sekularyzacji. Totalitarne reżimy podjęły zdecydowaną walkę z chrześcijaństwem, co bardzo osłabiło postawy wierności Bogu i Kościołowi w wielu krajach świata. Po upadku tych reżimów, a także wcześniej, doświadczenie przez ludzi wolności, bardzo często źle rozumianej, bardzo ujemnie wpłynęło na trwałość więzi religijnych wyrażonych przez wiarę w Boga i współpracę z Kościołem. Liberalna kultura zeświecczonego Zachodu przeniknęła również do Polski zagrażając dalszemu trwaniu narodu w wierze i chrześcijańskiej kulturze.

Bez uświadomienia sobie relacji pomiędzy chrześcijaństwem, a tak zwaną nowoczesnością trudno, podejmować nową ewangelizację i spodziewać się jej oczekiwanych owoców. Kościół i wszyscy chrześcijanie, którzy chcą pomóc zagrożonej kulturze, cywilizacji i duchowości ludzi naszych czasów muszą dokładnie poznać tę rzeczywistość, aby zorientować się, w jakiej sytuacji się znajdujemy i poszukiwać metod, w jaki sposób ten chorobliwy stan uleczyć i ocalić świat i współczesną ludzkość przed zagrożeniami, jakie niesie ateizm, liberalizm, relatywizm i wszechobecna obojętność religijna. Jest to kluczowe i zasadnicze zadanie – ukazać i przekonać najpierw człowieka, w jakiej sytuacji się znalazł i obudzić w nim poczucie lęku przed niebezpieczeństwem życia bez Boga, a nawet przeciw Niemu.

Jeżeli ludzie tego nie zrozumieją, nie otworzą się na wołanie Kościoła, pragnącego przez nową ewangelizację przyjść im z pomocą i we wzajemnej współpracy ocalić przyszłość świata i ludzkości. Zadanie jest tym trudniejsze, że niszczycielska moc ateizmu i innych nowoczesnych procesów swoje destrukcyjne zadanie kieruje w pierwszej kolejności na wnętrze człowieka, a później dopiero pojawiają się zewnętrzne skutki. Nie uleczy się tego co widać, bez uleczenia wnętrza człowieka, tam przede wszystkim należy dotrzeć ze Słowem Boga i Jego łaską. Jeżeli człowiek tego nie zrozumie, ewangelizacja nie przyniesie oczekiwanych skutków. Wraz z głoszeniem Ewangelii należy podjąć krucjatę modlitwy o łaskę otwarcia się ludzi na Słowo Boga.

Wyjątkową próbą wyjścia naprzeciw współczesnego świata był Sobór Watykański II i liczne synody biskupów, które w jego duchu odbyły się w Kościele. Niestety, mimo dość długiego czasu, to wspaniałe soborowe doświadczenie nie zostało we właściwy sposób wykorzystane i dlatego można mówić o zmarnowanych możliwościach odrodzenia duchowego współczesnego świata, ludzkości w mądrości Ewangelii. Sobór Watykański II w licznych dokumentach podjął trud ukazania na nowo Kościoła, Słowa Bożego, Kapłaństwa, zdiagnozowania rzeczywistości współczesnego świata oraz podjął próbę wzajemnego przybliżenia do siebie tych rzeczywistości, co znalazło szczególny wyraz w Konstytucji Duszpasterskiej o Kościele w Świecie Współczesnym Gaudium et Spes. Czytamy tam takie słowa: Sobór Watykański II po dogłębnym rozważeniu tajemnicy Kościoła, kieruje bez wahania swe słowa już nie tylko do samych synów Kościoła i wszystkich, którzy wzywają imienia Chrystusa, ale do wszystkich ludzi; pragnie on wszystkim wyjaśnić w jaki sposób pojmuje obecność i działalność Kościoła w dzisiejszym świecie. Słowa powyższe są świadectwem, że Kościół nie odrzuca świata, ale w imię Chrystusa chce mu pomóc rozumiejąc trudności i problemy, z jakimi boryka się współczesna ludzkość.

W podobnym duchu wypowiada się Sobór Watykański II w innym fragmencie wspomnianej Konstytucji: Kościół strzegący depozytu Słowa Bożego, z którego bierze zasady religijne i moralnego porządku, nie zawsze mając na poczekaniu odpowiedź na poszczególne zagadnienia, pragnie światło objawienia łączyć z doświadczeniem wszystkich ludzi, żeby naświetlać drogę, na jaką świeżo wkroczyła ludzkość.
To przyjazne odniesienie się Kościoła do człowieka i do świata torują drogę do wzajemnej życzliwości, współpracy, a nie do nienawiści, pogardy i wzajemnego oddalania się od siebie.

Święty Papież Jan XXIII otwierając Sobór Watykański II pragnął zapoczątkować dialog z nowoczesnością.

Ojciec Święty Benedykt XVI bardzo wiele mówił o trosce Kościoła i wszystkich ludzi dobrej woli, aby przezwyciężać wzajemne uprzedzenia, relatywizm charakteryzujący naszą epokę. To wszystko nie służy dobru ani Kościoła, ani świata – Ciasna, duszna przestrzeń własnych emocji, własnych odruchów, poruszanych wyłącznie cielesnością, poprzez rozmiękczający hedonizm, narcyzm, panseksualizm, materializm roztapia ludzi naszej epoki. Za wszelką cenę trzeba świat uchronić przed tym.

Kościół, głosami biskupów – ojców Soboru Watykańskiego II i papieży naszych czasów, szczególnie św. Jana Pawła II, Benedykta XVI, Franciszka, w imieniu Chrystusa zwracał się do świata i wszystkich ludzi dobrej woli z prośbą o głęboką refleksję nad naszą przyszłością i nad nadzieją oddalenia wszelkich zagrożeń, której źródłem jest i może być tylko Jezus Chrystus, który przyszedł świat zbawić.

I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni (Dz 4,12).

Odrzucając ten gest wyciągniętej przez Boga ręki ku światu i ludzi stajemy się podobni do chorego, który nie chce pomocy lekarza i wzbrania się przed przyjmowaniem lekarstw.

Otwarcie serca, umysłu wszystkich ludzi na Ewangelię – Dobrą Nowinę będzie początkiem i warunkiem skutecznej ewangelizacji świata i ludzi w nowoczesnych czasach.

KS. INFUŁAT JÓZEF FIJAŁKOWSKI