Ennio Morricone nie żyje. Słynny kompozytor miał 91 lat

Nie żyje włoski kompozytor i dyrygent Ennio Morricone – poinformowały włoskie media. Legendarny muzyk był autorem ścieżek dźwiękowych do ponad 500 filmów.

Jak podają włoskie media, Ennio Morricone kilka dni temu trafił do szpitala po tym, jak upadł i złamał kość udową. Muzyk trafił do rzymskiej kliniki, w której zmarł dzisiaj. 

Przyjaciel i prawnik kompozytora Giorgio Assuma poinformował, że Morricone zmarł „o świcie 6 lipca w Rzymie”. Zaznaczył, że do ostatniej chwili życia zachował „pełną świadomość i wielką godność”. 

Jak podają włoskie media, Ennio Morricone kilka dni temu trafił do szpitala po tym, jak upadł i złamał kość udową. Muzyk trafił do rzymskiej kliniki, w której zmarł dzisiaj. 

Ennio Morricone urodził się 10 listopada 1928 roku w Rzymie. Komponować zaczął już w wieku 6 lat.Lata wojny bardzo odbiły się na dzieciństwie Morricone. Kiedy duce (Mussolini) ogłosił wojnę, moja matka, która słuchała go przez radio, wybuchła płaczem, a ja wraz z nią. Nie byliśmy biedni, ale wraz z nadejściem wojennego głodu jedliśmy lepki chleb, okruchy wyglądające jak klej – opowiadał.

Reżysera Sergio Leone poznał jeszcze w szkole. Ale filmowiec w dorosłym życiu go nie pamiętał. Gdy tylko się ponownie spotkaliśmy w 1963 roku, to mu o tym powiedziałem. Nie wierzył. Pokazałem mu zdjęcie z trzeciej klasy, na którym obaj byliśmy. Natychmiast narodziła się między nami przyjaźń – mówił. Morricone napisał muzykę do najważniejszych filmów Leone: „Za garść dolarów”, „Za garść dolarów więcej”, „Dobry, zły i brzydki”, „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie”, „Dawno temu w Ameryce”.

Ennio Morricone /Rodrigo Jimenez /PAP/EPA

Jak podają włoskie media, Ennio Morricone kilka dni temu trafił do szpitala po tym, jak upadł i złamał kość udową. Muzyk trafił do rzymskiej kliniki, w której zmarł dzisiaj. 

Przyjaciel i prawnik kompozytora Giorgio Assuma poinformował, że Morricone zmarł „o świcie 6 lipca w Rzymie”. Zaznaczył, że do ostatniej chwili życia zachował „pełną świadomość i wielką godność”. 

Ennio Morricone urodził się 10 listopada 1928 roku w Rzymie. Komponować zaczął już w wieku 6 lat.Lata wojny bardzo odbiły się na dzieciństwie Morricone. Kiedy duce (Mussolini) ogłosił wojnę, moja matka, która słuchała go przez radio, wybuchła płaczem, a ja wraz z nią. Nie byliśmy biedni, ale wraz z nadejściem wojennego głodu jedliśmy lepki chleb, okruchy wyglądające jak klej – opowiadał.

Reżysera Sergio Leone poznał jeszcze w szkole. Ale filmowiec w dorosłym życiu go nie pamiętał. Gdy tylko się ponownie spotkaliśmy w 1963 roku, to mu o tym powiedziałem. Nie wierzył. Pokazałem mu zdjęcie z trzeciej klasy, na którym obaj byliśmy. Natychmiast narodziła się między nami przyjaźń – mówił. Morricone napisał muzykę do najważniejszych filmów Leone: „Za garść dolarów”, „Za garść dolarów więcej”, „Dobry, zły i brzydki”, „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie”, „Dawno temu w Ameryce”.

Morricone był legendarnym twórcą muzyki filmowej, a jego aranżacje mogliśmy usłyszeć w kilkuset filmach. Współpracował z legendami kina, tworzył muzykę do dzieł m.in. Briana De Palmy, Terrence’a Malicka czy Quentina Tarantino. Był kilka razy nominowany do Oscara. W 2007 roku otrzymał honorową nagrodę Akademii Filmowej, a w 2015 roku zdobył statuetkę za muzykę do „Nienawistnej ósemki”. 

Obie nagrody dedykował swojej żonie Marii, z którą ożenił się w 1956 roku. Podczas mojej pracy poświęcała się dla rodziny i naszych dzieci. Przez 50 lat widywaliśmy się bardzo mało: albo byłem z orkiestrą, albo byłem zamknięty w studiu i tworzyłem muzykę. Nikt nie mógł wejść do studia oprócz niej: jedyna miała ten przywilej – powiedział.