Economist o sytuacji w Kijowie: próba przed katastrofą

JaceniukPomimo że ukraiński rząd uniknął wotum nieufności, nie będzie miał czasu na „przerwę”, ponieważ problemy polityczne Kijowa to nic w porównaniu do tonącej gospodarki kraju – pisze The Economist.

Przygody polityczne Ukrainy mają długą historię i nie zakończą się w najbliższej przyszłości — czytamy w materiale. Niezręczne próby premiera Arsenija Jaceniuka, aby przypodobać się zachodnim kredytodawcom wywołały falę krytyki i nie przyniosły nic poza obniżeniem wzrostu gospodarczego i spadku stopy życiowej w kraju. Nikt nie widzi zapowiadanych reform — ani ludność kraju, ani europejscy patroni, którzy ledwie utrzymują Ukrainę przy życiu za pomocą kredytów. Teraz uratowany przed dymisją Jaceniuk może jedynie czekać na cud, który uratuje gospodarkę po tym, jak MFW po ostatecznym rozczarowaniu się w „reformatorskim” rządzie znów przełożył przekazanie kolejnej transzy a może w ogóle postanowi ją cofnąć — podkreśla periodyk.

Tymczasem sytuacja się pogarsza: w ostatnich tygodniach hrywna straciła około 20% wartości, inwestorzy odczuwają niepewność, jak w 2015 roku. Trzeba dodać do tego mroczne prognozy odnośnie wzrostu gospodarczego i przyszłą rozprawę sądową w sprawie długu w wysokości 3 mld dolarów wobec Rosji. Coraz bardziej oczywisty jest fakt, że kraj będzie potrzebował większego finansowania niż MFW może przyznać — podkreśla autor artykułu.

Sytuacja wygląda jeszcze bardziej pesymistycznie, jeśli przypomnijmy sobie o tym, że Ukraina nie otrzymuje wypłat od MFW od początku sierpnia. Nie ma w tym nic dziwnego: w ostatnich miesiącach wysiłki reformatorskie Ukrainy dotyczące wykorzenienia korupcji, reformowania systemu zakupów państwowych i zaostrzenia sektora gazowego nie ruszyły z martwego punktu. Jeśli MFW w dalszym ciągu będzie przeciągać udzielenie pomocy gospodarczej, kolejna fala kryzysu na Ukrainie będzie silniejsza od poprzednich — podsumowuje periodyk.

za pl.sputniknews.com