Dorosnąć do Sakramentu Małżeństwa

W uroczystość Zwiastowania Pańskiego, Ojciec Święty Franciszek przypomniał wiernym tłumnie zgromadzonym na Placu Świętego Piotra, że w maju tego roku mija 20 lat od ogłoszenia przez świętego Jana Pawła II encykliki poświęconej rodzinie i małżeństwu „Evangelium Vitae”. Ta fundamentalna dla Kościoła i wiernych tematyka będzie omawiana na tegorocznym XVI Zgromadzeniu Ogólnym Zwyczajnego Synodu Biskupów, który odbędzie się w dniach od 4 do 25 października.

Papież Franciszek prosił do modlitwy w intencji Synodu i podarował uczestnikom audiencji obrazek z ułożoną przez siebie modlitwą do Świętej Rodziny: Święta Rodzino z Nazaretu, oby przyszły Synod Biskupów mógł przywrócić wszystkim świadomość sakralnego i nienaruszalnego charakteru rodziny, jej piękna w Bożym zamyśle.

Gwałtownie rośnie liczba osób chcących przeprowadzać procedury kanoniczne, które stwierdzą nieważność ich małżeństwa. Od kilku lat sądy kościelne przeżywają prawdziwe oblężenie w tej sprawie. Ze statystyk wynika że w Polsce w okresie dwudziestu lat, od roku 1989, trzykrotnie wzrosła liczba małżeństw, które trybunały kościelne, wyrokiem drugiej instancji, uznały za zawarte nieważnie. W 2010 roku takich wyroków było 1813. Smutkiem napawa fakt, że Polska za Włochami jest na drugim miejscu w Europie pod względem liczby orzeczeń o nieważności małżeństwa. Do sądów biskupich w Polsce trafia rocznie około 3,5 tysiąca wniosków o orzeczenie nieważności sakramentu małżeństwa. Większość złożonych spraw – dwie trzecie, kończy się „pozytywnie” dla wnioskującego, czyli dekretem o nieważności małżeństwa.

W Polsce, w każdej diecezji działają sądy kościelne podlegające przepisom kodeksu prawa kanonicznego (KPK). Od 1917 do 1983 roku obowiązywało stare prawo kanoniczne. Zmiany dokonane w 1983 roku, poszerzyły rodzaj przyczyn stanowiących o nieważności zawartego małżeństwa. Zostały one ujęte w nowym kanonie 1095 KPK o brzmieniu: Niezdolni do zawarcia małżeństwa są ci, którzy: 1. Są pozbawieni wystarczającego używania rozumu; 2. Mają poważny brak rozeznania oceniającego co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich wzajemnie przekazywanych i przyjmowanych; 3. Z przyczyn natury psychicznej nie są zdolni podjąć istotnych obowiązków małżeńskich. Ten ostatni punkt jest obecnie najczęstszą przyczyną uzyskiwania orzeczeń o nieważności węzła małżeńskiego. Wiele się zmieniło; dawniej, przyczyną stwierdzania nieważności węzła małżeńskiego najczęściej był przymus. W ostatnich dwudziestu latach liczba spraw, jakimi zajmują się trybunały kościelne, wzrosła ponad dwukrotnie.
Kodeks kanoniczny dopuszcza różne przeszkody, które mogą być podstawą stwierdzenia nieważności małżeństwa. Wyróżnia trzy rodzaje przyczyn. Pierwszy rodzaj to „przeszkody małżeńskie” (przeszkody zrywające), do których należy: wiek, impotencja, różna religia, pokrewieństwo, święcenia zakonne. W tej kategorii przeszkód jest aż dwanaście pozycji. Drugi rodzaj przyczyn to tzw. „brak przepisanej formy”, czyli wady formalne. Trzeci rodzaj przyczyn określony słowami „wadliwość zgody małżeńskiej”, obejmuje cały szereg przeszkód. Praktyka kanonistów – osób zajmujących się orzekaniem o nieważności małżeństwa wymienia anomalie psychiczne i różnorakie „przypadłości małżonków”, które były podstawą wyroków unieważniających sakrament małżeństwa. Były to: niedorozwój umysłowy, epilepsja, alkoholizm, narkomania, schizofrenia, nerwica, stwardnienie rozsiane, homoseksualizm, nimfomania, niedojrzałość psychiczna, anoreksja, bulimia, depresja, narcyzm, choroba Alzheimera, Parkinsona, uzależnienie od matki, skłonność do oszustwa, hazard, sadyzm, hiperseksualizm, podstęp, wykluczenie posiadania potomstwa, symulacja polegająca na przykład na ustawicznym stosowaniu środków antykoncepcyjnych, zawarcie małżeństwa pod wpływem bojaźni lub przymusu.

W procesie kanonicznym ważne jest udowodnienie, że przyczyna nieważności – przeszkoda, zaistniała w dniu ślubu, a nie w czasie trwania związku małżeńskiego. Trybunał kościelny nie orzeka o winie stron, lecz bada, czy zawarte małżeństwo było ważne. W przypadkach, które dotyczą orzeczenia o nieważności małżeństwa z powodów natury psychicznej, konieczne jest powołanie biegłego i przeprowadzenie badań psychologicznych. Określenie przedmiotu sporu – tytułu sporu i sformułowanie wątpliwości jest bardzo istotnym elementem procesu. Czasem małżeństwo jest nieważne z jednego tytułu, a czasem z wielu. Proces kanoniczny opiera się na starorzymskim procesie „formułkowym”, gdzie formułuje się pytania, na które można odpowiedzieć tylko : „tak” albo „nie”.
Nieważność sakramentu małżeństwa orzeka trybunał kościelny. W Polsce sądy takie funkcjonują w każdej z 41 diecezji. Sprawy sądownicze przeprowadzane są na poziomie trzech instancji. Pierwszą instancją są sądy diecezjalne, drugą – sądy metropolitalne. Trzecią instancją jest Rota Rzymska z siedzibą w Watykanie. Jeśli zdania dwóch instancji są różne, sprawę rozstrzyga Rota Rzymska. Na czele sądu kościelnego zarówno pierwszej, jak i drugiej instancji stoi Oficjał zwany wikariuszem sądowym. Oficjałem może być tylko osoba duchowna oddelegowana przez Biskupa. Oficjał może mieć pomocnika – wiceoficjała. W każdym składzie trybunału rozstrzygającego sprawy o stwierdzenie nieważności małżeństwa, zasiada trzech sędziów. W sprawach tych uczestniczy notariusz i obrońca węzła małżeńskiego. Obie te funkcje może pełnić osoba świecka; również kobieta. Oficjał, notariusz i obrońca węzła małżeńskiego muszą mieć ukończone studia w zakresie prawa kanonicznego.

W odróżnieniu od sądów świeckich, sądy kościelne mają mniej rozbudowaną strukturę urzędniczą. W sądzie kościelnym nie istnieje funkcja prokuratora. Proces małżeński kościelny nie jest jawny i ma charakter pisemny. Zeznania stron i świadków są składane indywidualnie w obecności sędziego audytora – jednego z sędziów oraz notariusza. Nie ma rozprawy końcowej. W przypadku, gdy osoba pozwana w procesie, nie stawi się w sądzie kościelnym, nie wstrzymuje to samego procesu. Po zebraniu dowodów, sędzia dekretem zezwala stronom i ich adwokatom na przejrzenie akt. Przed wydaniem wyroku przez sąd, konieczne jest przekazanie akt sprawy obrońcy węzła małżeńskiego. Jego obowiązkiem jest odnalezienie wszelkich argumentów przemawiających za ważnością związku. Osoba wybrana do pełnienia tej delikatnej funkcji musi być człowiekiem roztropnym i wypróbowanym, gdyż współuczestniczy w odkryciu prawdy o danym małżeństwie. Orzeczenie nieważności małżeństwa ma postać pisemnego wyroku z uzasadnieniem, który otrzymuje każda ze stron. Orzeczenie to jest ostateczne dopiero po zatwierdzeniu go przez sąd drugiej instancji.

Na każdym etapie procesu kościelnego można skorzystać z pomocy adwokata. Osoba zainteresowana lub jej adwokat kieruje „skargę powodową”, czyli wniosek o stwierdzenie nieważności małżeństwa, do właściwego trybunału kościelnego. Do skargi powodowej powinna być dołączona lista świadków, dokumenty przypisane przez prawo kanoniczne, listy urzędowe, dokumenty medyczne. W momencie przyjęcia skargi, strona powodowa uiszcza opłatę sądową. Proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa trwa od 2 do 3 lat.

Gwałtowny przyrost wniosków o unieważnienie małżeństwa jest konsekwencją poważnego kryzysu, jakim dotknięte jest współczesne małżeństwo na Zachodzie i w Polsce. Rodzina poddawana jest ze wszystkich stron czynnikom powodującym jej destabilizację. Brak oparcia w zdrowej rodzinie sprzyja różnym dewiacjom i chorobom psychicznym. Zachodnia rewolucja obyczajowa nie ominęła polskich rodzin i choć 95 procent Polaków jest ochrzczonych, katolicyzm wielu z nas nie wytrzymuje próby życia. Gwałtownie rośnie liczba rozwodów cywilnych. Co piąte polskie dziecko rodzi się poza małżeństwem. Wpływy degradującej kultury świeckiej, liberalnej, konsumpcyjnej zachwiały instytucją polskiej rodziny, czego widocznym znakiem jest coraz mniejsza liczba zawieranych małżeństw i mała dzietność rodzin. Coraz częściej powodem niechęci do posiadania dzieci jest, poza wygodnictwem, obawa o utrzymanie dużej rodziny. Rodziny poddawane są stałemu procesowi destrukcji przez media, sztukę a często także szkołę, gdzie propagowane są rozwody, niewierność i beztroska.

Ślub kościelny coraz częściej staje się tylko tradycyjną ceremonią, której uczestnicy – w tym nowożeńcy, nie za bardzo zdają sobie sprawę z tego, że przyjmują święty sakrament małżeństwa. Dziś wielu młodych ludzi jest nie przygotowanych do w pełni świadomego małżeństwa. Okazuje się, że kursy i katechezy przedmałżeńskie są niewystarczające. Nie są w stanie wypełnić strat powstałych przez niedoskonałe wychowanie, niską religijność domu i wszechobecną deprawację. Nie są w stanie uformować katolickiej świadomości o obowiązkach, jakie nakłada na nich sakrament. Kursy te nie wystarczają, by nauczyć narzeczonych, jak być dobrym mężem, żoną, ojcem, matką. W jakimś stopniu, „mankamenty laickości” pomaga usuwać działające w wielu parafiach duszpasterstwo rodzin.

Długi czas, jaki dają sobie trybunały kościelne do rozstrzygania wniosków o stwierdzenie nieważności małżeństwa, dowodzi dbałości tych sądów, by dotrzeć do prawdy o rozpatrywanym związku. Kościół widzi słabości, wady i niedojrzałość osób przyjmujących sakrament małżeństwa i w Imię Boże stoi na straży świętości małżeństwa.

Kościół uczy nas, że aby czynić postępy na drodze ludzkiego dojrzewania, trzeba przede wszystkim szanować i chronić podstawową jednostkę społeczną, jaką jest nierozerwalne małżeństwo mężczyzny i kobiety. Kościół niestrudzenie przypomina, że rodzina jest środowiskiem, w którym człowiek się rodzi i w sposób godny wzrasta. Kościół uczy nas, że rodzina jest wielkim skarbem małżonków na całe życie, że jest niezastąpionym dobrem dla narodów i fundamentem społeczeństwa.

IWONA KLIMCZAK