Chrześcijańscy demokraci zdradzili chrześcijańskie wartości

Chrześcijańska Demokracja we współczesnej Europie już nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem – mówił Mirosław Piotrowski podczas panelu „Przy europejskim stole wartości: Pamięć i tożsamość”. Debata na UKSW w Warszawie z udziałem duchownych, naukowców i polityków była częścią międzynarodowego Kongresu Europa Christi. Według europosła prof. Mirosława Piotrowskiego chrześcijaństwo jest notorycznie wypychane z unijnego dyskursu publicznego i politycznego. Jest pomijane w dokumentach, a nawet zostało zmarginalizowane w Europejskim Domu Historii w Brukseli. – W Traktacie Lizbońskim, czyli najważniejszym dokumencie UE nie ma ani słowa o chrześcijaństwie – podkreślił Piotrowski.

 

Polityczna poprawność współczesnych elit unijnych sprawia, że zapomina się także o ojcach założycielach wspólnoty. – Zamiast Konrada Adenauera, Roberta Schumana i Alcide de Gasperiego zaczyna być promowany włoski komunista Altiero Spinelli, który postulował rewolucję socjalistyczną w Europie i likwidację państw narodowych – tłumaczył prof. Piotrowski. – Główny budynek w Brukseli nazywa sie Spinelli. Co więcej, przewodniczący KE i jednocześnie Chrześcijański Demokrata Jean-Claude Juncker, mówiąc o ojcach założycielach, wymienił włoskiego komunistę, a zapomniał o prawdziwych ojcach, którzy tak jak on byli chadekami.

Kolejny znany polityk Frans Timmermans mówi o sobie, że jest katolikiem, ale prawie we wszystkim nie zgadza się z papieżem. – A za największe swoje osiągnięcie w całej karierze politycznej uważa wprowadzenie związków homoseksualnych, gdy był posłem w Holandii – podkreślił Piotrowski.

Europoseł przypomniał wizytę papieża Franciszka w europarlamencie w Strasburgu. Papież powiedział wówczas znamienne słowa, że Europa jest jak stara, nietętniąca życiem babcia oraz wskazał, że Europa powinna być rodziną narodów. Zdaniem Mirosława Piotrowskiego w dyskusji na temat wartości w przestrzeni europejskiej trzeba zacząć od podstaw, czyli w pierwszej kolejności postulować pełną ochronę życia – od poczęcia do naturalnej śmierci.

Wśród prelegentów wieczornej debaty byli naukowcy i politycy z Chorwacji, Hiszpanii oraz Włoch. – Takie pojęcia jak ideologia gender i postprawda są owocem ruchu, który powstał na fali rewolucji obyczajowej 1968 roku. Obecnie obserwujemy więc upadek epoki nowoczesnej – mówił o. prof. Lluis Clavell Ortiz-Repiso, filozof, prezes Papieskiej Akademii św. Tomasza z Akwinu. – Oprócz tych negatywnych zjawisk, są też pozytywne. Ludzie zaczynają się bronić i szukać obiektywnej prawdy. I właśnie dzięki tym poszukiwaniom wielu europejczyków dociera do korzeni chrześcijańskich, które są obecne w Europie od wieków.

Zdaniem prof. Elise Grini z Instytutu Katolickiego w Paryżu współczesna Europa „jest tylko snem lub parodią Europy, która uważa, że Bóg umarł lub nie istniej”. – To jest fałszywy obraz Europy. Ludzi na Starym Kontynencie zgubili cel, do którego powinni podążać – podkreśliła prof. Grini. – Współczesny człowiek nie potrafi dogłębnie szukać prawdy, bo jego zdaniem prawda nie jest warta ludzkiej uwagi. Intelekt jest czymś odgórnie narzucanym i nie wymaga już wysiłku.

O życiu religijnym mieszkańców Litwy opowiedział Waldemar Tomaszewski – Poseł do Parlamentu Europejskiego z Litwy. „Hasło „Europa Chrystusowa” odpowiada na wszystkie pytania. Człowiek wierzący może być manipulowany, ale tego, co powiedział Chrystus, nie można zmanipulować. I to jest najważniejsze.” Poseł Tomaszewski wskazał wiele działań na Litwie, które wzmacniają życie religijne. „Drogą do sukcesu jest całkowite oddanie się Chrystusowi Królowi Wszechświata.” – powiedział Tomaszewski. Przypomniał akt Rady Samorządu Regionu Wileńskiego z 11 VI 2009. Organizacja, której przewodzi – Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin – podjęła akt oddania Chrystusowi Królowi Wszechświata. Podobne decyzje podjęli samorządowcy innych regionów, w tych regionach 100% dzieci uczęszcza na lekcje religii, choć oczywiście jest możliwy wybór pomiędzy katechezą a etyką. Europoseł Tomaszewski wskazał na konieczność pokazywania dobra, które dzieje się w życiu publicznym na poziomie krajów i instytucji europejskich, bo chrześcijanin musi mieć nadzieję. „Europa ma gorączkę, i musimy nie tylko wołać karetkę pogotowia, ale przepisać receptę” – powiedział Tomaszewski, a jednym z leków jest akt przyjęcia Chrystusa jako Króla Wszechświata i poszczególnych krajów, bo to uświadamia sens życia chrześcijanina.

za niedziela.pl