Chrześcijanie giną za wiarę

Wielu z nas prześladowania chrześcijan kojarzą się z czasem starożytnego Rzymu i lwami. Tymczasem męczeństwo chrześcijan za wiarę jest w naszych czasach wielkim i bolesnym problemem.

W ostatnich tygodniach, gdy chrześcijański świat przygotowywał się do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, wstrząsnęła nami wiadomość o ataku na na chrześcijański uniwersytet w Garissie w Kenii. Napastnicy, islamscy terroryści z bojówki Al Shabaab, zamordowali 148 osób, najpierw upewniając się, że są chrześcijanami. Rannych zostało ok. 80 osób. Te tragiczne wydarzenia miały miejsce w Wielki Czwartek.

To nie pierwszy atak na chrześcijan w Kenii. W grudniu 2014 r. ta sama bojówka dokonała zabójstwa 36 chrześcijan, pracowników kamieniołomów, a miesiąc wcześniej zabito 28 osób w uprowadzonym autobusie. I tu atak skierowany był przeciwko chrześcijanom. Mimo strachu, jaki zapanował w Kenii, w Niedzielę Wielkanocną katedra w Garissie zapełniła się wiernymi.

W 41-milionowej Kenii chrześcijanie stanowią 85% mieszkańców, ale są regiony jak Garissa, graniczącą z islamską Somalią, w których przeważają muzułmanie. Warto zwrócić uwagę, że islamscy terroryści wnikają w społeczności wieloreligijne, które żyły dotąd obok siebie zgodnie, podburzając radykalną część wyznawców, zwłaszcza młodych przeciwko chrześcijanom.

Do przerażających aktów agresji wobec chrześcijan dochodzi też w innych regionach świata. 16 kwietnia uzbrojeni mężczyźni zaatakowali uczniów katolickiego liceum w Lahaurze, najstarszej szkole katolickiej w Pakistanie. Trzy osoby zostały ciężko ranne – uczeń i dwóch strażników. Miejscowi chrześcijanie alarmują, że w ostatnich tygodniach w Pakistanie dochodzi do eskalacji przemocy na tle religijnym, co, jak podkreślają, budzi poważne obawy o los wyznawców Chrystusa w tym kraju. Niedawno zmarł Nauman Masih, 14-letni chrześcijanin, którego, także w Lahaurze, muzułmanie oblali benzyną i podpalili. Kilka miesięcy temu rozwścieczony tłum muzułmanów za rzekomą obrazę Koranu spalił żywcem młode chrześcijańskie małżeństwo, które osierociło czwórkę dzieci.

Fundamentaliści przejęli zupełną kontrolę nad 10 z 35 znajdujących się w tym regionie wiosek zamieszkiwanych przez wyznawców Chrystusa. Jest to efekt zintensyfikowanej ofensywy fundamentalistów z Państwa Islamskiego, którzy w ciągu ostatnich dni uprowadzili na terenach graniczących z Turcją ponad 100 chrześcijańskich rodzin.

Dramatyczna jest też sytuacja w Syrii. Dochodzi tu do masowych porwań i mordów chrześcijan. W marcu br. porwano ok. 350 osób. Czujemy się opuszczeni. Z powodu milczenia świata islamiści rosną w siłę, a Syria jest na krawędzi totalnego rozpadu – mówi chaldejski biskup Aleppo, Antoine Audo. Jak podkreśla Biskup Aleppo, przed wojną Syryjczycy, w tym chrześcijanie, mogli żyć w spokoju, pracować. Teraz nie ma ani bezpieczeństwa, ani pracy.(…) Syryjczycy czują się opuszczeni przez wspólnotę międzynarodową, widzą zmowę świata mającą na celu zniszczenie tego kraju.

Ofiarami prześladowań stają się też misjonarze. Tylko w ubiegłym roku zginęło 26. Zginęli w Peru, Republice Środkowoafrykańskiej, Kongu, Kamerunie, Ekwadorze, Tunezji i Sierra Leone. Niech wspólnota międzynarodowa nie od wraca oczu od prześladowań chrześcijan – apelował Papież Franciszek w Poniedziałek Wielkanocny – Jest ich wielu. Możemy powiedzieć, że jest ich więcej, niż w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Ogromnie pragnę, aby wspólnota międzynarodowa nie odwracała spojrzenia w inną stronę. Niech wspólnota międzynarodowa nie będzie niemym i obojętnym świadkiem w obliczu tej niedopuszczalnej zbrodni, stanowiącej niepokojące odejście od najbardziej podstawowych praw człowieka. – mówił Ojciec Święty.

SABINA WITKOWSKA