Afera wokół premii wiceprezydenta Poznania

JakubJJeśli ktoś popełnił błąd, to pracodawca, a nie ja – mówi reporterowi radia RMF FM – nowy wiceprezydent Poznania, od którego zarząd województwa wielkopolskiego chce odzyskać pieniądze. Chodzi o premię na zakończenie pracy w wojewódzkiej spółce, przyznaną – według prawników marszałka – ze złamaniem prawa. Jak ustalił reporter, to 20 tysięcy złotych.

Jakub Jędrzejewski nie ma na razie zamiaru oddawać premii. Jak twierdzi, przede wszystkim dlatego, że o całej sprawie dowiedział się z mediów – żadnego pisma nie dostał. – Jeżeli pracodawca się rozmyślił, to byłoby miło, gdyby mnie poinformował. Natomiast nie chciałbym w tej chwili podejmować definitywnych decyzji, bo mam nadzieję, że przede wszystkim mój pracodawca zaprzestanie łamania prawa – powiedział wiceprezydent naszemu reporterowi.

Chodzi o upublicznienie razem z treścią porozumienia ws. rozwiązania umowy o pracę danych osobowych Jędrzejewskiego, w tym jego adresu. Jeszcze dzisiaj wiceprezydent prawdopodobnie zgłosi możliwe przestępstwo.

Premię równą dwukrotności pensji przyznał Jędrzejewskiemu szef rady nadzorczej spółki Szpitale Wielkopolski, a powinien to zrobić marszałek województwa.

za interia.pl/edbie