99. rocznica Powstania Wielkopolskiego

Odzyskiwanie przez Polskę niepodległości było procesem, który trwał długo. Bardzo istotnym elementem tego procesu było powstanie wielkopolskie. Wobec klęski Niemiec Wielkopolanie szykowali się do zrzucenia niemieckiego panowania. 10 listopada 1918 r. ukonstytuowała się w Poznaniu, działająca oficjalnie, Naczelna Rada Ludowa, która postanowiła w grudniu zwołać sejm przedstawicieli dzielnic zaboru pruskiego. W przewidywaniu powstania uaktywniono działalność POW. Oficjalnie działały: polska Straż Ludowa i inne organizacje.

 

26 grudnia 1918 r., pomimo sprzeciwu niemieckich władz centralnych, przyjechał do Poznania (z misją aliancką) witany entuzjastycznie Ignacy Paderewski. Zatrzymał się on w „Bazarze” – centrum życia polskiego. Nazajutrz wydarzenia potoczyły się lawinowo. W godzinach popołudniowych przed Paderewskim w „Bazarze” przeciągnął pochód tysięcy polskich dzieci. Nastrój euforii, flagi polskie i aliantów – działały deprymująco na Niemców. Padły z ich strony strzały (nieszkodliwe), zaczęli zdzierać flagi, demolować lokale polskie… Straż Ludowa i POW rozbroiły Niemców. Zaczęło się powstanie. 28 grudnia Poznań został oswobodzony. Przywódcami stali się Polacy – byli oficerowie niemieccy (np. kpt. Tomaszewski). Na dworcu rozbrajane były pociągi z wojskiem niemieckim, opanowano radiostację i pocztę.

Działania powstańcze rozwinęły się w całej Wielkopolsce, wszędzie przejmowano władzę. Główne walki toczyły się nad Notecią z niemieckim Heimatschutzem z Bydgoszczy. 30 grudnia odbył się w Poznaniu uroczysty pogrzeb ośmiu poległych bohaterów (w tym Franciszka Ratajczaka i Antoniego Andrzejewskiego).

Powstaniem dowodził kpt. Stanisław Taczak, a później gen. Józef Dowbór-Muśnicki.

Naczelna Rada Ludowa w Poznaniu odmówiła pertraktacji z Niemcami w sprawie podziału Wielkopolski na dwie regencje: bydgoską (dla Niemców) i poznańską (dla Polaków).

W toku ciężkich walk organizowała się Armia Wielkopolska. Była ona doskonale wyposażona z magazynów niemieckich. Szybko ubrano wszystkich w polskie rogatywki. Armia ta wytrzymała kontruderzenie do 16 lutego 1919 r., kiedy to marszałek Foch zmusił Niemców do zawarcia rozejmu. Linia frontu stała się linią demarkacyjną. Niemieckie napaści i prowokacje trwały do 28 czerwca, kiedy podpisano traktat wersalski z Niemcami.

Niestety, wielu Wielkopolan z poduszczenia niemieckiego chciało separatyzmu, nie chcąc łączyć się ze zrujnowaną Polską. Dopiero w sierpniu Armia Wielkopolska podporządkowała się Naczelnemu Dowództwu Polskiemu i władze cywilne Wielkopolski podporządkowały się rządowi centralnemu w Warszawie. Pułki wielkopolskie w 1920 r. należały do najlepszych w wojsku polskim.

Powstanie wielkopolskie – choć skrawki Wielkopolski pozostały przy Niemcach (np. Piła) – było jedynym udanym powstaniem polskim.

za niedziela.pl/Jerzy Skrodzki