73. rocznica zagłady Huty Pieniackiej

„Zebraliśmy się razem tutaj po to, aby ustała tak zwana wojna na pomniki” – powiedział 26 lutego podczas obchodów 73. rocznicy zagłady polskiej wsi Huta Pieniacka k. Brodów bp Witalij Skomarowski, ordynariusz diecezji łuckiej i administrator apostolski diecezji kijowsko-żytomierskiej. Z polecenia arcybiskupa lwowskiego Mieczysława Mokrzyckiego zmówił modlitwę ekspiacyjną z powodu zburzenia tam w styczniu br. krzyża przez nieustalonych sprawców oraz wraz z greckokatolickim biskupem sokalsko-żółkiewskim Mychajłem Kołtunem poświęcił odbudowany w tym miejscu z inicjatywy Ukraińców podobny krzyż z granitu.

Bp Skomarowski przytoczył słowa z odezwy abp. Mokrzyckiego: „Wysadzenie w powietrze krzyża i zdewastowanie tablic z nazwiskami ofiar to przejaw nietolerancji wobec narodu i religii, uczyniony przez ludzi lekceważących wszelkie wartości, nie tylko te międzyludzkie, ale i te wypływające z wolności religijnej. Zniszczenie krzyża to uderzenie w cały świat chrześcijański, bez względu na obrządek czy przynależność narodowościową, gdyż dla wierzących w Chrystusa, krzyż jest największym dowodem miłości Boga do człowieka. A zatem, jeśli ktoś niszczy ten znak miłości, to działa z pobudek nienawiści do wiary i ludzi wierzących”.

We wspólnej modlitwie z katolikami dwóch obrządków uczestniczyli również prawosławni. „Nasza ekumeniczna modlitwa niech obudzi skruchy i żal oraz jeszcze bardziej zjednoczy nas wokół krzyża, aby miłość i pokój stały się znakiem poszanowania wiary” – zaznaczył bp Skomarowski. Wezwał również zebranych, by prosili Boga o to, ażeby tutaj na ziemi dać spokój zmarłym oraz modlić o ich wieczne odpoczywanie.

Greckokatolicki bp Mychajło Kołtun wyjaśnił, że w tym dniu, 26 lutego, w Kościołach wschodnich przed Wielkim Postem obchodzi się Niedzielę Przebaczenia oraz wezwał wszystkich obecnych, by przeprowadzili akt przebaczenia win, dokonanych przez narody ukraiński i polski.

„Ten symboliczny gest biskupów był bardzo wzruszający i przejdzie do historii relacji polsko-ukraińskich – powiedziała KAI Małgorzata Gosiewska, zastępca przewodniczącego Komisji Łączności z Polakami za Granicą w polskim Sejmie. – Naprawa tego brutalnego czynu, jaki został dokonany na tym pomniku, na tym świadectwie historii przez miejscową ludność to jest też kolejny symbol – zaznaczyła. – Do tej pory pomnik był symbolem dramatu, jaki się tutaj dokonał przed laty, a w tej chwili jest również symbolem pojednania, tego kolejnego kroku, jaki udało się dokonać i tą drogą musimy iść. Jestem przekonana, że tak właśnie będą wyglądać dalsze nasze losy. Chęć i wola jest”.

„Przyjeżdżamy tutaj już od wielu lat po to, aby złożyć dowód pamięci, aby pomodlić się za naszych bliskich, za nasze rodziny, za Polaków bestialsko pomordowanych w tym miejscu 28 lutego 1944 roku – powiedziała do zebranych Polaków i Ukraińców Małgorzata Gośniowska-Kola, prezes Stowarzyszenia Huta Pieniacka. – Ten atak w Hucie Pieniackiej na pomnik odebraliśmy bardzo boleśnie, bo odebraliśmy go jako atak na krzyż, czyli na znak prawdy, po 73. latach. Ale jednak znaleźli się ludzie, którzy przyczynili się do tego, że stoi dzisiaj granitowy krzyż. Chcemy wiedzieć, komu możemy podziękować za to. Nie wiemy tego na dziś. Chcemy podziękować przedstawicielom tutejszej władzy ukraińskiej za obecność, wszystkim ludziom dobrej woli. Wierzę w to głęboko, że gromadzi nas tutaj modlitwa i pamięć. Ale to wszystko wypływa nie z powodu rozliczania, bo nie jest to w naszej mocy. To pielęgnowanie pamięci i prośba o modlitwę, to jest troska o naszą przyszłość. O naszą tożsamość. Tworzymy tutaj dobrą wspólnotę” – podkreśliła Gośniowska-Kola.

W uroczystościach żałobnych w Hucie Pieniackiej uczestniczyli parlamentarzyści polscy i ukraińscy, władze obwodu lwowskiego, ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło i ambasador Ukrainy w RP Andrij Deszczycia, liczne delegacji Polaków z Ukrainy i z Polski.

28 lutego 1944 r. polską wieś Hutę Pieniacką doszczętnie spalił 4. pułk policji SS złożony z ukraińskich ochotników, wchodzący w skład dywizji SS Galizien, pod dowództwem niemieckim, przy udziale innych ukraińskich struktur paramilitarnych. Ofiarą rzezi padło tam od 800 do 1200 osób narodowości polskiej. Uratowała się tylko mała garstka mieszkańców, którzy po wojnie wyjechali do Polski. Zdewastowany pomnik został wzniesiony w 2005 r. dzięki staraniom Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. W 2009 obchodzono tam 65. rocznicę zbrodni z udziałem prezydentów: Polski – Lecha Kaczyńskiego i Ukrainy – Wiktora Juszczenki. W sprawie masakry w Hucie Pieniackiej śledztwo prowadzi polski Instytut Pamięci Narodowej.

za ekai.pl